Strona 12 z 24

: ndz gru 09, 2007 8:15 pm
autor: Bajaderka
gdy ciągle myślę o balecie.

: ndz gru 09, 2007 9:28 pm
autor: Torin
To jest już to - no zboczenie ;) :)

Torin

: ndz gru 09, 2007 10:21 pm
autor: Father
Torin! Przesadzileś! Przecież to całkiem normalne,że sie tak myśli, marzy i zacierają się granice pomiedzy sferą ducha a rzeczywistością przy wszelkiej twórczej pracy. A taką bywa taniec. Ja też,chociaz się za tancerza nie uważam czasem przeżywam coś podobnego.
Gdy wychodzą mi w takt muzyki trudne kroki na łyżwach a w pauzie lub w forte uda się skok z płynym wyjazdem, to jestem cały w skowronkach. A jeszcze jak się do mnie usmiechnie jakaś dziewczyna to na dodatek czuję przyjemne łechtanie mojej próżności.

: ndz gru 09, 2007 10:23 pm
autor: Torin
Przeca żartuję, przesadzam, ubarwiam a czasem nawet imputuję ;)
Ale i tak uważam, że dosłownie potraktowane
[quote68="Bajaderka"]gdy ciągle myślę o balecie.[/quote68]
jest ten tego no i owszem a jakże - nieeee nic nie mówię :)


Torin

: pn gru 10, 2007 11:04 am
autor: Bajaderka
Oh, Father, Torin ma rację- to zboczenie, ale jak najbardziej pozytywne!
Przynajmniej dla mnie.
Być może inni uważają to jako przesadę:)

: pn gru 10, 2007 5:55 pm
autor: staace
[quoteb1="M."][quoteb1="staace"]

...gdy stojąc na korytarzu podczas przerwy zaczynam tanczyć i przypominać sobie różne kroki

[/quoteb1]

Lol, z drugiej strony,wiesz, że jesteś baleto-fanem gdy w ułamek sekundy wyłapujesz taką osobę na uczelni, widząc, że choć niby z kimś rozmawia to w głowie ma tylko jedno - zdradzają to niepeposkromione stopy próbujące bez przerwy tańczyć potajemnie :wink: ot taki miły widok mnie dziś spotkał na uczelni..[/quoteb1]

Baaardzo długo mnie tu nie było bo miałam problemy z kompem i internetem ale jestem i nadrabiam zaległości. Wzracając do tematu to jest czasami denerwujące(gdy sie z kims rozmawia a ta osoba jakby chcialas cos zatanczyc albo cos cwiczyła) to znaczy dla innych osób aczkolwiek moi znajomi sa do tego przyzwyczajeni:):)

Staace

: wt gru 11, 2007 9:55 am
autor: Father
Nieposkromnione stopy to drobiazg wobec machnięcia axla w sytuacji "cywilnej" i w towarzystwie nobliwym.

: wt gru 11, 2007 10:25 pm
autor: tos
[i5e]wiesz, ze jestes tancerzem, gdy...[/i5e]

[b5e]gdy czujesz ze na parkiecie tanczysz wylacznie dla siebie, a muzyka jest tylko tlem do twojego tanca a nie na odwrot.[/b5e]

a w moim przypadku:
[b5e]gdy na parkiecie tańczysz wylacznie dla swojej partnerki, a muzyka jest wyłącznie tłem do tańca. [/b5e]
tos. tancerz stylu L.A oraz NY

bobas w stylach:
nowoczesny, jazz, towarzyski

: śr gru 12, 2007 6:08 am
autor: Father
Tańczenie wyłącznie dla partnerki jest trudną sztuką i nie dla każdego osiagalne. To mi się podoba Tosie.

: czw gru 13, 2007 1:20 am
autor: tos
dzieki, czasami mam duzo przemyslen. ale to wlasnie wedlug mnie oznacza idealny taniec - taniec ktory staje sie calym tobą a nie tylko wyuczoną choreografią do taktu w muzyce.