kiedyś wyprałam baletki, a że były mi potrzebne na następny dzień, to zostawiłam je na kaloryferze, żeby szybciej wyschły. ku mojemu wielkiemu przerażeniu odkryłam, że były o jakieś 2 numery za małe :shock: jakoś je wcisnęłam na stopy, musiałam podwijać palce, ale na szczęście potem szybko wróciły do swojego oryginalnego rozmiaru :)
ojej śmiesznie z tym korektorem ktoś tam pisał :mrgreen:
ja zawsze piorę w pralce.... czarne płowieją trochę... w ogole rzadko piorę baletki, bo zanim się ubrudzą poważnie to juz prędzej się rozlecą hehe :P
a ja wlasnie pralam baletki (nigdy wiecej korektora! :razz: ) i podeszwa sie taka dziwna zrobila... w dotyku jak glony łeee... ;P wczesniej cos takiego mi sie nie zdarzalo :shock:
ja moje baletki wyprałam ręcznie, i potem powiesiłam na suszarce. Suszyły się co prawda 2 dni (wkładka i podeszwa) ale nie skurczyły się. Jak mówiła Nati, niestety płowieją :(. Białe natomiast szybko się brudzą. Eh, nie wiadomo co wybrać :wink:
Ja swoje prałam w pralce, suszyły się na komodzie :D Faktycznie, po wyschnięciu skurczyły się troszeczkę, ale po godzinie ćwiczeń wszystko wróciło do normy.