Strona 2 z 2

: czw kwie 19, 2007 2:20 pm
autor: Anna-Maria
Ja tak mam ostatnio na zajęciach.
Przeraża mnie to, bo nawet porządnie nogi nie mogę podnieść.
Trza się mocniej zmobilizować.

: czw kwie 19, 2007 3:59 pm
autor: Joanna
Ja jestem bardzo wrażliwa na zmiany pogody, cieśnienia.
Słabiej się wtedy czuję i trudniej mi się wtedy rozgrzać.
Czasem bywa też tak, że jestem przemęczona, nie tylko fizycznie, ale ogólnie, i też gorzej mi się wtedy ćwiczy.
Ale powtarzam sobie w myślach takie powiedzenie, że lekcja, na którą się nie ma siły czy ochoty, jest tą, której się właśnie tym bardziej potrzebuje (nie pamiętam jak to dokładnie brzmiało w oryginale, ale sens był mniej więcej taki).

: czw kwie 19, 2007 5:18 pm
autor: Nusia
To tak jak z nauką - podobno najwięcej się uczymy kiedy juz mamy kompletnie dosyć powtarzania materiału, jesteśmy zmęczeni i wydaje nam sie że już nic nam nie wejdzie do głowy. Wtedy warto zmusić się jeszcze do 20-30 minut wysiłku - gdy następnego dnia próbujemy powtórzyc materiał okazuje sie, że najlepiej umiemy to czago nauczyliśmy się przemęczeni.

Ale ja w sumie jak mam załamanie kondycji to raczej ćwicze mniej. A jak już mi całkowicie nie idzie, to przestaje, bo zaczynam się dołować.
Chociaż z drugiej strony mam tez takie sytuacje, kiedy w czasie niepowodzeń mówię sobie "nie przestanę dopóki mi nie wyjdzie" i ćwiczę do upadłego.
Chyba nie ma złotego środka, żeby poradzić sobie z załamaniem kondycji :(

: czw kwie 19, 2007 6:00 pm
autor: Soprana
Ile ludzi tyle chyba sposobów radzenia sobie z tym. W moim przypadku gdy mam jakiś kryzys to najczęsciej tylko dopóki się porządnie nie rozgrzeje, co przychodzi mi trudno, bardzo trudno! i jedyne co sobie myślę to :'nienawidzę...' :x Potem to już żal marnować 'ciepełka' i jakoś brnę do końca. Cieszy wtedy świadomość, że jutro jest nowy dzień, a przecież ten nie był taki znowu zmarnowany. Porządny sen- to też rodzaj lekarstwa na przeróżne problemy. Polecam :D

Co do nauki....dla mnie fakt, że wiruje mi w głowie od jej nadmiaru jest sygnałem, że już coś umiem, albo nawet wszystko. Znak na koniec lub przerwę. Nigdy nie zauważyłam, żeby przemęczenie pomagało mojej głowie. Ogólnie to mam problemy z koncentracją. Ktoś moze coś poleca na koncentrację na sali i po ? :roll:

: czw kwie 19, 2007 8:54 pm
autor: Anna-Maria
Może kieliszeczek czegoś mocniejszego ;] ??

: czw kwie 19, 2007 9:29 pm
autor: Kasia :))
Myślę, że każdy z nas tak ma, gdy jest przemęczony, nie wyspał się etc.
Ja np. ostatnio bardzo często, ze względu na zalatanie, niesypianie, przytłaczającą ilość nauki i męczące treningi. Najlepszy sposób?
Wysypiać się, nie głodzić itd. xD
Ale czy to wykonalne? :P

: czw kwie 19, 2007 9:56 pm
autor: aankaa_baletnica=)
Ja też czasami mam lekcje na których mi sie nie chce ćwiczyć. Nawet nie tyle nie chce, ale jakoś nie mam siły i mi nie idzie... No i czuję się bardziej niż zwykle zmęczona i trochę znudzona... Rzeczywiście najlepiej jest się wyspać i trochę odpocząć (nawet nie od baletu tylko tak ogólnie...). Kasiu nie zawsze wykonalne, ale można się starać :D

: pt kwie 20, 2007 1:55 pm
autor: szerina
---

: pt kwie 20, 2007 3:29 pm
autor: Marysia W
Ja miałam taki dzień, raz jeden jedyny. Po prostu niczego nie mogłam wykonać poprawnie. Nawet głupiego plie. Skończyło się tak, że pani Karpuchina postawiła mnie w ostatniej linii... :roll: To zmobilizowało mnie, żebym się postarała, i następnego dnia szło mi o niebo lepiej. No i stałam w linii nr 2 :wink: