Ukrainski balet, tancerze, współczesne choreografie
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Rain (nie wiem jeszcze niestety kto to wykonuje):
http://www.youtube.com/watch?v=-2xq7kvLjFU&feature=related
Przyznam Ci F., że jak napisałeś o tych sznurkach równoległych, to mi to rzucilo nowe światło na Syndrom. Sama ich jakos nie wylapalam a to chyba - jak tak sobie teraz myślę - klucz do interpretacji.
I jeszcze jeden: [b:35b173929f]"A scent of a man" of "Black O!Range dance theatre" [/b:35b173929f] - jej fantastyczne to!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=OnEyrSzWAo0
http://www.youtube.com/watch?v=-2xq7kvLjFU&feature=related
Przyznam Ci F., że jak napisałeś o tych sznurkach równoległych, to mi to rzucilo nowe światło na Syndrom. Sama ich jakos nie wylapalam a to chyba - jak tak sobie teraz myślę - klucz do interpretacji.
I jeszcze jeden: [b:35b173929f]"A scent of a man" of "Black O!Range dance theatre" [/b:35b173929f] - jej fantastyczne to!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=OnEyrSzWAo0
*Co do pierwszego filmiku to przecież lyrical, nawet jest podpisane. Więc ani żart, ani fraszka choreograficzna - po prostu taki styl, a i że kicz - także samo... Swoją drogą jak na taką 'formację taneczną' na tego typu przeglądzie tanecznym, to naprawdę całkiem fajne:)
*Black Orange... Moim zdaniem: widać inspiracje zachodnio-europejskimi spektaklami, chociaż w ruchu, ciele są dość modernowi, klasyczni (w sensie: jako opozycja do ciała organicznego, bardziej instyktownego, mniej kontrolowanej formy - bo tak obecnie tańczy masa tancerzy na Zachodzie, zwłaszcza w tych fizycznych, dynamicznych spektaklach).
"A scent of man" ma bardzo fajny klimat, ale też widac troche niepewności w tacerzach (nadal oczywiscie inspiracje dynamicznym, fizycznym ruchem, ale wlasnie tej fizycznosci u nich troche mi brakuje...), i choreograficznie jest to takie dosc 'szkolne';)
Ale... też zdaje się nie ma co stawiać ich w kontekście europejskich 'masterów', a co najwyżej gdzie można znaleźć wspólny mianownik, czyli z taką Polską na przykład. I przy takim porównaniu wypadają całkiem nieźle również... Też podejrzewam nie mają tam łatwo, brak tradycji tańca współczesnego pewnie podobnie jak u nas - góra 20 lat, od upadku muru (ha! akurat dzisiaj równa rocznica;) ), itd. Reasumując - mnie na kolana raczej nie powala;) , ale jak mówię to kwestia odniesień, a także i tego, czego się w tańcu i spektaklach szuka/ lubi, itd.
*Zespół kijowski - no, taki modern ballet jak nazwa wskazuje;) ale całkiem fajnie - właściwie najbardziej mi się podoba ze wszystkich linków tutaj, równiez imho najwyższy poziom produkcji, widać że zespół duży, tancerze widać dobrze wyszkoleni, itd. a, i bardzo muzyka mi się podoba:)
*Black Orange... Moim zdaniem: widać inspiracje zachodnio-europejskimi spektaklami, chociaż w ruchu, ciele są dość modernowi, klasyczni (w sensie: jako opozycja do ciała organicznego, bardziej instyktownego, mniej kontrolowanej formy - bo tak obecnie tańczy masa tancerzy na Zachodzie, zwłaszcza w tych fizycznych, dynamicznych spektaklach).
"A scent of man" ma bardzo fajny klimat, ale też widac troche niepewności w tacerzach (nadal oczywiscie inspiracje dynamicznym, fizycznym ruchem, ale wlasnie tej fizycznosci u nich troche mi brakuje...), i choreograficznie jest to takie dosc 'szkolne';)
Ale... też zdaje się nie ma co stawiać ich w kontekście europejskich 'masterów', a co najwyżej gdzie można znaleźć wspólny mianownik, czyli z taką Polską na przykład. I przy takim porównaniu wypadają całkiem nieźle również... Też podejrzewam nie mają tam łatwo, brak tradycji tańca współczesnego pewnie podobnie jak u nas - góra 20 lat, od upadku muru (ha! akurat dzisiaj równa rocznica;) ), itd. Reasumując - mnie na kolana raczej nie powala;) , ale jak mówię to kwestia odniesień, a także i tego, czego się w tańcu i spektaklach szuka/ lubi, itd.
*Zespół kijowski - no, taki modern ballet jak nazwa wskazuje;) ale całkiem fajnie - właściwie najbardziej mi się podoba ze wszystkich linków tutaj, równiez imho najwyższy poziom produkcji, widać że zespół duży, tancerze widać dobrze wyszkoleni, itd. a, i bardzo muzyka mi się podoba:)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Dzieki za podzielenie sie swoja wiedzą. Przy okazji sie poduczylam, co to jest lyrical dance.
[b:f1dbfb8ff3]lyrical dance ([/b:f1dbfb8ff3] -to styl tańca, który łączy w sobie elementy baletu, tanca nowoczesnego i techniki tańca jazzowego. To taki taniec do muzyki popularnej z wokalem lub muzyki instrumentalnej. Nazwa pochodzi od słowa "lyrics", ponieważ tancerze używają słów z piosenki lub muzyki instrumentalnej jako źródła inspiracji. Jest to taka ilustracja muzyki, czy raczej dopelnienie, opowiedzenie jej. Liczy się umiejętność wyrażania emocji itd. Początek datuje sie na lata 70 80 .
(Jakby cos bylo źle, to poprawcie :wink: )
Odnośnie odbioru tych spektakli, to tak sobie myśle, że byc moze one mi się tak bardzo podobają, bo są bardzo proste w odbiorze i do muzyki, ktora mi odpowiada. Nie jestem jeszcze zbyt wyrafinowanym widzem, gdy chodzi o wspolczesny i może dlatego szukam czegoś, co łatwo dociera. To troche jak z baletem: najpierw sie oglada tylko Jezioro i Don Kichota, a dopiero potem zaczyna się śnić po nocach o Etiudach albo Diamentach (przynajmniej tak bylo ze mną). I nie tyle mi chodzi o to, żeby dobry wspolczesny wymagal jakiegos przygotowania wieloletniego (bo jesli jest naprawde dobry, to przemowi do kazdego od razu, nawet jak go widzi ktos, kto na spektakle taneczne wczale nie chodzi; tak jak do mnie od razu przemowil O. Naharin , ktory byl pierwszym spektaklem tanecznym, jaki widzialam poza kilkoma baletami w szkole podstawowej i liceum a od pierwszych minut ogromnie mi sie spodobal ) ile o to, ze w miarę jedzenia szuka się i wybiera rzeczy bardziej wysublimowane, a oczywistosci przestaja wystarczac. Tak czy siak mi ogroooomnie do gustu przypadł Black orange. Subskrybowalam sobie kanal uzytkownika, spektakle tej grupy ogladam bez przerwy i generalnie jest fajnie.
A oprocz tego jakos wyjatkowo mi do gustu przpadl ten choreograf Black orange Anton Orchinnikov, jako tancerz. Jakos przyciaga moj wzrok. Ma cos fajnego w ruchach i w spojrzeniu, coś co mnie bawi czasem a czasem martwi. Podoba mi sie np we fragmentach Syndromu, jak patrzy na patyk zlamany, czy jak usmiecha sie, trzymajac w ręku manekina.
A [u:f1dbfb8ff3]sytuacja wspolczesnego w Ukrainie[/u:f1dbfb8ff3]? Swiete slowa, ze trzeba na to co sie dzieje patrzec troszke przez pryzmat tego, ze inne dzidziny tanca , poza baletem, maja tam krotka historie. To nie Belgia, nie Francja, nie Stany. Zresztą nie wiem, czy zauwazyliscie, ze tancerze Orange wystepują w tych samych kostiumach we wszystkich spektaklach... a jest to zespół znany w Kijowie i ceniony. Sądzę, że poza tym, ze ta dziedzina tanca jest tam jeszcze w powijakach, problemem jest to co w Polsce: niedofinansowanie...
PS Father lejesz mi miod na serce. Będę zamieszczac jeszcze, bo wpadlam w szal ogladania tego , a troche tego jeszcze jest.
[b:f1dbfb8ff3]lyrical dance ([/b:f1dbfb8ff3] -to styl tańca, który łączy w sobie elementy baletu, tanca nowoczesnego i techniki tańca jazzowego. To taki taniec do muzyki popularnej z wokalem lub muzyki instrumentalnej. Nazwa pochodzi od słowa "lyrics", ponieważ tancerze używają słów z piosenki lub muzyki instrumentalnej jako źródła inspiracji. Jest to taka ilustracja muzyki, czy raczej dopelnienie, opowiedzenie jej. Liczy się umiejętność wyrażania emocji itd. Początek datuje sie na lata 70 80 .
(Jakby cos bylo źle, to poprawcie :wink: )
Odnośnie odbioru tych spektakli, to tak sobie myśle, że byc moze one mi się tak bardzo podobają, bo są bardzo proste w odbiorze i do muzyki, ktora mi odpowiada. Nie jestem jeszcze zbyt wyrafinowanym widzem, gdy chodzi o wspolczesny i może dlatego szukam czegoś, co łatwo dociera. To troche jak z baletem: najpierw sie oglada tylko Jezioro i Don Kichota, a dopiero potem zaczyna się śnić po nocach o Etiudach albo Diamentach (przynajmniej tak bylo ze mną). I nie tyle mi chodzi o to, żeby dobry wspolczesny wymagal jakiegos przygotowania wieloletniego (bo jesli jest naprawde dobry, to przemowi do kazdego od razu, nawet jak go widzi ktos, kto na spektakle taneczne wczale nie chodzi; tak jak do mnie od razu przemowil O. Naharin , ktory byl pierwszym spektaklem tanecznym, jaki widzialam poza kilkoma baletami w szkole podstawowej i liceum a od pierwszych minut ogromnie mi sie spodobal ) ile o to, ze w miarę jedzenia szuka się i wybiera rzeczy bardziej wysublimowane, a oczywistosci przestaja wystarczac. Tak czy siak mi ogroooomnie do gustu przypadł Black orange. Subskrybowalam sobie kanal uzytkownika, spektakle tej grupy ogladam bez przerwy i generalnie jest fajnie.
A oprocz tego jakos wyjatkowo mi do gustu przpadl ten choreograf Black orange Anton Orchinnikov, jako tancerz. Jakos przyciaga moj wzrok. Ma cos fajnego w ruchach i w spojrzeniu, coś co mnie bawi czasem a czasem martwi. Podoba mi sie np we fragmentach Syndromu, jak patrzy na patyk zlamany, czy jak usmiecha sie, trzymajac w ręku manekina.
A [u:f1dbfb8ff3]sytuacja wspolczesnego w Ukrainie[/u:f1dbfb8ff3]? Swiete slowa, ze trzeba na to co sie dzieje patrzec troszke przez pryzmat tego, ze inne dzidziny tanca , poza baletem, maja tam krotka historie. To nie Belgia, nie Francja, nie Stany. Zresztą nie wiem, czy zauwazyliscie, ze tancerze Orange wystepują w tych samych kostiumach we wszystkich spektaklach... a jest to zespół znany w Kijowie i ceniony. Sądzę, że poza tym, ze ta dziedzina tanca jest tam jeszcze w powijakach, problemem jest to co w Polsce: niedofinansowanie...
PS Father lejesz mi miod na serce. Będę zamieszczac jeszcze, bo wpadlam w szal ogladania tego , a troche tego jeszcze jest.
[quote:31dcff2841="Joanna"] a i że kicz - także samo.[/quote:31dcff2841]
Kurde, Joanno, czy nie mozna byc spontanicznym tylko wszystko rozbierać do majtek? Widac lubuję sie w kiczu. :sad:
[quote:31dcff2841="Sagittaire"]PS Father lejesz mi miod na serce. Będę zamieszczac jeszcze, bo wpadlam w szal ogladania tego co na Ukrainie, a troche tego jeszcze jest.[/quote:31dcff2841]
Owszem, cieszę się z tego, że moge Komus zrobić dobrze ale rownież sam czerpię miód z ogladania czegoś swieżego i ponoć kiczowatego :wink:
Kurde, Joanno, czy nie mozna byc spontanicznym tylko wszystko rozbierać do majtek? Widac lubuję sie w kiczu. :sad:
[quote:31dcff2841="Sagittaire"]PS Father lejesz mi miod na serce. Będę zamieszczac jeszcze, bo wpadlam w szal ogladania tego co na Ukrainie, a troche tego jeszcze jest.[/quote:31dcff2841]
Owszem, cieszę się z tego, że moge Komus zrobić dobrze ale rownież sam czerpię miód z ogladania czegoś swieżego i ponoć kiczowatego :wink:
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:da81fb8962="Father"]Widac lubuję sie w kiczu[/quote:da81fb8962]
to jest nas 2 :D - zawsze raźniej.
A Joanna nie napisala, z tego co czuje, ze te ukrainskie spektakle sa kiczem, tylko odniosla to do tego jednego lyrical dance (ktory na marginesie mnie bawi do lez, ten chlopak jest z gumy i taki smiesznie komiczny... nie wiem o nim nic poza tym, ze ma na imie Andjej ale sie dowiem. W tle tanczy tez 1 dziewczyna, ktora zorganizowala taki ruch tanca i poruszyla tym cala Ukrainę. To jedna z bardziej znanych choreografek/nauczycielek w tym kraju)
PS a J. patrzy na te rzeczy okiem zorientowanym w tym , co osiagnał wspolczesny na Zachodzie, wiec siła rzeczy, z takimi odniesieniami, nie da sie zachwycac grupą, która nie jest światową gwiazdą. To jakby ktos chodzil rok do Marinki i poszedł na moj ulubiony balet łódzki. Moze mu sie podobac ale nie bedzie sie zachwycal co to za cuda i rewelacje niespotykane
to jest nas 2 :D - zawsze raźniej.
A Joanna nie napisala, z tego co czuje, ze te ukrainskie spektakle sa kiczem, tylko odniosla to do tego jednego lyrical dance (ktory na marginesie mnie bawi do lez, ten chlopak jest z gumy i taki smiesznie komiczny... nie wiem o nim nic poza tym, ze ma na imie Andjej ale sie dowiem. W tle tanczy tez 1 dziewczyna, ktora zorganizowala taki ruch tanca i poruszyla tym cala Ukrainę. To jedna z bardziej znanych choreografek/nauczycielek w tym kraju)
PS a J. patrzy na te rzeczy okiem zorientowanym w tym , co osiagnał wspolczesny na Zachodzie, wiec siła rzeczy, z takimi odniesieniami, nie da sie zachwycac grupą, która nie jest światową gwiazdą. To jakby ktos chodzil rok do Marinki i poszedł na moj ulubiony balet łódzki. Moze mu sie podobac ale nie bedzie sie zachwycal co to za cuda i rewelacje niespotykane
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am