Strona 2 z 14

: czw lis 01, 2007 7:55 pm
autor: Agacior13
a ja bardzo żałuje tego ze tancem tak naprawde zaczełam zyć z 2 lata temu i za pózno obudiłam sie z pójściem do OSB..

: sob lis 03, 2007 3:39 pm
autor: ~ balerinka ~
Ja też żałuje, że jak byłam mała to nie poszłam do OSB :sad:

: sob lis 03, 2007 3:57 pm
autor: monika
Ja też... tego, że się tak późno obudziałam z tym wszystkim... Że tak późno zrozumiałam jak bardzo podoba mi się (no i co tu dużo mówić) kocham balet... Żałuję tego, że cały rok zwlekłam z zapisaniem się na zajęcia, dlatego, że się wstydziłam i bałam...

: sob lis 03, 2007 9:54 pm
autor: BlackPointeShoes
Ja żałuję tego, że wcześniej nie jeździłam na warsztaty w Poznaniu ;) teraz tak mnie to wciągnęło, że chyba co roku tam będę :D

Ale dobrze że teraz się obudziłam i zaczęlam. Lepiej późno niż wcale ;)

: ndz lis 04, 2007 6:22 pm
autor: ~ balerinka ~
A co do warsztatów to ja żałuję, że nie jeździłam wcześniej do Kielc - teraz to już nie ma mowy żeby nie jechać - powiedziałam mamie, że chcę tam jeźdić za każdym razem jak będą. Zgodziła się :D

: pn lis 05, 2007 6:45 pm
autor: lusiak
[quote:a10bd8a1dd="shadow"]ja zaluje, ze przez dlugi czas to chodzilam na balet z przyzwyczajenia.... w ogole nie myslalam o tym co robie na lekcjach, tak po prostu sobie chodzilam
[/quote:a10bd8a1dd]

ja tak samo, tyle, ze ja trenowalam. żaluje, ze nie robilam tego z serca tlyko z przyzwyczajenia. a jak zrozumialam ze ja to poprostu kocham i chce to robic bylo juz za pozno na takie zmiany...

: czw lis 08, 2007 1:30 pm
autor: Nena
ja żałuję tylko, że ćwiczyłam bezmyślnie i w efekcie musiałam pożegnać się z tańcem...

: pt lis 09, 2007 10:03 pm
autor: Nati
tak wczesnie musiałaś sie z nim pozegnac? :( to smutne...

: sob lis 10, 2007 9:55 am
autor: Nena
aha - żałuję jeszcze, że w porę nie zdecydowałam się na osb, może wtedy wszystko
potoczyłoby się inaczej:) chyba jestem jedną z wielu osób, które żałują nie pójścia do osb.

: sob lis 17, 2007 7:46 pm
autor: nathaliye
ja tazke zaluje ze nie poszlam na balet, przez 4 lata chodzilam do szkoly baletowej na zejecia jako kilkuletnie dziecko, nauczycielka chciala zebym sie zapisala do szkoly baletowej ale mialam problemy z biodrami i niestety nie pszlam (troche tez interwencja mamy), teraz poznlam ludzi ktorzy odeszli z sb z powodu kontuzji i nie moga juz tanczyc, wiec zrozumialam decyzje mamy bo wlasnie tego sie obawiala ale toche zalu w sercu zostalo...