DIETA ODCHUDZAJĄCA
Dziecko czego nie polecasz? jedzenia 600 kcal dziennie? I słusznie - skąd siły na normalne funkcjonowanie, że nie wspomnę o tańcu? 4 kilogramy w dwa tygodnie to dużo, nie kokietuj, no ale skoro chciałaś zrzucić 10kg w dwa tygodnie, to pewnie zmagasz się ze sporą nadwagą, a to rzeczywiście - jest niepolecane nikomu.
[quote:49554879b5="Georgia~"]Ja wreszcie znalazłam sposób na schudnięcie. Śniadania i obiady normalnie (żeby miec siłę na tańcach), a na kolację tylko chleba nie jem, zawsze coś drobnego tylko np. jabłko, jajko, sałatka (bez majonezu).
Po 3 tyg. -2kg, planuję jeśc w taki sposób do maja, zobaczymy ile jeszcze zejdę :mrgreen:[/quote:49554879b5]
wiesz jest takie mądre powiedzenie:" śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem a kolacje oddaj wrogowi":)
Po 3 tyg. -2kg, planuję jeśc w taki sposób do maja, zobaczymy ile jeszcze zejdę :mrgreen:[/quote:49554879b5]
wiesz jest takie mądre powiedzenie:" śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem a kolacje oddaj wrogowi":)
-
marysienka
- Posty: 86
- Rejestracja: wt maja 17, 2011 3:53 pm
Postanowiłam się powymądrzać :lol:
Jako "dietę" postanowiłam zastosować schemat następujący:
[b:a5bea9ccbf]Primo:[/b:a5bea9ccbf] mniej jeść. W sensie, zjadać tyle, żeby nie być głodnym, a nie tyle, na ile "ma się ochotę".
[b:a5bea9ccbf]Secundo:[/b:a5bea9ccbf] Jeść więcej białek niż węglowodanów i tłuszczy. Nie jeść słodyczy (tu było oj... trudno :D), nie słodzić herbaty, nie pić napojów typu cola.
[b:a5bea9ccbf]Tertio:[/b:a5bea9ccbf] Wysiłek fizyczny mile widziany i wskazany (ale, że większość osób tutaj tańczy to chyba logiczne :smile: )
i po ostatnie nie jeść po 18:00.
W moim przypadku dieta - cud! Prawie 4 kg w 2,5 tygodnia. :)
Polecam ;)
Jako "dietę" postanowiłam zastosować schemat następujący:
[b:a5bea9ccbf]Primo:[/b:a5bea9ccbf] mniej jeść. W sensie, zjadać tyle, żeby nie być głodnym, a nie tyle, na ile "ma się ochotę".
[b:a5bea9ccbf]Secundo:[/b:a5bea9ccbf] Jeść więcej białek niż węglowodanów i tłuszczy. Nie jeść słodyczy (tu było oj... trudno :D), nie słodzić herbaty, nie pić napojów typu cola.
[b:a5bea9ccbf]Tertio:[/b:a5bea9ccbf] Wysiłek fizyczny mile widziany i wskazany (ale, że większość osób tutaj tańczy to chyba logiczne :smile: )
i po ostatnie nie jeść po 18:00.
W moim przypadku dieta - cud! Prawie 4 kg w 2,5 tygodnia. :)
Polecam ;)
[quote:864f68cd11="Georgia~"]...na kolację tylko chleba nie jem, zawsze coś drobnego tylko np. jabłko, jajko, sałatka (bez majonezu).[/quote:864f68cd11]
Nie polecam jedzenia (przy diecie, bo jeśli ktoś nie ma kłopotów z wagą lub po prostu się nie odchudza to inna sprawa) owoców typu jabłko na kolację. Mają sporo węglowodanów, które wieczorem trudno się trawią i w nadmiarze odkładają wokół brzuszka i powodują nieprzyjemne wzdęcia.
W ogóle owoce najlepiej wcinać do 15 żeby organizm sobie poradził ze strawieniem wszystkiego.
Wieczorem trochę białka np. półtłusty twarożek (zwróć uwagę żeby miał więcej białka niż węglowodanów). Rozkręci metabolizm i na samo trawienie zużyjesz trochę energii.
Nie polecam jedzenia (przy diecie, bo jeśli ktoś nie ma kłopotów z wagą lub po prostu się nie odchudza to inna sprawa) owoców typu jabłko na kolację. Mają sporo węglowodanów, które wieczorem trudno się trawią i w nadmiarze odkładają wokół brzuszka i powodują nieprzyjemne wzdęcia.
W ogóle owoce najlepiej wcinać do 15 żeby organizm sobie poradził ze strawieniem wszystkiego.
Wieczorem trochę białka np. półtłusty twarożek (zwróć uwagę żeby miał więcej białka niż węglowodanów). Rozkręci metabolizm i na samo trawienie zużyjesz trochę energii.
Produkty białkowe w dodatku są sycące, więc nie będziesz głodna.
Najgorsze dla naszej wagi są właśnie węglowodany. Białko jest zdrowe, oczywiście nie w nadmiarze. Tłuszczu też nie trzeba się bać aż tak. Ważne żeby był to ten zdrowy tłuszcz. Np. polecam masło orzechowe. Ma sporo kalorii, ale jest zdrowe (ale takie prawdziwe, pozbawione dodatku soli i cukru oraz tłuszczów utwardzonych) i sycące. Jak mam ochotę na coś słodkiego na diecie to smaruję sobie wafel ryżowy masłem orzechowym i jakimś dżemem. Pycha! Ale uwaga, uzależnia... nie przyjmuję reklamacji :)
Jeszcze a propos białka, tłuszczu i twarożku. Zdrowiej jest jeść półtłusty niż chudy. Chudy jest bardziej przetworzony = mniej wartościowy. No i witaminy wchłaniają się w tłuszczu, więc taki 0% jest bezwartościowy.
Najgorsze dla naszej wagi są właśnie węglowodany. Białko jest zdrowe, oczywiście nie w nadmiarze. Tłuszczu też nie trzeba się bać aż tak. Ważne żeby był to ten zdrowy tłuszcz. Np. polecam masło orzechowe. Ma sporo kalorii, ale jest zdrowe (ale takie prawdziwe, pozbawione dodatku soli i cukru oraz tłuszczów utwardzonych) i sycące. Jak mam ochotę na coś słodkiego na diecie to smaruję sobie wafel ryżowy masłem orzechowym i jakimś dżemem. Pycha! Ale uwaga, uzależnia... nie przyjmuję reklamacji :)
Jeszcze a propos białka, tłuszczu i twarożku. Zdrowiej jest jeść półtłusty niż chudy. Chudy jest bardziej przetworzony = mniej wartościowy. No i witaminy wchłaniają się w tłuszczu, więc taki 0% jest bezwartościowy.