Strona 11 z 78
: czw cze 22, 2006 11:57 am
autor: Maron
[quote:a4c9a646d0="Ewuunia"]mam świra na punkcie tajemniczych postaci chodzących za mną w moim pokoju wieczorami, gdy jestem sama w domu... albo teraz kiedy jestem sama, mam wrażenie że w kuchni (całkiem niedaleko) ktoś czycha na moje życie. Straszne uczucie.[/quote:a4c9a646d0]
ooj przypominasz mi mój nienormalny stary dom :mrgreen: [bo on był nienormalny :twisted:]
tyle że u mnie to przedmioty z półek spadały, coś łaziło, rzeczy się trzęsły itp.
ale w domu tylko ja i mama mamy takie przeczucia
[size=7:a4c9a646d0]i wcale nie bajeruję, nie żartuję - mówię serio[/size:a4c9a646d0]
[quote:a4c9a646d0]co do ciemnych pokoi, a raczej sposobu zaśnięcia - czuję się "bezpieczna" kiedy śpię z maskotką ( :) ) z mojej prawej strony, od strony komputera. Kiedy położyłam maskotkę na mojej lewej stronie, nie umiałam zasnąć! :D[/quote:a4c9a646d0]
a ja jak mnie to zaczęło wszystko powoli dobijać bo to "coś" nie daje mi spać, to zaczełam najpierw na to wyklinać [:mrgreen:], a potem najnormalniej w życiu się... modlić :D i przechodziło ;)
[quote:a4c9a646d0]nie przepadam za niedomnkniętymi szafami w pokoju. Wiem, że nic w nich nie ma (oprócz ubrań :D ) ale jakoś mam stracha.[/quote:a4c9a646d0]
ja na szczęście szafy nie mam, mam dużą komodę na ubrania.
czy ja jestem nawiedzona? :shock:
edit: TAK! JASIEK! też bez niego nie zasnę, dlatego zawsze i wszędzie biorę ze sobą mojego Jaśka 8)
: czw cze 22, 2006 11:59 am
autor: aankaa_baletnica=)
Ja jeszcze nie umie spac bez małej poduszeczki (jaśka). Poprostu nie moge zastnąc. Jak np. na jakimś wyjeżdzie nie mam to albo biore jakąś bluze i robi ona za pseudo jasiek, albo kołdre jakoś tak zwijam pod głowe... I jeszcze nie umie spac w blusce z długim rękawem (w długich spodniach tez bardzo żadko śpie). Zawsze mam na sobie letnią piżame... nawet w środku zimy jak wcale nie jest tak ciepło...
: czw cze 22, 2006 9:25 pm
autor: Czajori
Co do odchyłów dotyczących rzeczy śmiesznych dla innych, a nie śmiesznych dla nas:
Kompletnie nie śmieszą mnie skecze skądinąd znakomitego kabaretu Ani Mru Mru. Znam mnóstwo osób, które na hasło "chiński kelner" albo "tofik" reagują konwulsyjnym śmiechem i wybuchem nacechowanych pozytywnie epitetów typu "genialne!", ale szczerze mówiąc nie rozbawił mnie ani jeden, ani drugi.
: czw cze 22, 2006 9:38 pm
autor: Bajaderka
o tak, bez jasia nie lubię spać. Kiedys nie umialam zasnąc, teraz jakos potrafie.
Ja lubię jeszcze akie sytuacje, gdy jestem z kimś w jakimś dość małym pomieszczeniu gdzie jest cieplutko i miło, a na zewnątrz jest wielka burza, wiatr i wogóle. UWIELBIAM!
: pt cze 23, 2006 5:47 am
autor: raisa
A ja nie mogę spać bez mojej podusi-serduszko [size=9:05f8f7af1a](wtajemniczeni wiedzą o co chodzi :twisted: )[/size:05f8f7af1a] I nie mogę zasnąć jak jest burza, pada deszcz lub wieje ostry wiatr. Ale lubię, tak jak poweidziała Bajaderka, siedzieć pod rozgrzaną kołderką a na dworze jest burza, silny wiatr lub leje deszcz.
: pt cze 23, 2006 10:34 am
autor: Maron
[quote:adc21f437e="raisa"]I nie mogę zasnąć jak jest burza, pada deszcz lub wieje ostry wiatr.[/quote:adc21f437e]
a ja właśnie bardzo lubie spać gdy leje i wieje :D
: pt cze 23, 2006 10:58 am
autor: bluebird:))
Mam taką kolezanke, która ma BZIKA na punkcie pożądku. Reczy w jwej pokoju (krzesła, pudełka) nie moga byc pezstawione, musza stać na stałym miejscu. Jak coś jest nie tak, to wstaje i poprawia. Kiedys mówiła mi, ze jak krzesło krzywo stoi, to ona nie moze zasnąć, albo buidzi sie w nocy.
Mam jeszcze jeden odchył, zwiazany z upychniem najróżniejszych rzeczy wdziwne miejsca. Jak byłam mała nagminnie chomikowałam brudne ciuchy za szafką, łozkiem, w domku dla lalek, workach foliowych (co dalej mi sie zdarza...), robiłam tak tez z rzeczami, które mi sie nie podobaly - po prostu je chowałam. Ale to nie wszystko. Kiedy byłam w drugiej klasie nie chciałam jeść w szkole kanapek, które pakowali mi rodzice. Zamiast wyrzucic je do kosza na smieci upychałam je za kanapy w salonie i szafki łazienkowe. Kanpki zostały odkryte dopieroprzy porządkach, bakterie zdażyły juz sie nimi zając...
Zdarza mi sie tez, ze położę gdzieś jakąś rzecz, a po minucie nie moge dojśc gdzie jest (skleroza nie boli...)[i:6daa678a20][/i:6daa678a20]
: pt cze 23, 2006 6:31 pm
autor: raisa
A mój brat ma takiego kolegę, który ma białe adidasy. I ma poprostu świara na ich punkcie. Zawsze, ale to zawsze muszą być czyste. Jak mają ryskę i zdarzyło to się w szkole to od razu idzie do toalety i je starznnie czyści. Gdziekolwiek jest, one zawsze muszą być czyste. Ale co do jego porządku w pokoju to nie zawsze tak jest. Ludzie są dziwni.
: pt cze 23, 2006 6:41 pm
autor: Julcia
Jeśli chodzi o zasypianie, to ja nie jestem w stanie zasnąć, kiedy nad głową bzyka mi komar albo inny insekt ;) to spanie jest rzeczą niemożliwą, tym bardziej teraz w okresie wakacyjnym jak jest ciepło.
: pt cze 23, 2006 8:28 pm
autor: Maron
[quote:0e15c867ab="bluebird:))"]Mam taką kolezanke, która ma BZIKA na punkcie pożądku. Reczy w jwej pokoju (krzesła, pudełka) nie moga byc pezstawione, musza stać na stałym miejscu. Jak coś jest nie tak, to wstaje i poprawia. Kiedys mówiła mi, ze jak krzesło krzywo stoi, to ona nie moze zasnąć, albo buidzi sie w nocy.[/quote:0e15c867ab]
ja o ile porządku w pokoju raczej nie mam [:mrgreen:] to mam takie podobne zboczenie. coś robię, np. myję zęby. kładę szczotekczkę np na umywalkę, ale nie podoba mi się jak ją położyłam - musi leżeć inaczej. po prostu nie ździerżę tego jak nie przestawię tej rzeczy.
jeszcze gorzej jest jak coś stroję, muszę sto razy zmieniać, by mi się to spodobało.