Muszę przyznać, że zawsze trochę po macoszemu traktowałam Operę Paryską i jej tancerzy, tzn. nigdy nie zachwycali mnie jakoś szczególnie, ale właśnie jestem na etapie odkrywania talentów starszej daty, takich jak np. Noella Pontois, Marie Claude Pietragalla i Patrick Dupond. Szczególnie zaskoczył mnie ten ostatni tancerz, bo jakiś czas temu oglądałam o nim dokument na mezzo i nie wywarł na mnie zupełnie żadnego wrażenia, przeciwnie, wydał mi się nudny jak przysłowiowe flaki z olejem. Fakt, że młody już nie jest, ale jak widać archiwalne nagrania występów nie zostały wybrane najfortunniej, bo nie ujawniały jednak rzeczywistej skali jego talentu

Ale chciałam się podzielić tymi filmami, na których widać ogromną klasę, elegancję tych tancerzy, ale także fantastyczną technikę (szczególnie jeśli chodzi o Dupond i Pietragallę).
Na początek czarne pas de deux, Pontois i Dupond:
http://www.youtube.com/watch?v=VpK-NLpQtPE
Bardzo mi się to wykonanie podoba, Pontois jest chyba jedną z najelegantszych Odylii, jakie do tej pory zdarzyło mi się oglądać.
http://www.youtube.com/watch?v=d4kpPc65Wc4 - Pontois w pas de deux z "Dziadka do orzechów", i znowu zachwyca mnie tutaj niespotykaną klasą i elegancją.
Pietragalla i Dupond w "Jeziorze łabędzim":
http://www.youtube.com/watch?v=pKKMqH09nzs
http://www.youtube.com/watch?v=dfh5xMdX4BA&feature=related
Nie wiem, nie widziałam całości, ale wydaje mi się, że jest to wyjątkowa i trochę "ekstrawagancka" inscenizacja choreografii Bourmeistera, w każdym razie wystarczy przyjrzeć się innym fragmentom, np. tańcowi hiszpańskiemu, lub scenie walca w I akcie:
http://www.youtube.com/watch?v=1tK_q9XtyVo
http://www.youtube.com/watch?v=bJeLaufaQ4A
Tym samym poczułam się bardzo zachęcona do kupna całości, a tak nawiasem mówiąc Odetta i Odylia Pietragalli wydają mi się w każdym calu idealne.
http://www.youtube.com/watch?v=xOtWe3sat6s - tutaj jeszcze na repetycji z Yvette Chauvire
I na sam koniec, coś, co wywarło na mnie bardzo duże wrażenie:
http://www.youtube.com/watch?v=_oUZfRPYPpw
Jest to fragment dokumentu o Kirze Niżyńskiej, ale wstawki taneczne z Dupond są naprawdę zachwycające. Widać nie tylko jego ogromne możliwości techniczne, ale o wiele więcej. Szczególnie fragmenty "Giselle" i "Ducha róży" mnie zachwyciły i przyznaję, że jest drugim Albrechtem na którego zwróciłam uwagę, a który jest dla mnie absolutnie wyjątkowy. Poza tym wydaje się, że to siła sugestii, ale jak tak uważnie się przyjrzeć, to rzeczywiście w nim jest coś, co przypomina trochę Niżyńskiego

To, co tutaj zrobił w warstwie technicznej, ale przede wszystkim artystycznej zapiera dech w piersiach i tym samym dołącza go do grona moich ulubionych męskich artystów, zdecydowanie, zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nawet nie przed Faruhem Ruzimatovem, ale na pewno co najmniej na równi z nim.