marzenia o tancu

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Wojtek4p
Posty: 246
Rejestracja: pt lis 19, 2004 11:19 pm

Post autor: Wojtek4p »

Witam. Ponieważ nikt już dawno nie zaglądał do tego postu postaram się go troszkę odświeżyć.
Wiadomo każdy z nas kto się interesuje tańcem mniej lub więcej ma jakieś marzenia związane z tańcem.
I oczywiście "dziadek"( określenie z racji wieku) :D :P , Wojtek też ma marzenia z tym związane i są to nawet dwa.
A mianowicie marzenie nr. 1 to móc mieć swoje małe 5 minutek czyli taki mały układzik choreograficzny do jakiegoś fajnego utworu muzycznego mógłby to być typowy baletowy utwór klasyczny lub jakiś inny utwór muzyczny.
I oczywiście móc go zatańczyć wspólnie w formie partnerowania z zawodową tancerką baletową byłoby to ogromne wspaniałe przeżycie i spełnienie nie zrealizowanych wszcześniej marzeń.
Ale wiem , że szanse na to są znikome bo wiek za tym przemawia, brak umiejętności dostatecznych technicznych aby móc taki projekt zrealizować, no i wiadomo, która tancerka chciałaby zatańczyć z nie zawodowcem ?-raczej żadna.
A drugie marzenie związane z tańcem to móc zatańczyć na pointach jako facet też jakiś skromny fajny oczywiście dobrze wyuczony i wytrenowany króciutki układzik choreograficzny.
A piszę to jak wiadomo jako męski wielki fascynat magii tańca na pointach.
Raczej obydwa marzenia są bardzo nie realne do zrealizowania i pozostaną już w strefie marzeń. He he he... ;)
Pozdrawiam szczególnie wszystkie panie- pikne tancerki. :smile: ;)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Twoje marzenia nie sa odosobnione ani dziwne. Ja mam podobne jeno, ze praktycznie przekuwam je w czyn. Mianowicie trenuję łyżwiarstwo fig. (amatorsko) i daje mi to ogromna satysfakcje i radość kiedy uda mi sie stworzyć (pojechać) uklad do ulubionej muzyki. W lipcu jak co roku jade na amatorski obóz łyżwiarski i mam nadzieje ,że uda mi sie tam opracować układ do nowo poznanego utworu Nigela Kennedy'ego :)
Skoro uważasz się za dziadka to ja jestem pradziadkiem(40/62) :D
Kasiek
Posty: 346
Rejestracja: czw maja 20, 2010 8:44 pm

Post autor: Kasiek »

To może i ja przyznam się do moich marzeń..chciała bym zatańczyć na deskach teatru wariację "Umierającego łabędzia" czyli "Dying Swan"w paczce zbliżonej wyglądem do paczki Anny Pawłowej.. Moje marzenie także jest średnio do zrealizowania,głównie dlatego,że nie jestem uczennicą ani OSB ani SB,tylko Ogniska Baletowego..
Paczę może kiedyś mi uda się zdobyć,lub namówię w końcu moja mamę (krawcową)aby coś na wzór mi uszła,choć wątpię,aby coś z tego wyszło,ponieważ mama nie miała nigdy do czynienia z takimi projektami,bo szyje głównie sukienki,kostiumiki dla koleżanek itd.:)
Ale trzeba wierzyć w swoje marzenia.:)
Wojtek4p
Posty: 246
Rejestracja: pt lis 19, 2004 11:19 pm

Post autor: Wojtek4p »

Witaj Father. Muszę przyznać, że miło i ogromnie pozytywnie mnie zaskoczyłeś swoim wielkim hobby, którym dla Ciebie stało się łyżwiarstwo figurowe.
Masz wielką rację, że żaden wiek czy inne przeciwności nie są wstanie w niczym przeszkodzić, jeżeli człowiek obierze sobie jakiś cel w życiu i choćby malutkimi kroczkami będzie do niego dążył.
Pozdrawiam i oczywiście życzę powodzonka. :smile:
ODPOWIEDZ