Mam pointy. Na szerokość są tak na styk, odrobinę ciasne, ale na tyle, że przy rozrobieniu będą dobre.
Jednak gdy mam je na sobie i tak jakby chcę zrobić krok, to noga mi się sama z nich wysuwa. Oczywiście dojdą do tego jeszcze gumki, ściągacz i troczki, więc czy uważacie, że powinnam wziąć rozmiar 4, który bez tych wszystkich "bajerów" by mi się nie wysuwał, czy tak z 4 1/2 jest dobrze?
Jak zrobię flex, to są dobrze przy stopie, jak puszczę luźno no to się jakoś trzymają lekko, a jak właśnie spróbuję zrobić krok to się wysuwają.
Liczę na szybką odpowiedź, bo chciałabym jeszcze dzisiaj odesłać jeżeli to źle.
EDIT:
Hmm... zgodnie z tą stroną: http://www.dancegeardirect.co.uk/article/how-to-fit-pointe-shoes wszystko jest dobrze. http://www.arizonaballettheatre.com/?q=node/23 też tak jak tutaj sprawdziłam i wkładka jest równo ze stopą, nie wystaje, więc chyba pytanie nieaktualne, raczej pasują. Porównałam tez ze starymi i mniej-więcej mają taką samą długość. Chyba trochę spanikowałam. Jeszcze jak do tego dojdzie ściągacz, gumki i trochę rozrabianie powinno być dobrze. W każdym razie dziękuję wszystkim za pomoc
