Strona 12 z 52
: śr sty 11, 2006 11:21 am
autor: drCoppelius
Mój pies (suczka) też jest wzięty ze schroniska. Była jednym z najbiedniejszych psów tam mieszkających, siedziała w kącie klatki, cała się trzęsła, ślina jej leciała i patrzyła tak na mnie "z nadzieją", kota mam przybłęde a drugi pies to dziecko pierwszego.
: śr sty 11, 2006 6:24 pm
autor: Nena
Serce mi się kraje, jak widzę takie wybiedzone zwierzaki... :cry:
Ja niestety z uwagi na moje mini - ZOO nie mogę już mieć żadnych zwierząt, ale nie narzekam, bo wiem, że jest wielu dobrych ludzi z możliwościami...
: śr sty 11, 2006 7:24 pm
autor: Kasia :))
Nena, trochę takich ludzi rzeczywiście jest, ale niestety niedużo. Dlatego takie przepełnione schroniska. I nie wszyscy ludzie biorący zwierzaka akurat ze schroniska są dobrzy. Niektórzy biorą je, bo są tanie i wierne, łatwo je wykorzystać do różnych rzeczy. To jest naprawdę smutne. Rzeczywiście są i tacy ludzie, którzy biorą pieski z miłości, no ale niestety jest ich niewielu. W Polsce jest bieda i nie ma pieniędzy na dbanie o schroniska. Może to nawet dobrze? Bo w innych krajach, gdzie są pieniądze robią różne straszne rzeczy ze zwierzaczkami np. wrzucają je do jednego dużego pojemnika(wszystkie leżą na sobie), zamykają i wpuszczają trujący gaz. Koszmar :cry: i ze szczeniaczkami też tak robią...
[color=blue:7711f05e2a]Przypominam, że to temat o [b:7711f05e2a]naszych domowych[/b:7711f05e2a] zwierzętach a nie zwierzętach w schroniskach. A.[/color:7711f05e2a]
: śr sty 11, 2006 7:41 pm
autor: sfra
Ja do niedawna hodowałem (przez jakieś pól roku) pająki,ale gdy z kokonów zaczęły sie wydostawać "moje maleństwa" (urodzilo sie ze sto!) , to stwierdzilem,z e za duzo roboty z tym calym interesem, bo musialem jesczze przy okazji hodowac muchy na ubój i sprzatać kupy...
W wakacje wypuscilem je na wolność.
: śr sty 11, 2006 7:53 pm
autor: gonia
[quote:57300f5797="Misour"]A może macie jakieś pomysły na zabawkę dla kota :)[/quote:57300f5797]
papirek zawinięty w trąbke i obwiązany pośrodku sznurkiem. I tak sie bawisz tą "myszką papierkową" na sznureczku z kotkiem. Kot mojej ciotki latał za tym po całym domciu- chodziłam z tym po domu (sznurek był na tyle długi, że papierek ciągnął się po ziemi), a kociak latał jak szalony.
Ten papierek mniej więcej tak wygląda (po środku sznureczek). Najlepiej, żeby był taki od cukierka- szeleszczący.
>-<
: śr sty 11, 2006 8:32 pm
autor: Kasia :))
sfra, to jest straszne... =( az dostalam gesiej skorki =(
: śr sty 11, 2006 9:03 pm
autor: sfra
Mnie pająki zawsze fascynowąły,a wiecie co było najlepsze w tej hodowli?
Proces wzrostu muchy plujki!
Kupowało się kubełek larw za 1 zł w wędkarskim i potem robiły sie z tego poczwarki (wtedy trzeba było je wyjąc z pudełka i wsadzić do worków, by dojrzałe osobniki sie nei podusiły) a potem wyrastały piekne, zdrowe, tłuściutkie muchy :-)
jak dla mnei zbyt pracochłonne :roll:
wolę moją pleśń na kwiatach...
: śr sty 11, 2006 9:14 pm
autor: Nefretete
sfra, a co to był za gatunek pająka??
: śr sty 11, 2006 9:19 pm
autor: sfra
a ja wiem?
zalezy też który, bo był Arkadius - który okzał się kobietą, a takze Ligia- ta się okazała bardzo płodna (wspomniane potomstwo)
Arkadius to taki krzyżak więc arystokracja, a Ligia była taka ze wsi prosta dziewczyna z włosami na nogogłaszczkach .