list otwarty w sprawie emerytur dla tancerzy

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

A jak jest rozwiązana sprawa emerytur tancerzy w innych krajach(bardziej cywilizowanych)?
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Przy okazji tych zmian emerytalnych mówiło się, że wcześniejsze emerytury to niby relikt komunizmu oraz że w państwach Europy Zachodniej nie ma wcześniejszych emerytur dla tancerzy. Z tego co wiem takie wcześniejsze emerytury są w Szwecji i Norwegii i chyba we Francji (ale tam są jakieś specyficzne zasady).

Przy tej okazji wyłania się jeszcze jeden problem - jeżeli nie emerytura wcześniejsza to powinno się chociaż rozbudować jakiś system pomocowy służący ewentualnemu przekwalifikowaniu się tancerza w pewnym wieku lub po ewentualnej kontuzji uniemożliwiającej dalsze wykonywanie zawodu. Problem ten jest o tyle istotny, że przy systemie pracy tancerza trudno jest zdobywać inny zawód (w szkole baletowej a potem w teatrze mało jest czasu na myślenie o wyrabianiu sobie drugiego zawodu). W Niemczech jest to natomiast dość dobrze zorganizowane.

Prawo unii europejskiej na dobrą sprawę nie odnosi się do tego zagadnienia (nie ma bodajże żadnych norm bezpośrednio i powszechnie obowiązujących. są jakieś dyrektywy ale odnoszą się do trochę innych problemów).

Jedyne znane mi akty prawa europejskiego dotyczą kwestii pracująch w kilku państwach członkowskich Europy artystów, którzy płacą w różnych krajach składki socjalne i emerytalne, których później nie można przenieść do krajów pochodzenia. Z tego powodu potem okazuje się że mimo płacenia składek nie ma się prawa do emerytury ani do zasiłku w razie utraty pracy.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

doskonale ujęte - oczywiscie, ze jesli nie mozna utrzymac wczesniejszych emerytur dla tancerzy (choć u nas to akurat jest "norma" bo takowe z powodu cięzkich warunków pracy maja np. nie tylko górnicy czy zołnierze ale takze nauczyciele) to trzeba wypracowac system emerytur pomostowych, pozwalajacych na przystosowanie sie do rynku pracy etc.
Troche pisałam na ten temat tu:
http://www.teatry.art.pl/!felietony/umierajacyl.htm

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/25322.html

(te linki były juz na forum podawane, ale w tym miejscu chyba trzeba je powtórzyć)


Przy okazji ze temat został odswierzony pragne poinformowac, ze również przy pomocy forumowiczów pod listem tancerzy w sprawie emerytur udało sie zebrać prawie 1500 podpisów. List został wysłany do mediów oraz złozony w kancelariach wszystkich organów ustawodawczych, u premiera i odpowiedzialnych ministrów
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Fajnie, że przypomniałaś te artykuły, - dzięki temu ja np. przeczytałam je po raz pierwszy.

Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na cytat z jednego z nich: "Górnicy wywalczyli sobie swoje sprawy na ulicach. Widać trzeba rzucać petardami i kamieniami, żeby dostać swoje. Ale jak możemy zastrajkować my, tancerze? Przecież nie będziemy rzucać baletkami! - nie kryje wzburzenia Woźniak"(koniec cyt.). - oto chyba istota problemu. Martwi mnie, że przywileje wielu grup zawodowych zależą tak bardzo od wyjścia na ulicę i wywrzeszczenia swoich racji ( górnicy , pielęgniarki, nauczyciele). A kto nie jest reprezentowany przez silne związki jest na straconej pozycji. Tyle, że tancerzy jest zbyt mało żeby kiedykolwiek utworzyć silny związek...
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

poza tym o ile pielęgniarkami itp. się mogą przejąć, bo jak np. wszyscy wyjadą to nie będzie za miło, ale tancerze? przecież jak przestaną tańczyć to chorzy nie będą umierać, dzieci i tak się będą uczyć w szkołach a państwo nie będzie miało strat, bo co komu po kilkuset tancerzach? w końcu i tak rządzi cichopkowa ze swoim 'tt' i to jest wizerunek polskiego tańca....
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

To faktycznie jest problem z tymi emeryturami.Pomimo tego raczej nie wierzę w to,że kiepska perspektywa godnych emerytur odstraszy nowych adeptów sztuki baletowej.Jest coś takiego w każdej spoleczności jak tak zwany wspólczynnik lambda.Czyli stosunek ilości jednostek nadchnionych sztuką do reszty populacji.Historia pokazala już ,że żadne trudności losowe nie są w stanie ich zlamać.Przykładem niech będzie sytuacja w Rosji bolszewickiej.
carewna
Posty: 182
Rejestracja: wt maja 23, 2006 11:34 pm

Post autor: carewna »

Na tej stronie
http://gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,52983,3869743.html?as=6&ias=7&startsz=x
szukajac jakies info o naszych emeryturach znalazlam cos takiego
Kiedy na emeryturę

Kobiety wykonujące zawody, o których poniżej, muszą osiągnąć:

(tancerki, akrobatki, gimnastyczki, ekwilibrystki i kaskaderki - 40 lat;

(solistki, wokalistki, trębaczki (itp.) oraz treserki zwierząt drapieżnych - 45 lat;

(chórzystki, żonglerki, aktorki teatru lalek - 50 lat;

(skrzypaczki, perkusistki, pianistki (itp.), aktorki, dyrygentki, operatorki filmowe, fotografki - 55 lat.

(Na wcześniejszą emeryturę mogą też przejść dziennikarki zatrudnione w redakcjach objętych układem zbiorowym pracy.

- po skończeniu 55 lat; staż wynosi tu minimum 20 lat, z czego 15 w zawodzie. Warunki trzeba spełnić do końca 2007 r.
Czegos tu troche nie rozumiem!!!
Mamy tanczyc do 40 ale dopiero po 15 latach dostaniemy emeryture czy to juz u mnie ze zmeczenia rozum odmawia posluszenstwa?!
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Nie rozumiem dlaczego nie rozumiesz. Sprawa jest prosta a mianowicie: aby tancerka mogla przejśc na emeryturę musi mieć ukończone 40lat i przepracowane 20lat a z tego minimum 15lat w zawodzie czyli jako tancerka.
Taka ciekawostka-emeryci też tańczą Podaję link do ich występu z 2007 roku - Ludmila ma 72 lata - fantastyczne http://pl.youtube.com/watch?v=Wto0IJmaLOU
_________________
bartoromero
Posty: 6
Rejestracja: pt cze 08, 2007 8:23 am

Post autor: bartoromero »

...Warunki trzeba spełnić do końca 2007 r....


Czy to znaczy, że to były stare przepisy-teraz (po 2007) trzeba będzie pracować do 60 (kobiety) i 65 (mężczyźni). Czyli jeśli pracowałeś w balecie (np.jak dotychczas -do 40), to teraz musisz się przekwalifikować i do 60-65 pracować w bufecie. Brrr... Wydaje mi się, że zawód tancerza po prostu zniknie w takich warunkach...
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

[quote:597562056d="Father"]
Taka ciekawostka-emeryci też tańczą Podaję link do ich występu z 2007 roku - Ludmila ma 72 lata - fantastyczne http://pl.youtube.com/watch?v=Wto0IJmaLOU
_________________[/quote:597562056d]


Wspaniale, ale czy wszyscy beda sie tak doskonale trzymac i beda takimi gwiazdami? FRacci tez tanczyla wpodeslzym wieku... Plisiecka ostatnio rowniez. Ale to sa JEDNOSTKI.

Jezeli chodzi o taniec wspolczesny, to z wielka ochota obejrzalbym wlasnie 60latkow, ta dojrzalosc artystyczna musialaby byc porazajaca. Czy ktos widzial Birgit Cullberg ?
ODPOWIEDZ