Czego NIE lubicie w balecie...

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

[quote:d2d4dbac12="Czajori"] Poza tym nie lubię, jak mi się pointy rozwiązują, chociaż niby wiążanie opanowałam do perfekcji :P[/quote:d2d4dbac12]

może nie tyle rozwiązują, co jak się zawiąże supeł to reszta tasiemek (tzw. FARFOCLE :lol: ) wyłażą na wierzch :? raz sobie przyszyłam na występ nitką i do następnego układu nie zdążyłam jej urwać żeby przebrać baletki. wołali mnie przez głośnik :mrgreen:
Julcia
Posty: 338
Rejestracja: ndz paź 23, 2005 2:05 pm

Post autor: Julcia »

Nie lubię kiedy podczas tańćzenia rozwala mi się koczek i wszystkie włosy mam na oczach i w ustach. A jeśli chodzi o ćwiczenia, to podobnie jak niektórzy bardzo nie lubie skoków (pomijająć grante pas de chat) ... Ah te którtkie achillesy...
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

[quote="Julcia :)](pomijająć grante pas de chat) [/quote]

grand pas de chat jest fajne=)
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

no tak, grand pas de chat lubię, ale włoskie changement na przykład :shock: :x
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Nienawidze sztuczności, okrutnego makijażu a la ruska dziewica... :x
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

[quote:bb071fe565="sfra"] okrutnego makijażu a la ruska dziewica... :x[/quote:bb071fe565]
...szczególnie u mężczyzn [size=9:bb071fe565](patrz: sanktpetersburski balet męski :x )[/size:bb071fe565]
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Przymykam oko na Trocadero, tłumaczy sie to pastiszem.
Ale nie do pomyślenia jest to w przypadku poważnego spektaklu baletowego, ad. często V. Malakhov... FU
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

albo Nureyev w "jeziorze..." :| :| :|
Ariodante
Posty: 757
Rejestracja: czw mar 03, 2005 4:50 am

Post autor: Ariodante »

Jako widz (wylacznie) moge sie jedynie wypowiadac o kwestiach estetycznych, wizualnych i tu na pewno przesadzony makijaz u panow jest dla mnie najtrudniejszy do zniesienia.
A u pań? Anorektyczne ksztalty niektorych baletnic oraz - i tu pewnie bedziecie sie smiac - sztywne, sterczace pod katem 90 stopni wzgledem linii ciala TUTU! Wiem, ze czesto jest niezbedne, zwlaszcza w popisowych fragmentach, ale nie lubie, kiedy kaze sie tanczyc bohaterce w takim sztywnym tutu caly czas. Czesto robili to Rosjanie. Lubie, kiedy tutu nieco opada, a juz najbardziej lubie paczki romantyczne!
ODPOWIEDZ