Wiadomo każdy z nas kto się interesuje tańcem mniej lub więcej ma jakieś marzenia związane z tańcem.
I oczywiście "dziadek"( określenie z racji wieku)
A mianowicie marzenie nr. 1 to móc mieć swoje małe 5 minutek czyli taki mały układzik choreograficzny do jakiegoś fajnego utworu muzycznego mógłby to być typowy baletowy utwór klasyczny lub jakiś inny utwór muzyczny.
I oczywiście móc go zatańczyć wspólnie w formie partnerowania z zawodową tancerką baletową byłoby to ogromne wspaniałe przeżycie i spełnienie nie zrealizowanych wszcześniej marzeń.
Ale wiem , że szanse na to są znikome bo wiek za tym przemawia, brak umiejętności dostatecznych technicznych aby móc taki projekt zrealizować, no i wiadomo, która tancerka chciałaby zatańczyć z nie zawodowcem ?-raczej żadna.
A drugie marzenie związane z tańcem to móc zatańczyć na pointach jako facet też jakiś skromny fajny oczywiście dobrze wyuczony i wytrenowany króciutki układzik choreograficzny.
A piszę to jak wiadomo jako męski wielki fascynat magii tańca na pointach.
Raczej obydwa marzenia są bardzo nie realne do zrealizowania i pozostaną już w strefie marzeń. He he he...
Pozdrawiam szczególnie wszystkie panie- pikne tancerki.