Strona 12 z 101
: sob sie 04, 2007 7:55 am
autor: .:Odylia:.
dzieki.jeden uklad tylko moze sie zdazyc ze bedziesz go tanczyla 2 razy -jesli nie trafisz na improwizacje w 1 etapie to beda chcieli obejrzec kawalek Twojego ukladu..co do muzyki-nigdy nie wiesz co sie jurorom spodoba a co nie..
: sob sie 04, 2007 7:59 am
autor: czekoladka
kazdy pokazuje cos innego od siebie ja tez mam uklad w stylu undergrandowym i tez nie mam pojecia czy im sie spodoba ale kazdy na swoj sposob jest oryginalny.
Pyt. do Odylii czy mozna uzywac rekwizytu jak np krzeslo?
: sob sie 04, 2007 8:02 am
autor: .:Odylia:.
nie spotkalam sie z tego typu rekwizytami-jesli juz to np "ruchome" :) elementy garderoby typu kapelusz czy jakas dodatkowa bluza/marynarka,mysle tez ze w tym wypadku liczy sie to jak grasz sobą,bez pomocy zadnych rekwizytow
: sob sie 04, 2007 8:12 am
autor: Dark Angel
Dziękuje za odpowiedź:). Już teraz wiem co mam dopracować:). A jeśli chodzi o improwizację, to jaką muzykę puszczają? I na co zwracają uwage? I czy każdą osobe po kolei komentuja, no wiecie... Styl tańca itd.? Pozdrawiam WAS:*:*
: sob sie 04, 2007 8:25 am
autor: Nati
Kasiu, widocznie na każdym castingu inaczej jest... poza tym myślę ze nawet jak n apisałam ze zgoda niepotrzebna jest to i tak kazdy weźmię ją... POza tym z tą zgodą jest tak bez sensu, bo kazdy moze sam ją sobie napisać, przeciez oni nie wiedzą jak piszę Twoja mama czy tata...
: sob sie 04, 2007 11:27 am
autor: Kasia :))
Dark Angel, nie musisz w ogóle podpisywać płyty(chociaż wymagana jest znajomość wykonawcy oraz tytułu). Organizatorzy dadzą Ci numerek i ten sam napiszą na płycie(będziesz jeszcze musiała podać numer utworu ;) ).
A jeżeli chodzi o włosy i wygląd, to chyba nikt się niczego nie czepia... Tam jest po prostu tak, że wchodzisz, tańczysz, przechodzisz lub nie i już cię nie ma. Za tobą czekają jeszcze inni tancerze i nikt nie będzie marnował czasu na to, żebyś zdejmowała bransoletki. Wolność stylu :P
Inną sprawą jest z kolei, że wszyscy wyglądają w miarę normalnie, ubrani treningowo, wygodnie.. i jakbyś błysnęła w jakimś brokacie, to później mogłabyś zostać zaliczona do 'tanecznych kosmitów' ;)
A improwizacja... każda grupa ma inną muzykę.. na ogół taką... nowoczesną... ;)
Nati, właśnie dlatego wymagają numeru dowodu...
: sob sie 04, 2007 11:50 am
autor: czekoladka
no to życze wszystkim kto sie wybiera na casting powodzenia, życzcie i mi :wink: a teraz lece po mam wlasnie pociag do Warszawy, pewnie sie miniemy tam nie raz nawet nie zdajac sobie sparwy ze znamy sie przez forum no to papa i buziaczki douslyszenia po castingu z milymi lub wspanialymi wspomnieniami i nowinami :D
: sob sie 04, 2007 11:58 am
autor: Kasia :))
Ej, to może dajcie sobie jakieś znaki rozpoznawcze? :P
: sob sie 04, 2007 12:07 pm
autor: Dark Angel
Dzięki Kasiu!:* A Tobie jak poszło? I jak wspominasz to doświadczenie?:) A czekoladka juz chyba pojechała, więc nie poznamy sie chyba teraz... :( Może innym razem i w większym gronie?:) Kto wie?:) Ja mam autobus dopiero o 1:30 z Lublina, wiec pewnie jeszcze nieraz tu zajrzę... pozdrawiam!!!!:*:*:* Jeszcze raz dziękuje za przedstawienie mi sprawy tak jasno... :*:*
: sob sie 04, 2007 1:01 pm
autor: Kasia :))
To podaj chociaż swoje znaki rozpoznawcze :) Może ktoś Cię zaczepi... :mrgreen:
To może teraz opiszę jak to było ze mną xD
Na casting trafiłam przypadkowo-dla fazy, jak zwykle... xD Rano zamówiłam taksówkę i znalazłam się pod teatrem... wysiadając z samochodu dostrzegłam pewien niezwykły przedmiot-klapek na mojej nodze! POJECHAŁAM DO TEATRU W KLAPKACH KĄPIELOWYCH XDDDD a byłam ubrana dosyć eledżancko xD Trudno się mówi xP Ustawiłam się w kolejce.
Nagle facet wyszedł i ogłosił poprzez tubę, iż bieże 50 osób, którym najbardziej zależy.
Rzuciłyśmy się z kumpelą poznaną w kolejce i weszłyśmy chyba jako 18 gdzieś :P
Wzięto nas na balkon i... UWAGA, UWAGA! podziwiać mnie będziecie na początku i końcu programu :mrgreen:
(nagrywaliśmy wstęp i zakończenie razem z kingą rusin, którą zresztą prawie trzepnęłam podczas tego układu :P ).
Później było rozdawanie numerków itd itd.
Nie będę opisywać jakoś ze szczegółami, ale, jak wiadomo, przejść może jedna osoba z jednej grupy... a ja niefortunnie trafiłam, gdyż wpuszczono mnie na salę z taką upośledzoną dziewczynką... sięgała mi do pasa, miała wszystkie kończyny takie.. karłowate... i oczywiście to ją wybrali...
na początku tańczyliśmy wszyscy improwizację, a później jury wybierało tych, którzy im się najbardziej spodobali, żeby zatańczyli solo. Zatańczyła taka jedna dziewczyna, jeden duet i ja. Później wywołali tą upośledzoną i powiedzieli jej, że przechodzi, a reszcie dziękujemy :/ Uczciwości w tym nie ma, bo wiadomo, że ona nie wygra tego programu-to oczywiste, nie dałaby rady(tylko ruszała klatką podczas improwizacji), ale... przecież byłoby niestosownym, gdyby jej nie wzięli...
ehh...
ale trudno :P nie zależy mi aż tak, żeby się szwędać po wszystkich castingach. za dużo kasy na to leci xD