"Kanon" baletów na DVD ...

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

I nie tylko Giselle, bo jej Julia tez jest naszpikowana emocjami! Ferri jest doskonala tancerka, szczegolnie jesli chodzi o aktorstwo!

a co do mojego kanonu vhs/dvd, to ja bardzo lubie sobie robic tzw. serie baletowe, totez dorzucilbym:
- "Czerwona Giselle" Ejfmana - dzielo nad wyraz doskonale pod wzgledem muzycznym, ruchowym, dramaturgicznym
- "Giselle" Eka, jako pigulke jego stylu, choc nie wiem czy nie lepiej byloby dac jego "Carmen", ale w przypadku checi porownania potraktowanego tematu...
- tworczosc Matthew Bourne'a - "Dziadek do orzechow" jako lektura obowiazkowa, ze wzgledu na niepowatrzalny styl baletu rezyserskiego, do tego mozna dodac jego "Jezioro labedzie", rowniez arcydzielo dramaturgiczne, przedstawiajace problem schizofrenii, potrzeb uczuc...
- z Ballets Russes polecilbym "Gry" Nizynskiego, no i cala serie roznych interpretacji "Swieta wiosny" od N., po Pine Bausch, Bejarta i Preljocaja
- jesli o Nizynskim mowa, to uwielbiam "Wesele" jego siostry
- Jyri Kylian pod kazda postacia, a przede wszystkim "Petite mort",
- Bejart - "Ballet for life" i koniecznie nieprzeniknione i doskonale pod kazdym wzgledem "Bolero"
- wypadaloby obejrzec rowniez "Kopciuszka" w wersji Nurejewowskiej i Maguy Marin

to na razie tyle, z tego co przychodzi mi na mysl, jezeli chodzi o wielkie choreografie XXwieku, ktorymi pozostaje poruszony po dzis dzien i moge ogladac w nieskonczonosc.

Wiecej grzechow nie pamietam, jezeli cos sobie przypomne, to oczywiscie dopisze i z gory przepraszam za brak baletow klasycznych par excellence (tutaj odwolam sie do tytulow takich jak "Sylfida" czy "Korsarz").
Diagilew
Posty: 11
Rejestracja: wt mar 27, 2007 2:47 pm

Post autor: Diagilew »

sfra wspaniała lista podpisuje się pod nią :wink:

Z Ejfmana dorzuciłbym "Czajkowski" i "Rosyjski Hamlet"- wydaje mi sie że Ejfman jednak najlepiej opowiada o mężczyznach chociaż Czerwona Giselle jest faktycznie znakomitym spektaklem.
"Śpiaca" Królewna Z Iriną Kołpakową
"Sylfida" koniecznie z Opery Paryskiej z Aurelie Dupont
Beata-wielbicielka baletu
Posty: 90
Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm

Moje ukochane balety

Post autor: Beata-wielbicielka baletu »

Witam wszystkich Użytkowników forum,
Pozwolę sobie przedstawić osobistą opinię n/t spektakli baletowych nagranych na DVD,bowiem mam ich dużo,zatem chętnie podpowiem,które naprawdę warto kupić.W mojej osobistej opinii balet doskonały to taki balet,w którym jest przepiękna scenografia,nie mniej piękne kostiumy(oddające charakter epoki),niezwykle ciekawa choreografia dająca możliwość popisów tanecznych,doskonali aktorsko i technicznie tancerze,sceny z licznym(podkreślam:licznym) corp de ballet,piękna gra świateł,wreszcie sam balet powinien być nagrany najnowocześniejszą techniką,tak aby obraz był wyrazny,a kolory ostre.
Firma TDK w mojej opinii wydaje balety perfekcyjnie nagrane(biorąc pod uwagę kilka parametrów),ale są to balety z ostatnich kilku lat,zatem nowe,natomiast warto tu wymienić także firmę WARNER,gdzie -poza nowszymi baletami -można nabyć też starsze pozycje z lat 80-tych lub 90-tych,ale za to poddane cyfrowej obróbce jakości obrazu i dzwięku.To ważne,bo oglądając starszy film baletowy często są widoczne smugi pojawiające się przy ruchach tancerzy,widać też słabe nasycenie kolorów,np.czarny kolor jest szarym na filmie.
Oto moja topowa lista absolutnych niezbędników każdego baletomana:
JEZIORO ŁABĘDZIE (TDK) - Svetlana Zakharova i Roberto Bolle (zgodzę się z Miltonem,że jest to doskonała para baletowa);
JEZIORO ŁABĘDZIE -z Nathalie Nordquist (seria La Scala),często krytykowany,a przecież jest przepiękny,taki gotycki,mroczny(piękna gra świateł),w moim odczuciu bardzo dobra i godna uwagi interpretacja,choć może poziom aktorski Nathalie nie jest zbyt duży,ale zatańczyła poprawnie,nawet ładnie.Co do innych postaci nie mam zastrzeżeń,na uwagę zasługuje także bardzo ciekawe zakończenie z udziałem "łabędziego" corp de ballet;
JEZIORO ŁABĘDZIE - z Margot Fonteyn i Rudolfem Nureyevem być może "trąci myszką",ale pomijając piękne stroje i scenografię,jest to wykonanie warte posiadania dla wielbicieli baletu,są w nim ciekawe choreograficznie sceny z licznym Corp de Ballet,szczególnie w czwartym akcie;
DZIADEK DO ORZECHÓW - polecam gorąco z Merle Park i R.Nureyevem,wydane przez nieistniejącą już firmę fonograficzną PIONEER,jest to przepiękne wydanie,wprawdzie z lat 60-tych,ale film jest wyczyszczony.Z założenia balet ten - oglądany również przez dzieci - jest niezwykle baśniowy,niemniej wspomniana wersja jest jakby troszkę mniej baśniowa,a - jak na Nureyeva przystało - bardziej służąca zaprezentowaniu umiejętności,bardziej popisowa.Przepiękna scenografia i stroje tancerzy praktycznie podczas całego baletu.Warto zwrócić uwagę na Walc Śnieżynek,Walc Kwiatów i Pas de Deux.Słowem - prawdziwie królewskie,pełne przepychu scenicznego wydanie.
GISELLE - przepiękne są 2 wydania z opery La Scala,jedno z Alessandrą Ferri i Masimo Murru (ARTHOUSE),a drugie ze Svetlaną Zakharovą i Roberto Bolle (TDK).Są to niemalże takie same przedstawienia,te same stroje,ta sama scenografia - naprawdę warto mieć jedno z nich.
Uwaga Miltona dotycząca sukienki z organzy,w której tańczy Ferri,mnie osobiście zaskoczyła,bowiem Svetlana jest ubrana dokładnie tak samo.Zgodzę się,że strój ten sam w sobie nie podkreśla zbytnio faktu,że Giselle - zgodnie z librettem - ma być ubogą,wiejską dziewczyną,ale prezentuje się jednak dość skromnie,gdyby porównać go do królewskich szat Batyldy czy królewskiej trupy.
W choreografii są drobne różnice,ale niewielkie,nie rozumiem dlaczego wg Miltona jest ona idiotyczna w wykonaniu z Ferri?Uważam,że obie Panie poradziły sobie z tą rolą doskonale,chociaż lepszą technikę tańca przypisałabym niedoścignionej Zakharovej,a lepsze aktorstwo właśnie Ferri i tu całkowicie zgodzę się ze Sfra,że Ferri swym aktorstwem po prostu przewyższa Zakharovą,ale to właśnie Svetlana jest perfekcyjna technicznie,o jej fenomenie i niesłychanym talencie napisano już wiele.
GISELLE - z Nureyevem i Carlą Fracci (Teatro di Roma) z lat 80-tych jest przepiękne,z pewnymi zmianami choreograficznymi,np.we fragmentach,do których zazwyczaj tańczy para wiejskich tancerzy,na tym filmie tańczą 3 pary wiejskich tancerzy,poza tym scenografia bardzo piękna,jedynie technicznie ten film jest gorszej jakości,bo nie jest obrobiony cyfrowo,bywa,że obraz jest zamglony,a postaci niewyrazne.Tak czy inaczej,warto ten film mieć.
Wreszcie GISELLE z Carlą Fracci i Erikiem Bruhn - jest to przepiękna,i co warto podkreślić - niesceniczna interpretacja tego baletu.Moim zdaniem Carla Fracci właśnie tu wykonuje najpiękniej i najwdzięczniej Wariację Giselle.
ROMEO I JULIA - nie znam słów,którymi mogłabym wyrazić całe moje uznanie wobec tego baletu w wykonaniu Alessandry Ferri i Angela Corelli,z La Scali (TDK).Zaprezentowali oni w tym spektaklu cały swój mistrzowski,taneczno-aktorski kunszt.Wznieśli się ponad baletowe wyżyny,niezwykle przekonywująco odegrali swoje role.Scena balkonowa z ich udziałem przeszła już chyba - jako jedna z najlepszych -do historii.Co sprawia,że ten spektakl jest taki dobry?Napewno perfekcyjne przygotowanie tancerzy,tak pod względem technicznym jak i aktorskim (naprawdę widać zaangażowanie emocjonalne w kreowaną rolę) oraz,a może przede wszystkim jedyna w swym rodzaju choreografia Kennetha Macmilliana,pełna uczuć,miłości,choreografia pozwalająca kochankom z Werony na fizyczną bliskość,oni nie tańczą obok siebie,oni tańczą ze sobą,są zespoleni razem niemalże przez cały czas.Uważam,że Ferri i Corella są w swych rolach niedoścignieni,upojeni są miłością i szczęściem.Zresztą ich zmienne emocje widać przez cały czas trwania spektaklu.Jeśli chodzi o obsadzenie ról,Corp de Ballet,scenografię - wszystko dograne na najwyższym poziomie.
DON QUIXOTE - jeśli przygodę z Don Quixotem rozpoczyna się od spektaklu z Michaiłem Barysznikowem i w jego własnej choreografii,to każde inne wydanie tego baletu obejrzane potem może być już tylko słabsze.Nawet Don Quixote z Rudolfem Nureyevem (również w jego własnej choreografii) ani w połowie nie jest tak dobry.W czym tkwi fenomen tego baletu?Pomijając rzeczy oczywiste tj.doskonałe przygotowanie całego zespołu ABT (w tym również aktorskie),piękną scenografię,niezwykle udane obsadzenie ról,balet ten cechuje głęboka znajomość kultury hiszpańskiej wyrażona min. w dynamicznych i pełnych ekspresji tańcach, ale również w iście hiszpańskich,dopracowanych w każdym detalu strojach (na uwagę zasługują szczególnie torreadorzy oraz przyjaciółki Kitri tańczące a strojach ciężkich od ilości falban).Cały spektakl jest niezwykle porywający i barwny,przepełniony hiszpańskim temperamentem,dzwiękiem kaskaniet i oklasków.Choreograficznie jest to trudny do zatańczenia balet,szczególnie dla solistów,którzy i tak najtrudniejsze fragmenty zatańczyli z niebywałą lekkością.Barysznikow ma w tym balecie swoje partie popisowe,które wykonuje po mistrzowsku z niespotykaną szybkością, ale i precyzją.Wyskoki czy piruety w jego wykonaniu są niemożliwe do powtórzenia przez kogokolwiek innego.Do tych wrażeń dochodzi jeszcze radosna atmosfera całego baletu,przeplatana elementami komicznymi,tak że cały spektakl ogląda się z zapartym tchem.Widz może odnieść wrażenie,że niejako uczestniczy w tej pełnej temperamentu,hiszpańskiej fieście.
Osobiście uważam,że w kilku innych Don Quixotach (w tym z Opery Paryskiej) interpretacja muzyczna jest często wolniejsza,być może dopasowana do umiejętności tancerzy,przez co,moim zdaniem, balet jest mniej widowiskowy i dużo traci ze swego hiszpańskiego temperamentu.
ŚPIĄCA KRÓLEWNA - warte uwagi jest wykonanie z Opery Paryskiej z Aurelie Dupont i Manuelem Legris w choreografii Nureyeva.Przepiękny,pełen przepychu scenicznego balet,wytworne,wręcz królewskie stroje wszystkich tancerzy,rozbudowane i bardzo ciekawe choreograficznie sceny z Corp de Ballet,wreszcie całość zatańczona po mistrzowsku,perfekcyjnie.Gorąco polecam!(WARNER).
COPPELIA - jest kilka wykonań tego baletu dostępnych na rynku,wszystkie są piękne,ale najbardziej poleciłabym Coppelię w wykonaniu The Kirov Balet z Iriną Shapchits i Mikhailem Zavialovem.Film ten prezentuje doskonale tańczący zespół,poczynając na Corp de Ballet, a na głównych solistach kończąc.Dokładnie dopracowane układy zbiorowe i partie solowe, tancerze - mimo młodziutkiego wieku - świetnie radzą sobie z trudną ale piękną i pomysłową choreografią Olega Vinogradova.
Scenografia,kostiumy,rekwizyty - wszystko na najwyższym poziomie.Szczególnie piękny jest na początku drugiego aktu walc z girlandami,zresztą to wykonanie tak bardzo cieszy oko,że każdy taniec,każde pas należałoby z osobna wymienić,bowiem każda sekunda dostarcza widzowi niezapomnianych wrażeń wizualnych,estetycznych i dżwiękowych.W tym balecie nawet ujęcia kamer są idealnie dopracowane,pojawiają się ujęcia znad sceny,podczas których jeszcze pełniej widać cudowną choerografię i piękne,falujące w ruchu stroje tancerek (prawdziwa feeria barw!).Kto jeszcze nie polubił Coppelii,powinien obejrzeć to wykonanie,a na pewno zmieni zdanie.(WARNER,1993r.)
Dodam jeszcze,że w tym wydaniu Coppelii po raz pierwszy widziałam taniec, a raczej swego rodzaju występ prząśniczek (pełen uroku!).

Polecam także kilka innych,przepięknych baletów:
BAYADERA - Sverlana Zakharova,Roberto Bolle (TDK);
COPPELIA (TDK)i ROMEO I JULIA z Opery Paryskiej (WARNER);
australijską wersję MANON;
ŚPIĄCA KRÓLEWNA z Covent Garden (PIONEER);
DZIADEK DO ORZECHÓW z Kirova (PHILIPS).

Zapraszam do wymiany opinii n/t wymienionych powyżej baletów.
Pozdrawiam serdecznie,Beata.
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Re: Moje ukochane balety

Post autor: sfra »

[quote:d06ef1e963="Beata-wielbicielka baletu"]W mojej osobistej opinii balet doskonały to taki balet,w którym jest przepiękna scenografia,nie mniej piękne kostiumy(oddające charakter epoki),niezwykle ciekawa choreografia dająca możliwość popisów tanecznych,doskonali aktorsko i technicznie tancerze,sceny z licznym(podkreślam:licznym) corp de ballet,piękna gra świateł,wreszcie sam balet powinien być nagrany najnowocześniejszą techniką,tak aby obraz był wyrazny,a kolory ostre.
[/quote:d06ef1e963]

W takim razie Matthew Bourne i Mats Ek!

Swoja droga piekna lista baletow.
O ile nie lubie Corelli ze wzgledu na jego miny, to bardzo dobrze partneruje doskonalej Ferri w "Romeo i Julii" z La Scali - wybitne!
A czy ktos widzial duet Ferri & Bolle w tymze balecie ? Ciekaw jestem opinii, bo wydaje mi sie, ze to moze byc duet doskonaly.
Beata-wielbicielka baletu
Posty: 90
Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm

Post autor: Beata-wielbicielka baletu »

Witam ponownie,
chciałabym zamieścić małe sprostowanie,otóż kastaniety nie pojawiają się w omawianym przeze mnie Don Quixocie,co jednak nie zmienia faktu,że jest to wersja warta posiadania dla wielbicieli baletu.
Czy jest już dostępna na rynku muzycznym wersja Romea i Julii z duetem Ferri i Bolle? Jeśli tak,to z jakiej opery?
Polecam także piękne wydanie Córki Faraona ze Svetlaną Zakharovą - naprawdę warto!
A czy ktoś już może oglądał Damę Kameliową lub Prince of the Pagodas?

Pozdrawiam ciepło,Beata.
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Dame Kameliowa owszem ogladalem - wzruszajaca opowiesc!
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

"Dama Kameliowa" Neumeiera rzecz jasna - to już klasyka współczesnego baletu, wszystko co najlepsze u tego choreografa - czyli cudowne pas de deux, ( w końcu był uczniem Cranko)liryzm, sensualizm, stylizowany romantyczny afekt, wspaniała interpretacja muzyki Chopina. Piekne dekoracje i kostiumy Jurgena Rose'a .Myśle że może zadowolić baletomanów o tradycyjnym guscie i tych którzy lubią XX wieczne bardziej swobodne i wspólczesne podejscie do techniki klasycznej, ekspresji i narracji dobrze ze ktoś poszedł po rozum do głowy i wydał wreszcie ten balet.

a to na zachętę, Marcia Haydee i Ivan Liska - prawdziwy amant :wink:

http://www.youtube.com/watch?v=20tB46GQgIw

a co do Ferri i Bolle to nie ma z nimi żadnego oficjalnego nagrania.
Beata-wielbicielka baletu
Posty: 90
Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm

Post autor: Beata-wielbicielka baletu »

Witaj Torin,
zaciekawiło mnie,w czyim wykonaniu kupiłeś tę "wątpliwą atrakcję"- produkt Gisello-podobny,która to wersja jest tak nieudana,że nie zasługuje nawet na to,aby mogła nosić tytuł Giselle?Dla mnie byłaby to cenna wskazówka,bo mam swoją kolekcję baletów na DVD,a jednak kupiłam kilka gorszych wykonań,których obecnie bym nie kupiła.
Z góry dziękuję za odpowiedż,
Beata.
Mam jeszcze pytanie do Was,drodzy Forumowicze:czy warto kupić Dziadka do orzechów lub Jezioro Łabędzie z Opery Berlińskiej (Art House)?Jeśli posiadacie te balety w swej kolekcji,to napiszcie,czy warto.
Pozdrawiam.
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

[quote:de917a1f64="Beata-wielbicielka baletu"]Witaj Torin,
zaciekawiło mnie,w czyim wykonaniu kupiłeś tę "wątpliwą atrakcję"- produkt Gisello-podobny,która to wersja jest tak nieudana,że nie zasługuje nawet na to,aby mogła nosić tytuł Giselle?Dla mnie byłaby to cenna wskazówka,bo mam swoją kolekcję baletów na DVD,a jednak kupiłam kilka gorszych wykonań,których obecnie bym nie kupiła.
Z góry dziękuję za odpowiedż,
Beata.
Mam jeszcze pytanie do Was,drodzy Forumowicze:czy warto kupić Dziadka do orzechów lub Jezioro Łabędzie z Opery Berlińskiej (Art House)?Jeśli posiadacie te balety w swej kolekcji,to napiszcie,czy warto.
Pozdrawiam.[/quote:de917a1f64]

Cóż wstyd sie przyznać ale co tam :)

Napisałem produkt Giselo-podobny i to jest jedyne określenie bo to nie jest nawet balet tylko jakiś nie wiadomo co,lekko na motywach oparte (niby film, niby horror, niby troche tańczą, jeszcze podładowany erotyka i to nie najlepszej próby, delikatnie mówiąc ....).
Historia jest prosta.
Dostałem w dobrej wierze wysłanego linka do tego czegoś na siakiejś niemieckiej stronie księgarni wysyłkowej. Mój przyjaciel dowiedziawszy się że zapałałem miłością do baletu postanowił zrobić mi prezent. Obrazek był z Giselle, cena nieduża nic więcej nie napiszę bo wstyd żenada i sromota :D
Gwarantuję, że oprócz mnie nikt tego nie kupi z zamiarem oglądnięcia baletu (chyba że zamiast balet użyjemy sformułowania balety w potocznym rozumieniu :) )

Pozdrawiam
Torin
p.s.
Baaaaardzo dziękuję, za wszystkie wasze opinie na temat kanonu.
Już zacząłem wprowadzać je w czyn :)
I jak na razie ani razu się nie zawiodłem !!!!
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

a może jakiś choreograf/reżyser, tancerz/aktor...?

bo w sumie nie wykluczone ze jak ktoś będzie chciał kupić "Giselle" z niemiec to może i samo kupi...
ODPOWIEDZ