POLSKI BALET NARODOWY

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote30="Sagittaire"]...Chopiniada mnie bardzo za to cieszy (...) poza Lwowem, nie widziałam nigdy Chopiniady w wykonaniu zespołu profesjonalnego na żywo (...) strawialne dla mnie są tylko 3 spektakle: Chopiniada i reszta, Don Kichot i Poskromienie...[/quote30]
:lol: Rozbawiłaś mnie Sagittaire tą swoją „Chopiniadą” (zabrzmiało jak :wink: „Syberiada”). Chcę wierzyć, że to tylko literówki, a myślałaś jednak o „Chopinianach” Fokina. Ale że użyłaś tego tytułu aż trzykrotnie, to zwątpiłem o czym tak naprawdę piszesz. Na wszelki wypadek zerknij więc co oni wystawiają: http://teatrwielki.pl/teatr/aktualnosci/aktualnosc/n/pbn-wystawi-jesienia-chopiniana-fokina/

O innych tematach Twojego wielowątkowego wywodu moglibyśmy długo dyskutować, bo :? nie zgadzam się z Tobą prawie we wszystkim (może poza i moją tęsknotą :sad: za „Świętem wiosny” Béjarta z Vladimirem Yaroshenką w roli Wybrańca). Zwłaszcza w ocenie „Burzy”, którą tak schlastałaś, a ja nią byłem zachwycony. Dodam też, że wbrew temu co piszesz, „Bajaderę” widzę jednak w planach teatru – w przeciwieństwie do „niestrawnego” dla Ciebie „Snu nocy letniej”, którego ja z kolei nie zauważyłem z żalem, bo uważam ten balet za arcydzieło.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Tak, "Bajadera" bedzie również w przyszłym sezonie, znów az pięc razy.
Generalnie jak oglądam ten przyszłoroczny repertuar w całosci (wszystkie spektakle) to mam wrażenie ze baletów jest bardzo dużo, czyli PBN bedzie duzo tanczył i o to chodzi, a gdzieś w międzyczasie będa tez jakieś opery ;)

O wartości "Burzy" i "Casanovy" nie podejmuje sie dyskutować, bo ja te balety po prostu uwielbiam. ;)
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

Też odniosłem takie wrażenie, gdy po powrocie z Kreacji, otworzyłem na stole dodatek do rzepy ( przyniesiony z Teatru) i zaznaczałęm czerwonym spektakle baletowe, premiery kreską podwójną itd i przez moment pomyślałem, ze opera to dodatek, ale policzyłem, jednak nie.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Ali - to nie literówka. Zaczęłam tak nazywać ten balet od czasu, kiedy na stronie Narodowego Baletu Ukrainy i jeszcze gdzieś ( chyba baletu z Odessy) przeczytałam "Chopiniada". Dziwić mnie to nie dziwi, ponieważ wiele razy na stronach ukraińskich dziwne rzeczy zdarza mi się wyczytywać. W każdym razie to określenie tak mnie rozbawiło, że w konsekwencji przejęłam je jako własne i od lat tak ten balet określam. I choć mam sentyment do tego, to może pisać tak nie powinnam, bo ludzie się źle uczą.

Wracając do tematu:

Czy mi się coś przesłyszało,czy miała być premiera Śpiącej Królewny?

A czemu zszedł Kopciuszek?Nie był dużo starszy od Dziadka, a moim zdaniem przyjemniejszy.

Dziwi mnie też takie szybkie zejście z repertuaru Romea i Julii. Sam tytuł taki chodliwy.
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote03="Sagittaire"]Ali - to nie literówka (...) Wracając do tematu...[/quote03]
To wyjaśnia :wink: całe nieporozumienie, ale u nas pozostańmy może jednak przy „Chopinianach”, na które zresztą czekam niecierpliwie.

Też lubię „Śpiącą” i tego właśnie „Kopciuszka”. Chcę więc wierzyć, że one nie „zeszły”, ale po prostu czekają na wznowienia - jak teraz "Bajadera". To przecież żelazny repertuar szanującej się klasycznej formacji baletowej. Rozumiem jednak, że PBN nie może ograniczać się wyłącznie do klasyki. Ma przecież wielki i bardzo urozmaicony dorobek, a ciągle przygotowuje nowe premiery. Widzę też, że zawsze wybierają i grają przynajmniej kilka tego rodzaju tytułów. Teraz zapowiadają przecież „Chopiniana”, „Bajaderę” „Don Kichota”, „Dziadka”, „Poskromienie”, a na koniec sezonu nietuzinkowe „Jezioro”. Pewnie nie daliby już rady wznowić „Śpiącej” i „Kopciuszka”, więc musimy się uzbroić w cierpliwość. Nie zdjęli też „Romea i Julii”, w książce sezonu piszą, że wybierają się z tym tytułem za granicę. Mnie osobiście przyszły sezon wydaje się bardzo interesujący.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Wiesz Ali, wydaje mi się, że to moje niezadowolenie z repertuaru tkwić może bardziej we mnie niż w przyczynach obiektywnych. Nie sądzę, żeby 3-5 lat temu, kiedy oglądałam te same spektakle PBN, były one gorsze niż dziś; wtedy je uwielbiałam; teraz coraz częściej mnie irytują i nawet nie opisuję wrażeń, bo ciągle bym zrzędziła.
Myślę, że mój gorszy odbiór jest bardziej związany z tym, że odnalazłam moje balety idealne za wschodnią granicą, zachwyciłam się nimi i jakoś do tego tańczenia warszawskiego straciłam serce. Kilka lat temu miałam okazję rozmawiać kilka minut z jednym tancerzem PBN, który powiedział, że na wschodzie tańczy się na całego, a tutaj nie można nigdy iść na całość. Nie wolno wyjść poza 5 obrotów, mimo że każdy z tancerzy przewidziany do roli w każdej z obsad spokojnie zrobiłby 40. Po prostu nie wolno, a jak na próbie się wyrwie i zrobi się więcej, to jest wrzask, że nie.
Mój b dobry przyjaciel, który chodzi kilkanaście razy w roku na balet w Permie, kiedy przyjeżdża na ferie do Polski, mówi zawsze: co to za oszczędny balet?

Ja poczułam, co daje taki balet na zasadzie pójścia na całość w Lwowie. Zespół z pewnością gorszy od PBN. Nie polemizuję z tym. W Warszawie mamy najwyższą klasę. Ale ten słabszy zespół widziałam w tym tylko ostatnim sezonie 3 razy z samym Jeziorze i zawsze w zupełnie innej obsadzie i każdy szedł na całość. Co tam się dzieje! Błazen szaleje, Książę, dziewczyny solistki mają niesamowicie trudne klasyczne układny i wykonują je cudownie, Odylia (każda) kręci 40 fuettess z dziecinną łatwością. W Lwowie nauczyłam się też, że klasyka wcale nie jest nudna ani nie trąca myszką. Mimo ruchów klasycznych jest w tym tyle pasji i obłędu, wczucia się w rolę i szału na scenie i na publiczności, która krzyczy, wstaje z miejsc itd.
I jak po tym szale, z którego wychodzi się jak po dobrym śnie; nieco oszołomionym i z bijącym sercem jedzie się na Burzę, to ta oszczędność doprowadza do tego, że chce mi się wyć. Jakby narkoman liczył na mocny narkotyk, a dostał coca colę.
Najdziwniejsze, ze K Pastor w jednym z ostatnich wywiadów powiedział, że kocha klasykę. Ale ta jego klasyka jest taka ugładzona, nieśmiała. To zupełnie nie jest klasyka wschodnia. Do tego mam wrażenie, że w I przejdą w delikatnych środków wyczarowywał uczucia takie, ze ciarki przechodziły i zawsze płakałam, to teraz w nowych baletach tego zaniechał.

Tak czy inaczej z radością zobaczę Chopiniana, Bolero, Poskromienie, Don Kichota i Jezioro, chociaż nie wiem jak zniosę te powściągliwość w Don Kichocie po Lwowie. Na szczęście - o ile przedrę sie 10 VI przez granice, bo celnicy zapowiadają strajk - od 10 VI do lutego masę czasu i może zapomnę lwowskiego Don Kichota przed lutym 2017...
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quotef2="Sagittaire"]...odnalazłam moje balety idealne za wschodnią granicą, zachwyciłam się nimi i jakoś do tego tańczenia warszawskiego straciłam serce. Kilka lat temu miałam okazję rozmawiać kilka minut z jednym tancerzem PBN, który powiedział, że na wschodzie tańczy się na całego, a tutaj nie można nigdy iść na całość. Nie wolno wyjść poza 5 obrotów, mimo że każdy z tancerzy przewidziany do roli w każdej z obsad spokojnie zrobiłby 40. Po prostu nie wolno, a jak na próbie się wyrwie i zrobi się więcej, to jest wrzask, że nie.[/quotef2]
Oj, wydaje mi się Sagittaire, że ten Twój rozmówca to niezły :wink: mitoman. 40 piruetów? Nie urodził się jeszcze tancerz, który kręciłby taką ilość. Już 5 to niezły rezultat. Ja bym powiedział mu tak: bracie, zakręć czysto 2-3, ale bez roboczego nadymania się przed, na wysokich półpalcach, zachowując prawidłową linię rąk i zakończ je bez zachwiania we właściwej pozycji. I niech ten koleś nie próbuje imponować mi na scenie jak wyczynowiec - kręcić się jak bąk bez właściwej formy, idąc na ilość kosztem czystości piruetów. Niechże on lepiej ćwiczy, dochodzi do jakości w czterech ścianach i popisuje się przed kolegami. Mnie na scenie interesuje już prawidłowy, w pełni kontrolowany przez niego efekt tych technicznych zmagań z własnym ciałem. Niech więc zakręci w przedstawieniu dwa piruety, ale pięknie, tanecznie, muzycznie i adekwatnie do wymagań choreografa i charakteru kreowanej postaci. I niech przed Tobą nie szpanuje swoimi ograniczanymi jakoby możliwościami, bo się :smile: ośmiesza.

Twój ostatni wpis Sagittaire uświadamia mi przy okazji dlaczego tak często różnimy się w swoich odczuciach na temat tego czy innego baletu lub tancerza. Jak widzę, Ty najwyraźniej cenisz sobie ekstremalny wyczyn techniczny, temperament i brawurę w tańcu. Ja przeciwnie – cyrkowy popis i brawura w balecie pachną mi tandetą, a cenię raczej czystość formy, styl, elegancję, osobowość, aparycję, wdzięk i prawdę artystyczną. Mamy zatem odmienne kryteria i preferencje. Ale tak już bywa i każdemu z nas należy się satysfakcja. Ty jej szukasz coraz częściej we Lwowie i generalnie na Wschodzie, ja znajduję w Warszawie i raczej na Zachodzie. Choć czasem nasze doznania są zbieżne, jak to bywa w kontakcie ze sztuką.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Ktos był na tegorocznych Kreacjach? To juz ósma edycja, aż trudno uwierzyć! jak oceniacie?

ja napisałam troche tu:
http://www.naczubkachpalcow.pl/2016/06/06/kreacje-osme-i-najlepsze/

więc nie bedę sie powtarzać.
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

Nie byłem, więc dzięki Kasiu za dokładną relację. Ale czy to możliwe, że tylko Robert Bondara sięgnął po technikę tańca na pointach? Nie do wiary w najlepszej naszej formacji baletowej :?

Ja tymczasem trafiłem na dokładne plany Teatru Wielkiego na sezon 2016/17. W tym oczywiście baletowe, choć jakieś obce baletowi twarze :sad: otwierające tę stronę wcale tego nie wróżą. Warto tam jednak poszperać, dlatego polecam ten adres wszystkim, którzy jeszcze nie znają dokładnych planów repertuarowych PBN-u: http://teatrwielki.pl/repertuar/sezon-201617/
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Nie tylko on, ale on po raz pierwszy na Kreacjach chyba co u tego rzec można juz zawodowego choreografa z osiagnięciami jest ważnym wydarzeniem i duża zmianą :)

"Twarze" otwierają informacje o sezonie 2016-17 - wszak operowo-baletowym, te akurat bardziej należa do swiata opery, ale w całej esji - kampanii "Opera łączy" znalazły się dwa baletowe związki (Vladimi z Olgą Yaroshenko i Marta Fiedler z Pawłem Koncewojem i nowo narodzonym Filipkiem)

https://www.youtube.com/watch?v=UpoyvIS-zWE
ODPOWIEDZ