Olga Sawicka
Smutna wieść, choć nieuchronna... Nie oglądałem Olgi Sawickiej na scenie, ale wiem, że pozostawiła niezatarty ślad we wspomnieniach swoich widzów. I tym wdzięcznym wspomnieniem niechaj przetrwa na długo.
Oby dłużej niż te dwie serdeczne wypowiedzi:
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3810167,olga-sawicka-nie-zyje-1932-2015,id,t.html
http://www.rp.pl/artykul/9131,1191178-Tancerka-Olga-Sawicka-nie-zyje.html
Oby dłużej niż te dwie serdeczne wypowiedzi:
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3810167,olga-sawicka-nie-zyje-1932-2015,id,t.html
http://www.rp.pl/artykul/9131,1191178-Tancerka-Olga-Sawicka-nie-zyje.html