Strona 2 z 39

: sob wrz 03, 2005 10:56 am
autor: Paula
Jeszcze na stole nie próbowałam :P I na razie raczej nie spróbuję...:P Tym bardziej że mój stół ma bardzo ograniczoną powierzchnię...więc wolę zejść na ziemię :P

: sob wrz 03, 2005 10:59 am
autor: sisi
tańcząć na małej powierzchni łatwiej mi uniknąć powtórzeń, przekładów, wyuczonych ruchów... nie wiem dlaczego tak się dzieje. dlatego więcej pracuję z przestrzenią. a taniec na stole (stołach) może byc fajnym pomysłem na spektakl... :twisted:

: sob wrz 03, 2005 6:49 pm
autor: Isadora
Ja uwielbiam improwizację :!: Niestety do tego trzeba mieć trochę czasu i miejsca, którego niestety czasem mi brak. Improwizacja to dla mnie sposób na pozbycie się negatywnej energii. Tańczę gdy mam doła i kiedy szaleję z radości :D

: ndz wrz 04, 2005 7:07 am
autor: Justyna Ch-ipcio
Bo taniec to emocje. Czyż nie?

Pomaga zrozumieć co w nas głęboko się ukryło.

: ndz wrz 04, 2005 4:11 pm
autor: Paula
No oczywiście...taniec jest najlepszym sposobem na odkrycie swoich emocji :)

: pn wrz 05, 2005 11:25 am
autor: muszelka
[quote:78872ff4ed="Rotbart"]Nie znam się na ,,rzeźnictwie" ale zawsze wydawało mi się, że to co znajduje się w baleronie, kiełbasie czy innych świństwach musiało zostać zmielone, no bo jak inaczej by się tam znalazło?
W ciekawy sposób temat nam ewoluuje ;)[/quote:78872ff4ed]

Pozwolisz zatem Rotbarcie, że powrócę do głównego wątku :wink:
Uwielbiam improwizować, szczegónie na łonie natury.
Wtedy powstaja w mojej głowie małe choreografie.. :)
Na polach czy łąkach albo na plaży nie ma żadnych
ograniczeń ( nie tak jak w sali baletowej ).
Wszystko może służyć nam za drążek ( kiedyś wykorzystałam starą drabinę :D ) czy za lustro - staw, jezioro.
Ale się rozmarzyłam :wink:

: pn wrz 05, 2005 1:08 pm
autor: Paula
Ehhh... z tym stawem to teraz może być trudno :P Tym bardziej że wakacje się akończyły, lato wydaje ostatnie tchnienia i już wkrótce...a nie będę tutaj wprowadzać takiej zimowej atmosfery cieszmy się ostatnimi chwilami lata :)

P.S. W Szczecinie jest czym :) Słoneczko pięknie świeci, aż żal...że nie można spędzać tych chwil na łonie natury :P Nawet improwizując :)

: wt wrz 06, 2005 10:16 am
autor: Nefretete
ja imrpowizujac w domu zawsze wykorzystuje cien jaki pada na sciane (tak sie sklada ze moje okno wychodzi na zachod), z kolei jak robi sie ciemno, wykorzystuje swoje odbicie w szybie okna, dzieki swiatlu lampy wiszacej na przeciwleglej scianie. Tylko drążka mi brakuje ;)

: wt wrz 06, 2005 12:20 pm
autor: muszelka
Właśnie to miałam na myśli :D
Ja kiedyś poprosiłam rodziców czy mogłabym sobie przywiercić
drążek zrobiony z trzonka do łopaty :wink:
Niestety nie udało się :( kazali się mi popukać w czoło :?
ach, ten brak zrozumienia :roll:

: wt wrz 06, 2005 12:25 pm
autor: Nefretete
moja mama rowniez dziwnie na mnie patrzy, kiedy proponuje zamontowac na scianie wzdluz i wszerz lustra :)