Strona 2 z 4

: sob lip 21, 2007 12:15 pm
autor: Olimpia
Albo Carlos Acosta...mm...

: sob lip 21, 2007 8:14 pm
autor: Joanna Bednarczyk
[quote35="sfra"]a moze Roberto Bolle za pare lat?[/quote35]

oj nie, on nie ma dla mnie ciekawej osobowosci ( choć technicznie jest bardzo dobry)i ma jednen wyraz twarzy ( jakiś manieryczny) poza tym bóg tańca chyba nie wymaga okresu przejsciowego no i Bolle nie jest jakimś debiutantem,początkujacym tancerzem co by miał z czasem rozkwitnąć. troche już tańczy ma doświadczenie.

strasznie mnie rozczarował w nagraniach z Swietłana Zacharową (ona oczywiście nie) ale nie było miedzy nim żadnej "chemii"

pamietam jego wystep jako złotyego idola tańczył super to było właśnie na początku jego kariery wtedy mi sie podobał a teraz "prysły zmysły" :wink:

: sob lip 21, 2007 8:32 pm
autor: Książe Benno
A co mi tam, ja siebie typuje na V Boga tańca - przynajmniej trzeba mieć marzenia. 8)
Ale całkiem serio jestem za V. Malakhovem i za S. Woźniakiem <--- czemu nie.

: sob lip 21, 2007 9:41 pm
autor: Kasia :))
W sumie trzeba się naprawdę blisko komuś przyjzeć zanim się go wytypuje na boga tanecznego ;)

: pt sie 17, 2007 3:19 pm
autor: Myszka
Farukh Ruzimatov

: pt sie 17, 2007 3:35 pm
autor: Agasiek
A może byś Myszko napisala czemu? :)

: pt sie 17, 2007 5:20 pm
autor: Myszka
Moim zdaniem to naprawde bardzo dobry tancerz!! Napewno jest dużo lepszy niż Roberto Bolle..

: śr maja 14, 2008 2:23 pm
autor: Manon
Malakhov!
Bolle tez jest bardzo dobry ale.....nie AŻ tak.
A może Corella?


[img] http://www.ballet.co.uk/images/benois/jr_voyage_vladimir_malakhov_500.jpg [/img]

: śr maja 14, 2008 5:50 pm
autor: Minarei
Moja pani na teorii mówiła że tym 5 Bogiem Tańca może zostac Carlos Acosta :)

: śr maja 14, 2008 7:30 pm
autor: milton
Corella ma dla mnie głównie technikę (i to też nie we wszystkim), sam uważa się za lepszego od Barysznikowa i i ma małą charyzmę i osobowość. Bolle kiedyś lubiłem, dziś mnie irytuje jak tańczy ze Swietą (jest strasznie monotonny....wszędzie taki sam). Szybciej z wymienionych już Acosta. Ale to chyba jednak nie aż taka osobowość.
Z obecnych tancerzy jestem absolutnie jest za Ciskaridze (gwiazda Balszoj). Niesamowita technika, platyczność, a pprzede wszystkim wyraz i osobowść

Ale piątym bogiem tańca jest dla mnie strasznie niedoceniany na zachodzie FARUH RUZIMATOW. Przez to że nie wyjechał na na stałe na zachód nie zaistniał w świadomości ludzi tak jak na to zasługuje. Technika świetna (pewne elementy wręcz genialne np. arabesqui). Ale przede wszystkim aktorstwo, wyraz i ogromna charyzma. On jak wchodził na scenę to już nie było nikogo. Osobowość porażająca...... i dlatego on zasługuje na bycie 5 bogiem tańca.