Strona 2 z 78

: sob cze 16, 2007 3:25 pm
autor: Bitter
Bajaderko, tylko mam wrażenie, że baletnice w moim wieku nie zaczynają tańczyć, tylko są na bardzo wysokim poziomie i w takiej klasie tylko bym obniżała poziom. Bo jeśli ktoś ma 16 lat i nie tańczyła w ogóle, to chyba śmieszne by było, gdyby wylądował w klasie z baletnicami z nawet 10 letnim doświadczeniem.

Tak przy okazji, (bo nie znalazłam takiego tematu gdzieś indziej, więc zapytam tutaj) czy taniec współczesny też ma takie ograniczenia wiekowe? To znaczy - czy trzeba go zaczynać tak do 10 lat? I czy można się zapisać nie znając podstaw klasyki? Bo zauważyłam, że ma on wiele wspólnego z baletem.

;)

: sob cze 16, 2007 5:12 pm
autor: Olimpia
Hmm...pewna pani profesor od modernu mowila nam zawsze, ze klasyka jest potrzebna zawsze i wszedzie (oczywiscie jesli chodzi o taniec). Ja mysle, ze jest bardzo wazna, ale nie az taka niezbedna. Choc latwiej byloby Ci ze znajomoscia tych podstaw.
A co do wieku, to w tancu wspolczesnym raczej nie ma ograniczen wiekowych :)

: ndz lip 01, 2007 12:23 pm
autor: Joanna
A co to za roznica? Jesli ktos nie ma 10 lat i nie wybiera sie do baletowki, albo nie jest w jakiejs prywatnej szkole, to o balecie mozna mowic tylko w kategoriach techniki wspomagajacej lub po prostu tylko dla przyjemnosci.

: ndz lip 01, 2007 12:40 pm
autor: groteska
Wg mnie jest roznica miedzy tym ze balet jest jako technika wspomagajaca i jest np tylko godzine tygodniowo a reszta to powidzmy jazz czy cos innego a tym, ze na zajecia sklada sie sam balet i tylko o balet chodzi a nie np o jazz czy wspolczesny w ktorym balet ma jedynie pomagac.
(pogmatwalam troche xD )

: ndz lip 01, 2007 1:36 pm
autor: Joanna
Balet jako technika wspomagająca oznacza, że ktoś ćwiczy go nie aby zostać tancerzem klasycznym, ale by poprawić inną technikię tańca, traktowaną priorytetowo. I bez znaczenia jest, czy ma godzinę tygodniowo baletu, czy lekcję 5 razy na tydzień.

Czy mam szanse ?

: czw paź 18, 2007 7:35 pm
autor: Tinna
Ja mam 13 lat i właściwie to dopiero chciałabym zacząc naukę. Czy wogóle mam po co zaczynac,czy,ze tak powiem nie jestem ''za stara'' ? Moja mama mówi,że to nie ma sensu ://.

: wt gru 11, 2007 1:57 pm
autor: Marysia Z
Chciala bym wam opowiedziec moja histori zwiazana z tancem mam nadzieje ze mi cod doradzicie:) A wiec.. zaczelam tanczyc od 4 roku zycia balet w wieku 10 lat mialam przerwe i chodzilam na gimnastyke artystyczna chcialam czegos nowego doswiadczyc . To byl moj najwiekszy blad , poniewaz doznalam na gim kontuzji i przez pol roku nic nie cwiczylam ,a jak zapewne wiecie w tym wieku idzie sie na rekrutacje do OSB . Teraz mam 13 lat i jestem w 100% pewna ze chce zostac baletnica kocham to .Jestem szczupla rozciagnieta .Obecnie znowu trenuje balet i mam zamiar isc na rekrutacje do SB ale czy mnie przyjma czy nie jestem za stara :( prosze odpowiedzcie na moje pytanie i doradzcie co mam robic .Probowa?

: wt gru 11, 2007 2:12 pm
autor: milton
Próbować zawsze warto. Przecież nie masz nic do stracenie. A Szczupłość i rozciągnięcie ci pomoże. Tym bardziej że pisałaś że przez parę lat ćwiczyłaś, teraz znowu....Przejdź się osobiście do najbliższej szkoły i pogadaj z dyrekcją. Może mogłabyś od 2 semstru zacząć naukę. Im szybciej to załatwisz tym lepiej. A potem.... łatwo nie nie będzie ale życzę powodzenia:)
p.s. Jeszcze jedna rada. Nie używaj sformułowań typu trenować balet bo wiele osób może to drażnić (mnie też). Balet to nie sport i się go nie trenuje tylko ćwiczy na lekcjach . Tak na przyszłość;)

: pt gru 14, 2007 4:20 pm
autor: Marysia Z
Marysi W przeczytalam twoj watek i ci gratuluje !! Czuje sie tak jak ty wtedy boje sie ze jak mnie nie przyjma to ,,swiat mi sie zawali'' ,poniewaz nie wyobrazam sobie niczego innego robic w moim zyciu .Bo tak strasznie kocham tanczyc (balet) Jak wygladala twoja rekrutacja??

: pt gru 14, 2007 5:47 pm
autor: Marysia W
Sprawdzali moją gibkość, rozciągnięcie, budowę, stopy, skok. :)
Wiesz, ja już nie jestem w baletówce i prawdę mówiąc uważam, że gdybym tam nie poszła świat by się nie zawalił ;)