: wt maja 15, 2007 7:44 pm
ja powiem szczerze, że również ta propozycja bardzo mi się spodobała i kto wie.. mam jeszcze rok do namysłu, ale byłaby to całkiem miła alternatywa.. (ech, przyznaje się, strasznie mi sie to spodobało!)
nie mam zbytniego obeznania w tej kwestii, ale wydaje mi się, że sam fakt, iż o dostanie sie moga ubiegac sie osoby nie tylko te, które ukonczyły szkoły baletowe, a po tym opisie wyglada na to, ze i te osoby bez znacznego przygotowania baletowego mają również spore szanse, świadczy o tym, że szkoła jest otwarta na różnorodność, nie chce się ograniczać. a myślę, że to bardzo dobrze..
a fakt studiów zaocznych daje mozliwości kształcenia się również w innych kierunkach - mam na myśli raczej uczelnie wyzsze typu uniwersytety, politechniki itd. Możesz zarówno zdobywac wiedzę, tytuły magistra, rozwijac swoje zainteresowania (różne od tańca), zdobyć zawód, jak i rozwijać swoją pasję. A studia te przecież nie mają na celu wykształcić tancerzy, tylko choreografów, trenerów, opiekunów zespołów, jak już było móione.. tak mi się wydaje.. Myślę, że to bardzo dobra alternatywa dla ltych, którzy swojej przyszłosci nie ograniczają tylko do tańca, ale jednocześnie nie chcą go porzucac.
Jak bedzie funkcjonować, zobaczymy za jakiś czas.. A co do niskiego poziomu - jesli taki by był, być moze absolwenci szkół baletowych niewiele by ze szkoły skorzystali, ale wydaje mi się, że osoby, które wczesniej nie miały aż tak duzej stycznosci z teorią tańca, z klasyką, zawsze nauczą się czegoś nowego, coś wyniosą, będę mieli po prostu możliwość zdobycia tej wiedzy (mozliwość, której byc moze wcześniej nie mieli).
nie mam zbytniego obeznania w tej kwestii, ale wydaje mi się, że sam fakt, iż o dostanie sie moga ubiegac sie osoby nie tylko te, które ukonczyły szkoły baletowe, a po tym opisie wyglada na to, ze i te osoby bez znacznego przygotowania baletowego mają również spore szanse, świadczy o tym, że szkoła jest otwarta na różnorodność, nie chce się ograniczać. a myślę, że to bardzo dobrze..
a fakt studiów zaocznych daje mozliwości kształcenia się również w innych kierunkach - mam na myśli raczej uczelnie wyzsze typu uniwersytety, politechniki itd. Możesz zarówno zdobywac wiedzę, tytuły magistra, rozwijac swoje zainteresowania (różne od tańca), zdobyć zawód, jak i rozwijać swoją pasję. A studia te przecież nie mają na celu wykształcić tancerzy, tylko choreografów, trenerów, opiekunów zespołów, jak już było móione.. tak mi się wydaje.. Myślę, że to bardzo dobra alternatywa dla ltych, którzy swojej przyszłosci nie ograniczają tylko do tańca, ale jednocześnie nie chcą go porzucac.
Jak bedzie funkcjonować, zobaczymy za jakiś czas.. A co do niskiego poziomu - jesli taki by był, być moze absolwenci szkół baletowych niewiele by ze szkoły skorzystali, ale wydaje mi się, że osoby, które wczesniej nie miały aż tak duzej stycznosci z teorią tańca, z klasyką, zawsze nauczą się czegoś nowego, coś wyniosą, będę mieli po prostu możliwość zdobycia tej wiedzy (mozliwość, której byc moze wcześniej nie mieli).