Strona 2 z 14
: ndz lis 06, 2005 4:58 pm
autor: gonia
[quote:f66db9d7cb="Joanna"]A same pointy np. przytrzaskuja drzwiami, żeby je wyrobić - aczkolwiek nie mam pojęcia, czy to dla nich bezpieczne i skuteczne;)[/quote:f66db9d7cb]
Jak to: przytrzaskują drzwiami?? Możecie mi wytłumaczyć jak to zrobić? eee...?? Bo nie za bardzo rozumiem...i w jakim miejscu je przytrzasnąć??
U mnie w zespole, jak dziewczyna dostała pointy, to tak "dreptała" w miejscu (nie odrywając palców od podłogi) żeby wyrobić pointy. A nie można po prostu w nich "delikatnie" pochodzić (normalnie, po domu), coraz bardziej uginając palce? Czy to jest bardziej "niebezpieczne" dla point niż przytrzaskiwanie drzwiami?
: ndz lis 06, 2005 5:03 pm
autor: makova_panienka
bierzesz pointę -> przykładasz prostopadke do framugi -> energicznie zamykasz skrzydło drzwi.
a ja mam niezawodny sposób na wyrabianie: siadam na "tylnej" połowie pointy (tam gdzie pięta) na krześle i odginam drugą stronę w w kierunku podłogi. sposób bezpieczny, bo pointa "siłą rzeczy" jest ogrzewana przez ciało a przez to również się uplastycznia.
strasznie nas przestrzegali żeby zimnych point nie rozrabiać.
: ndz lis 06, 2005 6:59 pm
autor: Gość
Pierwszy raz słyszę o "grzaniu" point :D
A metoda drzwiowa jest po prostu szybsza niż nożna (nogowa??). A oprócz drzwi znam metodę "wieszania się" na pointach zagiętych na drążku. Z wytłumaczeniem ciężko.
: ndz lis 06, 2005 8:03 pm
autor: Change
Ja wole moje pointy spokojnie "rozchodzic" po domu. Wtedy przy okazji do pasowuja sie prawie idealnie do moich stopek. :wink:
: ndz lis 06, 2005 8:21 pm
autor: drCoppelius
Ja tam moje pointy zawsze lubie najpierw rozrobić rączkami:D:D, choć czasami troche za bardzo się one "rozrabiają" :roll:
: wt lis 08, 2005 4:31 pm
autor: Julcia
Ja swoich point nigdy nie musiałam wyrabiać... A jeśli już to tylko troszeczkę, bo i tak po krótkim użytkowaniu robią się za miękkie :|
: czw lis 10, 2005 3:40 pm
autor: sisi
kupiłam sobie dzis nowitutkie pointy ale zamiast lyriki wzielam przypadkiem partenaire... jak je szybko rozrobić, żeby móc wejsc na połpalce? moje podbicie samo nie da sobie rady bo nie jest aż takie ogromne... próbowałam łapkami, jak zawsze, ale tym razem są twarde jak... a trzeskać drzwiami się boję :P
: czw lis 10, 2005 4:38 pm
autor: .:Odylia:.
partenaire :shock: ja z moim podbiciem na początku nigdy im nie dawalam rady a jak juz jakos sie zzylysmy to lamaly sie paskudnie pod pieta (przez te wzmacnianą podeszwę) a niestety w szkole baletowej czasem nie masz wyboru co do modelu :? mysle jednak ze powinnas dac jakiejs zaufanej posiadaczce mega podbicia do wyrobienia(ale na chwilke bo potem moze juz byc za pozno :) )
: czw lis 10, 2005 7:45 pm
autor: drCoppelius
Ja też sobie ostatnio kupiłam Partenaire ale moje chyba nie są aż takie twarde(tzn jeżli chodzi o wstawanie na półpalce), wystarczyło troche siły w rękach.... :lol: :lol:
: pt lis 11, 2005 7:58 am
autor: Gość
Sama nie wiem. Zwykle osoby, które maja nienajlepsze podbicie nie mogą stanąć w nowych pointach na pełnych czubkach, muszą najpierw wyrobić pointy.
Na razie jedyne, co mogę ci poradzić, to przyszycie gumek i obszycie.