mity na temat baletu
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
[quote:e2af61fb48="Goosia"]Najgorszy mit to jest mniej wiecej taki:
"idealnie doskonale
jak zawodowy balet
gdzie nawet najmniejszy palec
wprawia w zachwyt całą salę"
to zespół akurat :/
wkurza mnie takie coś - nawet na piękne ułożenie palców trzeba pracować pare godzin[/quote:e2af61fb48]
oj Goosiu, chyba piosenki typu ska nie zasługują na taką dosłowną interpretację...nie znajdujesz w tym tekscie krzty podziwu dla "zawodowego baletu"? moim zdaniem to nie mit. natomiast co mnie denerwuje, to utożsamianie baletu z pas de quatre z jeziora łabędziego. zero wszechstronności no! :wink: :wink:
"idealnie doskonale
jak zawodowy balet
gdzie nawet najmniejszy palec
wprawia w zachwyt całą salę"
to zespół akurat :/
wkurza mnie takie coś - nawet na piękne ułożenie palców trzeba pracować pare godzin[/quote:e2af61fb48]
oj Goosiu, chyba piosenki typu ska nie zasługują na taką dosłowną interpretację...nie znajdujesz w tym tekscie krzty podziwu dla "zawodowego baletu"? moim zdaniem to nie mit. natomiast co mnie denerwuje, to utożsamianie baletu z pas de quatre z jeziora łabędziego. zero wszechstronności no! :wink: :wink:
[quote:79f250ad3a="Goosia"]To troche absurdalne ale w mojej szkole spotkałam sporo ludzi, kórzy nie łapią ścisłej zależności pomiedzy balatem a tancem klasycznym. Kiedyś gdy uzyłam zwrotu, ze "tancze klasyke", a potem zaczełam mówić uzywając słowa "balet" wiele osob musiałam wyprowadzać z błędu - oni i tak dale mysla balet to taniec z osobną techniką i wogole OSOBNY DZIAŁ TANCA NIŻ klasyczny :/[/quote:79f250ad3a]
Moze to dlatego ze we wszelkich programach mniej fachowych czesciej uzywa sie sformulowania balet a nie taniec klasyczny - baletnice tancza balet, chodzi sie na balet, sa zajecia z baletu. Wczesniej jak bylam mlodsza i nie bylam zainteresowana tematem sama myslalam ze jest tylko balet, nie mialam pojecia o tancu klasycznym (nie wiedzialam ze wogole jest cos takiego).
Ja spotakalam sie z opinia ze tancerze sa meczeni w szkolach, rozciagani na sile (czesto nawet zle przez co pozniej sa kontuzje). Jakis czas temu uslyszalam stwierdzenie ze dzieci uczace sie w szkolach baletowych to male kosciotrupki, zmeczone, bez dziecinstwa, radosci zycia i usmiechu na twarzy. To powiedziala mama przyjaciolki mojej siostry kiedy wrocily z egzaminu do SB. Ogolnie ludzie maja takie zdanie na temat pracy i nauki dzieci ale oczywiscie pozniej ci sami ludzie ida na przedstawienia i podziwiaja te meczone dzieci jak zwiewnie tancza unoszac sie w powietrzu.
Moze to dlatego ze we wszelkich programach mniej fachowych czesciej uzywa sie sformulowania balet a nie taniec klasyczny - baletnice tancza balet, chodzi sie na balet, sa zajecia z baletu. Wczesniej jak bylam mlodsza i nie bylam zainteresowana tematem sama myslalam ze jest tylko balet, nie mialam pojecia o tancu klasycznym (nie wiedzialam ze wogole jest cos takiego).
Ja spotakalam sie z opinia ze tancerze sa meczeni w szkolach, rozciagani na sile (czesto nawet zle przez co pozniej sa kontuzje). Jakis czas temu uslyszalam stwierdzenie ze dzieci uczace sie w szkolach baletowych to male kosciotrupki, zmeczone, bez dziecinstwa, radosci zycia i usmiechu na twarzy. To powiedziala mama przyjaciolki mojej siostry kiedy wrocily z egzaminu do SB. Ogolnie ludzie maja takie zdanie na temat pracy i nauki dzieci ale oczywiscie pozniej ci sami ludzie ida na przedstawienia i podziwiaja te meczone dzieci jak zwiewnie tancza unoszac sie w powietrzu.
-
arabeseczka
- Posty: 34
- Rejestracja: ndz gru 04, 2005 12:51 pm
co do wspomnianego juz mitu o tańcu "na palcach": mam koleżanke, która tańczy taniec klasyczny i zawsze bardzo się denerwuje kiedy ktoś prosi ją, żeby stanęła na palcach w zwykłych butach. Ona wtedy mówi, że oczywiście nie można tego zrobić w normalnych butach i wtedy zawsze słyszy stwierdzenia: a no to skoro musicie mieć specjalne buty do tego, to co to za sztuka?? Wiem, że wtedy bardzo jej przykro, bo nie raz widziałam np. jej stopy po lekcjach:(
Takie mity bardzo często krzywdzą tancerzy!!
Takie mity bardzo często krzywdzą tancerzy!!
Na przykład ja nie lubię tego, że jak w szkole, czy na imprezie się tańczy, to wszyscy się zachwycają, że ja tak świetnie to robię, a to wynika tylko z tego, że oni uważają, że skoro jestem baletnicą, to po prostu umiem tańczyc, i przyklejają własnie takie etykietki: baletnica = dobrze tańczy. głupio mi czasem, bo chyba nie tańczę inaczej od moich nie baletowych koleżanek i zastanawiam się, czy one się dobrze przy mnie czują w takich sytuacjach , skoro jest takie bezsensowne założenie, że ja to robie lepiej, chociaz taniec na imprezie nie ma praktycznie nic wspólnego z baletowym...
Moi koledzy nie rozumieją po co ja chcę pójśc na kurs tańca towarzyskiego, bo wydaje im się, że skoro tańcze, to wszystko się już w tym zawiera. Zawsze musze tlumaczyc, że balet to balet, a taniec towarzyski to zupelnie co innego :wink:
Moi koledzy nie rozumieją po co ja chcę pójśc na kurs tańca towarzyskiego, bo wydaje im się, że skoro tańcze, to wszystko się już w tym zawiera. Zawsze musze tlumaczyc, że balet to balet, a taniec towarzyski to zupelnie co innego :wink:
[quote:5e259acc82="Paula :)"]To prawda. ja na przykład nie lubię takich dyskotek bo po prostu w ten sposób tańczyć...nie potrafię. Taki taniec mi po prostu nie odpowiada i nie podchodzi..a tu wszyscy "Oj Paula, my nie idziemy bo Ty wszystkich pobijesz swoim tańcem" i wtedy to aż mi głupio :)[/quote:5e259acc82]
Ja w ogóle nie lubię dyskotek :) No bo jakoś tak... zdecydowanie wolę balet niż jakieś homo-niewiadomo. Jakoś mi tam muzyka podpada i głupio się czuję.
Poza tym nieraz jak mówię, że tańczę w zespole baletowym, to później muszę ileś tam minut tłumaczyć, że nie tańczę w poinatch tylko w zwykłych baletkach. Bo wiele osób myśli, że jak jest się baletnicą, to się tyańczy w pointach. baletnica = pointy.
Bez obrazy za zejście z tematu- ale jaka jest różnica między tańcem kalsycznym, a baletem? Zawsze myślałam, że to jest to samo. I jak zwykle się myliłam...
Ja w ogóle nie lubię dyskotek :) No bo jakoś tak... zdecydowanie wolę balet niż jakieś homo-niewiadomo. Jakoś mi tam muzyka podpada i głupio się czuję.
Poza tym nieraz jak mówię, że tańczę w zespole baletowym, to później muszę ileś tam minut tłumaczyć, że nie tańczę w poinatch tylko w zwykłych baletkach. Bo wiele osób myśli, że jak jest się baletnicą, to się tyańczy w pointach. baletnica = pointy.
Bez obrazy za zejście z tematu- ale jaka jest różnica między tańcem kalsycznym, a baletem? Zawsze myślałam, że to jest to samo. I jak zwykle się myliłam...
[quote:532a249cfa="gonia05"]Bez obrazy za zejście z tematu- ale jaka jest różnica między tańcem kalsycznym, a baletem? Zawsze myślałam, że to jest to samo. I jak zwykle się myliłam...[/quote:532a249cfa]
często używa się tych słów zamiennie, ale taniec klasyczny to chodzi tylko o technikę, rodzaj tańca, natomiast balet to jest szersze pojęcie, obejmujące raczej spektakl z wykorzystaniem techniki tańca klasycznego, etc., a potocznie używa się też w znaczeniu techniki t. klasycznego, zajęć baletowych, etc.
często używa się tych słów zamiennie, ale taniec klasyczny to chodzi tylko o technikę, rodzaj tańca, natomiast balet to jest szersze pojęcie, obejmujące raczej spektakl z wykorzystaniem techniki tańca klasycznego, etc., a potocznie używa się też w znaczeniu techniki t. klasycznego, zajęć baletowych, etc.
-
Pati_jazzy
- Posty: 65
- Rejestracja: pt sty 06, 2006 10:42 pm
Ja bym powiedziałą tak:
Nie ma tańca bez klasyki. Każda technika tańca (albo przynajmniej prawie każda - nie jestem ekspertem) opiera się na podstawach klasyki.
Np. osoby tańczące hip hop, który "wyglądem" nie jest wogóle związany z baletem, ćwiczą równiesz eee... jak by to nazwać... "zagadnienia" klasyki... nie są laikami w tej dziedzinie.
Nie nazwałabym baletem modernu i jazzu. Są to techniki tańca, które również są po cześci oparte na balecie, klasyce.
No to jest takie moje rozumowanie... :)
Nie ma tańca bez klasyki. Każda technika tańca (albo przynajmniej prawie każda - nie jestem ekspertem) opiera się na podstawach klasyki.
Np. osoby tańczące hip hop, który "wyglądem" nie jest wogóle związany z baletem, ćwiczą równiesz eee... jak by to nazwać... "zagadnienia" klasyki... nie są laikami w tej dziedzinie.
Nie nazwałabym baletem modernu i jazzu. Są to techniki tańca, które również są po cześci oparte na balecie, klasyce.
No to jest takie moje rozumowanie... :)