Strona 2 z 5

: pt gru 09, 2005 6:01 pm
autor: Joanna
W 'The Company' to było z tego co pamiętam zerwanie ścięgna (pewnie Achillesa) albo jakiegoś mięśnia.

: pt gru 09, 2005 8:01 pm
autor: sfra
tak, chodziło o Achillesa.

: pt gru 09, 2005 8:44 pm
autor: Roztańczona!
Jeśli chodzi o soczewki, to nie wyobrażam sobie tańczenia bez nich. Mam dużą wadę(4 i 4,5) więc bez soczewek prawie nic nie widzę.

: pt gru 09, 2005 9:19 pm
autor: .:Swanilda:.
Ja też jestem bardzo zadowolona,że używam soczewek...Bez nich na lekcję ani rusz :D Może nie mam bardzo dużej wady, ale -2,75 jest :wink: Niektóre osoby, które noszą soczewki mówią,że jak kręcą piruety to im się soczewka przesuwa albo,że z nimi się gorzej kręci...Ja takiego uczucia nie odczułam...To pewnie zależy od firmy soczewek :D

: pt gru 09, 2005 9:27 pm
autor: aankaa_baletnica=)
soczewki się przesuwają przy obrotach....... ciekawe......... :roll:

: pt gru 09, 2005 9:30 pm
autor: .:Swanilda:.
Nie całkiem o to mi chodziło, ale nie wiem jak to opisać... :)

: pt gru 30, 2005 6:10 pm
autor: Monia
Ja noszę okulary, ale na zajęcia ściągam...(-1.5)czasami to trochę utrudnia ale nie narzekam :lol: znam taką dziewczynę, co normalnie w nich ćwiczy i miała je na występie! 8)

: pt gru 30, 2005 6:25 pm
autor: Bajaderka
a ja nie noszę okularów, cieszę się że nie mam wady wzroku....ale współczuje Wam, bo wydaje mi się, ze to jedna troche przeszkadza w tańcu... :cry:

: pt gru 30, 2005 10:55 pm
autor: Monia
Jak pisałam- czasami niestety tak :?

: ndz sty 01, 2006 7:00 pm
autor: Marysia W
Ja mam wadę wzroku 1,2 i ćwiczę w okularach na zajęciach. Ale tylko na zajęciach.:)