Polecam siedzenie w żabce przedniej (przygotowujesz się do tego jak do siadu po turecku, jednak stopy zamiast wkładać pod kolana - łączysz ze sobą. Tak, że pięta jest przy pięcie, a paluszki przy paluszkach). Samo to ćwiczenie połączone z dociskaniem kolan do podłogi poprawi Twoje wykręcenie - ból przyznam, nie jest miły, sama jeszcze nie mogę go znieść, ale można się przyzwyczaić. Możesz kontrolować nacisk odpowiednią odległością pięt od miednicy - im bardziej przysuniesz je do siebie tym większy nacisk i odwrotnie. Polecam zacząć od większej odległości, z czasem skracając ją
Aby wzmocnić mięśnie podtrzymujące kręgosłup prostujemy w tej pozycji plecy (przy okazji możemy "wyciągnąć" pośladki na zewnątrz, aby idealnie siedzieć na kości ogonowej

Takie małe wygodnictwo

)
Ale uwaga to jeszcze nie koniec. Jak już będzie nam wygodnie unosimy dłonie tak jak do I pozycji, czyli ręce zaokrąglone uniesione lekko z przodu, palce dłoni nie stykają się.
Cały czas zwracajmy uwagę na to, aby plecy były idealnie wyprostowane. Ćwiczenie to jak widzimy działa na rozwartość, jeśli chodzi o nogi, wzmocnienie mięśni kręgosłupa, oraz niepozornie możemy wzmocnić ramiona i ręce.
Przyznam, że sama wymyśliłam to ćwiczenie w domu, wcale nie z myślą o mięśniach, które podtrzymują kręgosłup, chciałam po prostu utrzymać idealny pion pleców. Siedziałam w tej pozycji ok. 5 minut bez przerw, a przyznam, że efekty poczułam na drugi dzień w formie niesamowitych zakwasów, tak więc uznaję, że to ćwiczenie daje rezultaty.
Od tamtej pory jakoś tego nie próbowałam, bo te zakwasy mnie trochę zdemotywowały, jednakże będzie trzeba to nadrobić. Również wtedy byłam początkująca tak, więc jak najbardziej polecam - z gwarancją, przetestowania na własnym kręgosłupie
Pamiętajmy również o pleckach na co dzień - prostujmy się w każdej nadarzającej się okazji!
Wzmocnimy je również pamiętając o prostych plecach przy każdym możliwym ćwiczeniu - zawsze PROSTE PLECY! Nawet nachylając się do nogi ciągniemy klatką piersiową, nie głową, z wyciągniętymi rękoma do przodu i głową zadartą do góry, aby utrzymać pion.
Mogę tu również wspomnieć o tzw. centrum, które pomaga utrzymać pion.
[URL=http://www.euromedica-awg.pl/img/failitury_posture/1.jpg]Znajduje się ono w dolnej partii brzucha. Między pępkiem, a łonem. <klik>[/URL]
Wciągając i spinając tę partię ciała na ok. 45* (tak abyśmy mogli normalnie oddychać) eliminujemy brak równowagi oraz podtrzymujemy kręgosłup w prawidłowej postawie. Zalecane jest nawet codzienne chodzenie w takiej pozycji, aby wyrobić u siebie owy nawyk, o którym następnie nie zapomnimy w tańcu. A o ćwiczeniach nie muszę już chyba wspominać - owe spięcie powinno być obecne zawsze i wszędzie

Taka mała praktyczna ciekawostka, ale jakże pomocna!
Pozdrawiam ciepło! I życzę rychłych zakwasów
