[quote:5d6283aa97="Bajaderka"]no to koniecznie muszę spróbować...ale tak na sali baletowej owijać palce papierem toaletowym,hehe to cos nie tak...[/quote:5d6283aa97]
Nie, To jest troszkę pracochłonne to owijanie dlatego ja zawsze w domku przygotowuję sobie taką nakładkę(kształtem przypomina te profesjonalne nakładki z silikonu, gąbki itp), troszkę ją w domu ugniatam i taką ugiecioną (włożoną do poity) zabieram ze sobą a wtedy na sali jest dyskretna i nie powoduje powszechnej sensacji :-)
papier toaletowy tudzież ręczniki papierowe wypróbowałam kiedyś z braku wkładki w jednej poincie. przeżyłam jak widać, lecz nie było to doświadczenie zbyt..."wygodne" :wink:
Próbowałyście kiedyś wełny owczej? Nie takiej przerobionej z pasmaterii, tylko czystej, przypominającej grubszą watę. Można z niej ukształtować kieszeń na paluchy. Nie zbija się, jak zwykła wata, ale niestety dość znacznie ogranicza miejsce w poincie, znacznie bardziej niż wkładka., a poza tym czasem się przesuwa.
ja sobie kiedyś obwinęłam palce i tą część "halluxową" opaską uciskową w szale weny twórczej żeby stopa poprostu była węższa. po 3 minutach do palców krew przestała najprawdopodobniej dopływać :wink:
Czytam i czytam, i były już różne propozycje: "normalne" wkładki, wata, papier toaletowy... a ja u dziewczyny w zespole widziałam, że miała poprostu gąbkę (na oko zwykłą) włożoną w pointę. To nie lepiej tak? Gąbka + chusteczka higieniczna (+ ewentualnie owinięte palce)...?
ja znam osoby ktore obcinaja palce od skarpetek lub tez mozna samemu znalezc kawalek materialu i wyciac dwie polowki w ksztalcie polkola i je zszyc na obzezach i juz mamy wkladki