Strona 2 z 6

: śr sie 30, 2006 9:45 am
autor: gonia
ja mam bluzkę z baletnicą i napisem "ballet"... :D mama mi w lumpexie kupiła :) :D 8)

: śr sie 30, 2006 9:59 am
autor: aankaa_baletnica=)
musze zacząc odwiedzac lumpexy... :D
Jak bylam w marcu na nartach to widzialam w sklepie spotrowym "papin sport" bluzke z pointami i z baletnica. Mialam przyjsc na następny dzień i kupic a tu zostalu już tylko dziecięce rozmiary w które bym się nie zmieścila :cry: :cry: :cry:

: śr sie 30, 2006 11:46 am
autor: Marysia W
W Szwecji, w czymś w stylu polskiego "smyka", widziałam cały zestaw "Mała Ballerina".. :lol: Baletki, całe w różowym puchu i kwiatkach, "pointy", też jakieś takie różowe i bez twardego czubka :shock: , ale podpis "pointy". Tutu- oczywiście różowe, zestaw Bella Ballerina, (ach, te cudowne bettement tendus dziewczynek z pudełka.. :roll: ) oraz... pozytywki z małymi figurkami baletnic :wink: . Na okładce różne obrazki, np. tancerka wiążąca troczki zielonych point :wink: , czy baletnica z rozwianymi blond włosami w różowej sukience w pięknym grand jete :wink: . Pozytywki w kształcie serduszek, różowe, od razu chciałam kupić, ale po dłuższym przyjrzeniu się, okazało się że była to nieco tandetna pozytywka- gdy się ją zamykała, baletnica w środku "ryła" głową w jedna z szufladek i robiła się dziura. :roll: No więc nie kupiłam. Było tam więcej "baletowych" rzeczy, ale nie miałam czasu się przyjrzeć. A szkoda. :lol:

: ndz wrz 03, 2006 9:53 am
autor: sisi
z kolei w Accessorize na via Cola di Rienzo w Rzymie sa roznej masci pudeleczka i akcesoria z baletnicami. niestety, wszystko rozowe.... co za niespodzianka :twisted:

: ndz wrz 03, 2006 10:37 am
autor: Kasia G
[quote:32d5746860="gonia05"]ja mam bluzkę z baletnicą i napisem "ballet"... :D mama mi w lumpexie kupiła :) :D 8)[/quote:32d5746860]

cóż, ja sie szarpnełam i kupiłam sobie koszulkę z grishko z logo i tancerką, bardzo ładna i bardzo dobry gatunek materiału, swietnie lezy. Tylko baletnica powoli sie spiera albo odkleja bo jest z plastykowych granulków ;)

: ndz wrz 03, 2006 8:14 pm
autor: drCoppelius
A my dzisiaj z Odylką widziałyśmy we wrocławskiej Galerii Dominikańskiej w sklepie Notabene takie pozytywki z baletnicami, w których jak się je nakręciło leciała muzyka z róznych baletów :D faaajne tylko 54 zł....

: wt wrz 05, 2006 7:35 pm
autor: malta
A cóż wy chcecie od różowych strojów z HM i.t.p. dla tych biednych dzieciaczków. Przecież one mają przede wsystkim cieszyć oko rodziców, powodować szybsze bicie serca u tych dzieciaczków, rozwijać marzenia o wielkiej scenie i budzić wspomnienia weteranek sceny /chociaż te z pewnością w dzieciństwie nie miały jeszcze TAKIEGO sprzętu/.
Kapciuszki o nazwie baletki są raczej do gimnastyki lub rytmiki.
Dajmy nacieszyć się maleństwom wielkim światem tańca i baletu a może kiedyś zauważą różnicę między tymi strojami.
Właściwie to są kastiumy a nie stroje. Prawda?
Pozwólmy przebierać się naszym dzieciom. Niech rozwijają swoją fantazję i talenty.
Pozdrawiam, Malta.

: czw wrz 07, 2006 1:32 pm
autor: Joanna
Poza tym np. na Zachodzie, np. w Stanach, w co drugim, jesli nie kazdym, sklepie z artykulami dla dzieci, w dziale dziewczynkowym, jest masa rzeczy nawiazujacych do baletu: jakies stroje wygladem troche przypominajace paczke, niby-baletki, figurki, itp.
Co w tym jest dziwnego? Tam jest to traktowane jako zwykla rzecz: wcale nie chodzi o promocje baletu jako taka. Po prostu: mala dziewczynka, to rozowa baletnica, podobnie jak maly chlopczyk to niebieski samochodzik. Nie kazda marzy o tym, by wyjsc na scene i zatanczyc. Ale trzeba tez dodac, ze tam edukacja baletowa jest znacznie powszechniejsza niz u nas, nie zarezerwowana jak u nas dla osb, a reszta gdzies daleko w tle, tylko tysiace zajec, otwartych badz nie, o roznym poziomie, z roznym nastawieniem (od profesjonalnego nauczania po traktowanie baletu jako mozliwosc utrzymania kondycji i ladnej sylwetki). Tanczyc balet moze tam wlasciwie kazdy, w wiekszych miastach ma do wyboru dziesiatki szkol.
Ale Polska jest daleko w tyle za swiatem i dlugo jeszcze tego nie zrozumie.

: ndz paź 08, 2006 7:51 pm
autor: aankaa_baletnica=)
W sklepie "OYSHKO" (jest taki w galerii krakowskiej) jest bluzka z pointami, którą dziś zakupiłam :D Są też takie jakby kostiumy baletowe chociaż nie wiem czy to po prostu nie bielizna (bo sklep jest z bielizną tylko prześliczną)..

: ndz paź 08, 2006 8:49 pm
autor: Bajaderka
Aniu, a w jakiej cenie jest ta bluzka? No wiesz, sądząc po cenach Galerii nie można spodziewac się niskiej ceny za takową bluzeczke :(