nasze czasopismo? (wydzielony)
Absolutnie zgadzam sie z mirrorball - jesli tyle zapalu, to moze wlasnie najpierw bale.pl? ;)
Nie trzeba tam tworzyc wszystkiego od podstaw (lacznie z grafika), ani nawet nie trzeba wrzucac regularnie tekstow, bo to nie magazyn.
Wystarczy tylko napisac, bez zadnych zobowiazan terminowych, i jest, i to jakby 'naszej' stronie :)
Don't you think it's a good idea? 8)
Nie trzeba tam tworzyc wszystkiego od podstaw (lacznie z grafika), ani nawet nie trzeba wrzucac regularnie tekstow, bo to nie magazyn.
Wystarczy tylko napisac, bez zadnych zobowiazan terminowych, i jest, i to jakby 'naszej' stronie :)
Don't you think it's a good idea? 8)
Kasiu, ale po co sie porywac od razu na PISMO, skoro lepiej i latwiej byloby pisac artykuly na sam portal (ktory przydaloby sie jak wiemy troche zupdatowac)? Nie ma wtedy przymusu pisania co miesiac czy kwartal o aktualnych rzeczach, tylko kiedy sie chce i co sie chce.
A z pismem jest wiecej roboty, bo trzeba to tworzyc od poczatku, nawet jesli jest to na lamach portalu. Btw, kto znajdzie do tego ludzi (czasami jest dobrze im zaplacic, chyba ze to beda sami zapalency gotowi zrbic wszystko z milosci do tanca ;) - a mowie nie tylko o autorach tekstow, ale jest jeszcze np. grafika, itd.)?
A z pismem jest wiecej roboty, bo trzeba to tworzyc od poczatku, nawet jesli jest to na lamach portalu. Btw, kto znajdzie do tego ludzi (czasami jest dobrze im zaplacic, chyba ze to beda sami zapalency gotowi zrbic wszystko z milosci do tanca ;) - a mowie nie tylko o autorach tekstow, ale jest jeszcze np. grafika, itd.)?
[quote:0f31c64146="Kasia :))"]Tak, Joanno, tyle że jeśli nie będzie tam dyscypliny, że co miesiąc załóżmy(lub co kwartał) mają być jakieś artykuły, tylko wtedy gdy ktoś chce, to na początku artykułów będzie nawał, a potem wszystko przycichnie.
Ja jestem zapaleńcem ;) z miłości do tańca[/quote:0f31c64146]
I co z tego, ze przycichnie? Wlasnie o to chodzi, ze w takiej sytuacji nic zlego sie nie stanie - jak ludzie straca zapal, jesli nie bedzie regularnej aktualizacji, czego nie mozna powiedziec, gdy sie tworzy magazyn. A dyscypline trzeba mic w sobie, bo nikt nie bedzie biegal i prosil za kims, aby laskawie napisal artykul, bo zbliza sie termin pisania kolejnego numeru.
Owszem, jestes zapalencem, a czy masz odpowiednie kompetencje do stworzenia takiego pisma? ;) Bo cala kwestia to polaczyc te obie cechy.
Nadal uwazam, ze lepiej zajac sie updatowaniem portalu, a nie wymyslac od podstaw czasopismo, gdy sam portal wiele jeszcze wymaga.
Ja jestem zapaleńcem ;) z miłości do tańca[/quote:0f31c64146]
I co z tego, ze przycichnie? Wlasnie o to chodzi, ze w takiej sytuacji nic zlego sie nie stanie - jak ludzie straca zapal, jesli nie bedzie regularnej aktualizacji, czego nie mozna powiedziec, gdy sie tworzy magazyn. A dyscypline trzeba mic w sobie, bo nikt nie bedzie biegal i prosil za kims, aby laskawie napisal artykul, bo zbliza sie termin pisania kolejnego numeru.
Owszem, jestes zapalencem, a czy masz odpowiednie kompetencje do stworzenia takiego pisma? ;) Bo cala kwestia to polaczyc te obie cechy.
Nadal uwazam, ze lepiej zajac sie updatowaniem portalu, a nie wymyslac od podstaw czasopismo, gdy sam portal wiele jeszcze wymaga.
zgadzam się z większością głosów, że choć inicjatywa cudowna i ogólnie chwalebna (każdy z nas przecie by coś poczytał) to równie nierealna do realizowania dłużej niż jedno (jeśli nawet) wydanie.
wystarczy spojrzeć co się dzieje w librettach - tyle chętnych się zgłosiło na pisanie a artykułów nie widać miesiącami! i co zrobię? klapsa im dam? :twisted: to samo jeśli chodzi o encyklopedię.
natomiast jednostki obdarzone niezwykłym zapałem zapraszam na stronę główną naszego prześwietnego portalu. artykuły pojawiają się nie częsciej niż raz na dwa miesiące jeden, przy czym nie mam zastrzeżeń do tych co piszą - chwała im chociaż za to bo inaczej portal by już dawno umarł (a z nim nasze forum! :shock: )
TOTEŻ podsumowując moje wywody: chcesz pisać - proszę bardzo. regularne uaktualnianie portalu to świetny sprawdzian czy stać nas na zaangażowanie się w czasopismo. w końcu przyznacie chyba, że głupio by było nagłośnić sprawę a potem skończyłoby się to niczym?
wystarczy spojrzeć co się dzieje w librettach - tyle chętnych się zgłosiło na pisanie a artykułów nie widać miesiącami! i co zrobię? klapsa im dam? :twisted: to samo jeśli chodzi o encyklopedię.
natomiast jednostki obdarzone niezwykłym zapałem zapraszam na stronę główną naszego prześwietnego portalu. artykuły pojawiają się nie częsciej niż raz na dwa miesiące jeden, przy czym nie mam zastrzeżeń do tych co piszą - chwała im chociaż za to bo inaczej portal by już dawno umarł (a z nim nasze forum! :shock: )
TOTEŻ podsumowując moje wywody: chcesz pisać - proszę bardzo. regularne uaktualnianie portalu to świetny sprawdzian czy stać nas na zaangażowanie się w czasopismo. w końcu przyznacie chyba, że głupio by było nagłośnić sprawę a potem skończyłoby się to niczym?
Chyba naprawdę nic z tego nie będzie(a myślałam, że chociaż jakaś zabawa forumowa), bo zdaje się, że jestem jedyną chętną(kompetencje? noo.. 5 z polskiego?(bo 6 to ja nie wiem jak można mieć :P ) i same 5 i 6 ze wszystkich prac? :mrgreen: + sprawdziany, kartkówki, czwórki nie znajdziecie! :D [size=9:748011c16a][nie żebym się chwaliła, ale jak ktoś się spytał.. :P ][/size:748011c16a] )
Ale widzę, że z tego i tak już nic nie będzie
Ale widzę, że z tego i tak już nic nie będzie
Czyli reasumujac wyksztalcenie na poziomie podstawowym? ;)
Mowiac serio - dla mnie oceny szkolne nie sa obiektywnym wyznacznikiem, daj cos do poczytania :)
[size=9:8c4ef36c12]Btw, nie znosze recenzji pisanych w tzw. 'szkolnym' stylu - choroby dostaje, kiedy mam cos takiego czytac, mam wtedy zawsze wrazenie ze juz sama bym lepiej to napisala. To po dwoch latach mojej edukacji z zakresu przedmiotu o wdziecznej nazwie wiedza o teatrze, gdzie wykladowczyni konsekwentnie tepila styl a'la szkolne wypracowanie [/size:8c4ef36c12] ;)
Mowiac serio - dla mnie oceny szkolne nie sa obiektywnym wyznacznikiem, daj cos do poczytania :)
[size=9:8c4ef36c12]Btw, nie znosze recenzji pisanych w tzw. 'szkolnym' stylu - choroby dostaje, kiedy mam cos takiego czytac, mam wtedy zawsze wrazenie ze juz sama bym lepiej to napisala. To po dwoch latach mojej edukacji z zakresu przedmiotu o wdziecznej nazwie wiedza o teatrze, gdzie wykladowczyni konsekwentnie tepila styl a'la szkolne wypracowanie [/size:8c4ef36c12] ;)