: pn kwie 06, 2009 1:40 pm
[quoteb4="Czajori"]Dla równowagi ja też napiszę, że mi się podobał pierwszy odcinek "Tancerzy"
Myślę, że nie należy go traktować zbyt serio, bo to w końcu hiszpański format, czyli prawie telenowela
. Nie jest to też wielce wartościowy wkład w taneczną kinematografię, ale na pewno fajna rozrywka na sobotę wieczorem, przed imprezą
[/quoteb4]
Z tego co wiem, format jest amerykański, oparty na musicalu Alana Parkera "Fame", bardzo popularnym w latach 80. Radzę obejrzeć, żeby zobaczyć do czego aspiruje serial.
[quoteb4]Jak słusznie zauważyła Princess Maron - genialnie obsadzona została Małgorzata Niemirska (dla zorientowanych: niegdyś Lidka w "Czterech pancernych") w roli dyrektorki szkoły. Co do reszty obsady nie mam żadnych zastrzeżeń. Kamil Czarnecki idealnie pasuje do roli snobistycznego arogancika (a to, że Was zdenerwował, chyba świadczy o tym, że jednak zagrał przekonująco
) i nawet Cichop, której po prostu nie trawię na co dzień, dobrze weszła w charakter postaci (z opisów przedserialowych wynika, że grana przez nią nauczycielka śpiewu ma być naiwniutka i przesadnie słodka...czy jest ktoś bardziej odpowiedni niż pani Hakiel? :694: ) [/quoteb4]
Mnie zadziwia nierówność obsady - z jednej strony dwie panie Małgorzaty, Mirosław Baka, Wojciech Mecwaldowski (którego uwielbiam
), Marcin Dorociński, czy nawet Cichopek, która może zagrać dobrze swoją rolę, a z drugiej taki Kamil, który wkurzył mnie nie swoją rolą, tylko tym, że kompletnie do niej nie pasuje, aktorem jest takim sobie i człowiek jak go ogląda to się modli, żeby już zszedł z ekranu.
A co do uwag, że to dopiero pierwszy odcinek i może się rozkręci - gdy kręci się serial, pierwszy odcinek jest najważniejszy, to on decyduje ile osób włączy telewizory za tydzień i czy stacja zdecyduje się go puszczać dalej, dlatego też w niego ładuje się najwięcej pary i siły. Ma on pokazać mocne strony serialu, wyłonić głównego bohatera czy główny wątek, zostawić widza z bijącym sercem. Tymczasem ten pierwszy odcinek jest rozlazły, nudny, a układy, na które liczyłam najbardziej... szkoda gadać.
Myślę, że nie należy go traktować zbyt serio, bo to w końcu hiszpański format, czyli prawie telenowela
Z tego co wiem, format jest amerykański, oparty na musicalu Alana Parkera "Fame", bardzo popularnym w latach 80. Radzę obejrzeć, żeby zobaczyć do czego aspiruje serial.
[quoteb4]Jak słusznie zauważyła Princess Maron - genialnie obsadzona została Małgorzata Niemirska (dla zorientowanych: niegdyś Lidka w "Czterech pancernych") w roli dyrektorki szkoły. Co do reszty obsady nie mam żadnych zastrzeżeń. Kamil Czarnecki idealnie pasuje do roli snobistycznego arogancika (a to, że Was zdenerwował, chyba świadczy o tym, że jednak zagrał przekonująco
Mnie zadziwia nierówność obsady - z jednej strony dwie panie Małgorzaty, Mirosław Baka, Wojciech Mecwaldowski (którego uwielbiam
A co do uwag, że to dopiero pierwszy odcinek i może się rozkręci - gdy kręci się serial, pierwszy odcinek jest najważniejszy, to on decyduje ile osób włączy telewizory za tydzień i czy stacja zdecyduje się go puszczać dalej, dlatego też w niego ładuje się najwięcej pary i siły. Ma on pokazać mocne strony serialu, wyłonić głównego bohatera czy główny wątek, zostawić widza z bijącym sercem. Tymczasem ten pierwszy odcinek jest rozlazły, nudny, a układy, na które liczyłam najbardziej... szkoda gadać.