Kostiumy baletowe a damska bielizna ;)

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Colombino, zamiast nic nie wnoszących postów w rodzaju "zobaczymy jak będziemy stare" napisz raczej, na jakiej podstawie tak twierdzisz - bo już dwa razy napisałaś, że to źle wływa na stawy, i ani razu nie podałaś uzasadnienia. Ja ze swojej strony Ci napisałam, że nie ma podstaw, żeby tak sądzić. Ale jeśli masz jakieś argumenty czy dowody chętnie posłucham.
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

Cwiczenie przez cala lekcje w ocieplaczach jest nie zdrowe dla statów poniewaz powoduje ich przegrzanie, przez co mozna sie latwiej nabawic kontuzji. Pozatym gdy sie przyzwyczaimy do cwiczenia w ocieplaczach i wyjdziemy na scene bez nich to moze byc nieciekawie... I do tego sciegna i wiezadla inaczej pracuja w takich ocieplonych warunkach. Tak wiec opcieplacze powinny sluzyc do utrzymania cielpla wytworzonego przez rozgrzewke gdy sie nie cwiczy. :)

Takie jest moje skromne zdanie :P i tak nam mowia na balecie...
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

a czy to nie jest przypadkiem tak, ze lasnie ogrzane stawy lepiej pracuja od zimnych? :roll:
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

No wlasnie wydaje mi sie ze wlasnie nie mozna ich przegrzac... bo jak juz pisalam wczesniej moze to doprowadzic do kontuzji.
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

No to ja już nie wiem co o tym sądzić.
Bo mi czasem strzyka ale bez bólu ale robi się coraz bardziej denerwujęące.
I nie wiem co mam z tym zrobić.

A wracając do ocieplaczy to u mnie się wszystko poprawia i lepisze mam podbicie i nie wiem o co wam teraz chodzi.
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

[quote:9a114eae7d="raisa"]A wracając do ocieplaczy to u mnie się wszystko poprawia i lepisze mam podbicie i nie wiem o co wam teraz chodzi.[/quote:9a114eae7d]
No tak. Tylko, kiedy sie przyzwyczaisz do tanczenia w ocieplaczach to co bedzie jak cie cos na scenie stanie? :P ja wiem, ze to zalezy od upodoban, ale trzeba sie czasem zastanowic jak to bedzie potem... Ja sama przeciez cwicze w ocieplaczach :P i czesto ich wcalenie zdejmuje, choc staram sie po rozgrzewce zostawic je w kącie :P
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Ja tylko na zajęciach ćwiczę w getrach a w domu do w wyjątkowych sytuacjach. Więc nie jestem całkowicie przyzwyczajona do ocieplaczy i chyba na scenie nie będe mieć takiego problemu.
Genessis
Posty: 28
Rejestracja: pn cze 28, 2004 1:13 pm

Post autor: Genessis »

Czytając ten wątek tak sletowej obie myślę że nie tylko w szkole baletowej ale także na innych zajęciach z tańca klasycznego powinien obowiązywac pewien reżim w ubiorze jednakowy strój do cwiczeń: dziewczęta czarny kostium, białe rajstopy, białe baletki , chłopcy czarne rajstopy, czarne baletki i biala koszulak czy ktoś się ze mną zgadza, a na innych zajęciach taneczych pełna dowolnośc.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

mi sie wydaje, ze kazdy powinien MIEC jakis jeden, ustalony stroj, ale przeciez kazdy moze tez przyjsc czasem troche inaczej ubrany lub z jakimis dodatkami.
tak samo na innych technikach
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

w akademii wszelkie odstępstwa od normy "strój w ustalonym kolorze dla całej klasy + białe rajstopy +baletki" traktowane są nieprzychylnie do tego stopnia, że można nie być wpuszczonym na lekcję. to chyba w myśl zasady baletnica ma się wyróżniać umiejętnościami, nie strojem - bardzo słusznej moim zdaniem. na tańcu współczesnym dowolność w granicach pewnej normy - widoczne stopy, łydki, kolana, biodra i plecy.
ODPOWIEDZ