O to mi własnie chodziło, ale i o warsztaty praktyczne, bo nie da się jednego (teorii) oddzielić od drugiego (praktyki). Ale obiecuję, ze jak zdam egzamin u p. Jagody z technik tańca w XX wieku, to skrypt zamieszczę w internecie :P
A to ne takie proste - w technikach tańca modern, w nazewnictwie i teorii istnieje spory zament, jak we wszystkich dziedzinach wiedzy czy sztuki, które sa stosunkowo nowe i w stałym rozwoju. Co pedagog, to własna metoda, a czasem szkoła - poczytaj np. książkę o Alainie Bernardzie.
A może znajdzie się na forum jakiś znawca, co nam to wszystko pięknie wyłoży?