jak to jest z tym en dehors?
Czasem chciałabym żeby to mnie spotkało, bo teraz byłoby mi łatwiej.... No, ale widac nie jest mi pisane osiągnięcię czegos w balecie, bo bez en dehor to niemozliwe :(
A z drugiej strony, kiedys moja nauczycielka opowiadała, że często zdarzają sie tancerkom różne kobiece choroby, wszystko pzez nadmierne wykręcanie. Tylko nie wiem jaki wykręcanie moze miec z tym związek, bo nie znam sie kompletnie na medycynie. jesli to prawda, to biedne sa te małe dziewczynki, ktore nie mogą sie obronic, przed tak gorliwymi nauczycielkami
A z drugiej strony, kiedys moja nauczycielka opowiadała, że często zdarzają sie tancerkom różne kobiece choroby, wszystko pzez nadmierne wykręcanie. Tylko nie wiem jaki wykręcanie moze miec z tym związek, bo nie znam sie kompletnie na medycynie. jesli to prawda, to biedne sa te małe dziewczynki, ktore nie mogą sie obronic, przed tak gorliwymi nauczycielkami
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
[quote:30446e6c5b="Gość"]A Sylvie Guillem, czy Karolina Jupowicz?[/quote:30446e6c5b]
Guillem trenowała chyba sportową (było tu gdzieś jej zdjęcie na równowazni).
Poza tym mnie to stwierdzenie nie dziwi - nie widzi mi się w klasyce taka baletnica z nogami powyginanymi na wszystkie strony i rozlatanymi stawami (ale w neoklasyce to np. nie przeszkadza). Wyobraźcie sobie np. zwiewną Giselle, wykonującą grand jete a'la Bessonova, albo penche z nogą nad głową ;) Poza tym w ga nie liczy się tak np. wykręcenie.
Guillem trenowała chyba sportową (było tu gdzieś jej zdjęcie na równowazni).
Poza tym mnie to stwierdzenie nie dziwi - nie widzi mi się w klasyce taka baletnica z nogami powyginanymi na wszystkie strony i rozlatanymi stawami (ale w neoklasyce to np. nie przeszkadza). Wyobraźcie sobie np. zwiewną Giselle, wykonującą grand jete a'la Bessonova, albo penche z nogą nad głową ;) Poza tym w ga nie liczy się tak np. wykręcenie.