Sansh'y (Partneire - 303) się nie łamią, tylko niszczy mi się czubek.
A Grishko o różnej twardośi dotychczas nie spotkałam (moze kiedyś się szarpnę na sprowadzenie z zagranicy, ale w polsce nie spotkałam innej niz średnia).
Z widowni raczej nie widać. A po za tym publicznie w pointach za często nie wystepuję. Ale wydaje mi się, że sytuacja jest podobna do opasek elastycznych/bandarzy - jak się dobrze przyjrzeć, to można zauważyć, ale przecież bez bez nich trudniej tańczyć.
Jak wygladaja prawidlowo obciagniete palce? Wiekszosc osob, ktore nie zajmuja sie tancem zawodowo obciaga palce tak ze duzy palec jest prosto, wyglada jak przedluzenie stopy. Czy powinno tak byc? Czy duzy palec powinien byc odkurczony?
Czy pamietacie jeszcze swoje pierwsze lekcje baletu kiedy czono was jak proawidlowo obciagac palce? Czy wtedy lapaly was np skorcze w stopach, czego moga byc one przyczyna? Jak wygladaja takie lekcje i jak w SB wygladaja lekcje na ktorych zajmujecie sie cwiczeniem stop - wykrecaniem, podbiciem itp?