Kolczyki a balet ?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

przy zwiazanych wlosach maly nie ruszajacy sie kolczyk (w sensie nie wiszacy i nie wychodzacy poza malzowine) takiej strasznej krzywdy nie robi, ale zawsze mozna minimalizowac niebezpieczenstwo jakis problemow
groteska
Posty: 500
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 7:22 pm

Post autor: groteska »

[quote:089371d60d="Joanna"]Tym bardziej jesli w balelcie cwiczy sie caly czas w pionie i ten kolczyk nawet nie ma sie o co zahaczyc.[/quote:089371d60d]
W sumie racja, gorzej z partnerowaniem.
lusiak
Posty: 191
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 6:07 pm

Post autor: lusiak »

doklanie. male kolczyki, jakies kuleczki czy porpostu male oczko zjakims kamyczkiem nie stanowia zadnego problemu. jednak z wiszacymi jest roznie. mnie na przykjlad jest bardzo nie wygodnie. szczegolnie jak sa na tyle ciezkie ze czuje je kiedy krece piruety. na scenie zgadzam sie sciagamy kazda zbedna bizuterie, bo przy swiatlach, nawet male oczko, ktore sie swieci niekoniecznie musi koprzystnie wygladac.... :)
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

wiszace kolczyki przy piruetach strasznie przeszkadzaja, obijaja sie i w ogole, a przy ciemnej sali swieci sie wszystko, takie matowe takze
Chiquita
Posty: 58
Rejestracja: sob wrz 02, 2006 12:17 pm

Post autor: Chiquita »

U nas na lekcjach (OB) kolczyki są dozwolone, oby tylko nie za wielkie. Wszelkiego rodzaju łańcuszki i bransoletki niby też. Na występy teoretycznie nie wolno mieć żadnej biżuterii. Ja w swojej klasie to dziewczyny ganiam za kolczyki łańcuszki itp, ale widzę, że w jednej z klas nikt się w ogóle tym nie przejmuje...a co gorsza tamta nauczycielka tez nic na to nie mówi.
Nasza Pani to nas kiedyś pilnowała i zawsze przed występem sprawdzała uszy, szyje i ręce w celu wyeliminowania zbędnych elementów garderoby występowej :) Teraz uznała, że jesteśmy wystarczająco dorosłe, żeby same tego pilnować.
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:6e3ff325b2]Joanna napisał/a:
Tym bardziej jesli w balelcie cwiczy sie caly czas w pionie i ten kolczyk nawet nie ma sie o co zahaczyc.

W sumie racja, gorzej z partnerowaniem.[/quote:6e3ff325b2]
Cóż, w partnerowaniu malutkie nie wiszące kolczyki w ogóle nie przeszkadzają;) W końcu nie partneruje się ani za głowe, buzie ani za uszy. Za szyję też nie, a więc to nie jest w obrębie potencjalnego "zagrożenia" :wink:
Gamzatti
Posty: 40
Rejestracja: pn lut 04, 2008 7:59 pm

Post autor: Gamzatti »

w mnie na lekcji trezba sciagac wszystko: małe i wiszace kolczyki, łańcuszki, pierscionki, bransoletki, nawet opaski na glowe!!
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

to widze ze masz restrykcyjna szkole
~ balerinka ~
Posty: 519
Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am

Post autor: ~ balerinka ~ »

W końcu to OSB ;), ale ja mimo, że jestem w prywatnej szkole mam podobnie...
Gamzatti
Posty: 40
Rejestracja: pn lut 04, 2008 7:59 pm

Post autor: Gamzatti »

w sumie to tak do 5 klasy sa tacy nauczyciele a od 6 do9 sa bardziej tlerancyjni, ale na wystepach nigdy nie mozna sie wyrozniac.
ODPOWIEDZ