: śr lis 03, 2004 7:13 pm
"Don Kichot" zaczarował mnie mimo okrutnego chrapania mego ojca, które wprost profanowało sztukę (ale coż - zmęczenie...) !
Ten komizm, ale przede wszystkim formy allegro tak dynamicznie a co najwazniejsze wspaniale przedstawione, istna kwintesencja tego co najpiękniejsze w balecie... Po prostu rewelacja!
Był to doskonały sposób na zainaugurowanie "Złotej Dwunastki" i rozbudzenie miłości do sztuki tańca.
Ze zniecierpliwieniem czekam następnych wieczorów baletowych...
Ten komizm, ale przede wszystkim formy allegro tak dynamicznie a co najwazniejsze wspaniale przedstawione, istna kwintesencja tego co najpiękniejsze w balecie... Po prostu rewelacja!
Był to doskonały sposób na zainaugurowanie "Złotej Dwunastki" i rozbudzenie miłości do sztuki tańca.
Ze zniecierpliwieniem czekam następnych wieczorów baletowych...