Sezon 2009/2010

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

a co sadzisz o samej zmianie profilu? a nawet nie zmianie, ale wyraznym doprecyzowaniu?

mi to ciezko oceniac, bo widzialam tylko 1 rzecz tego zespolu i to chyba z 3 lata temu. Potem slyszalam o bardzo ciekawych rzeczach wspolczesnych tam wystawianych (a w sumie 1 ;) ) , na ktorą nabralam duzej ochoty, zeby zobaczyc.

Ale kto wie, jesli by to poszlo w dobrym kierunku, to moze i dobrze. Bo klasyki tam nie bylo od nie wiem kiedy, ale od dawna i raczej jej nie widze w Gdańsku.

Tak jak wiele zespolow refundowanych przez panstwo, nie autorskich, na zachodzie, z tancerzami klasycznymi, postawilo na inne formy i wygrało, tak i moze tu to też dobry pomysl.

Warszawa by byla klasyczna, Poznan taki mieszny, Łódź noeklasyczna i w porywach wspolczesna, a Gdansk wspolczesny na wysokim poziomie. Moze to i jakas doroga, ale tak jak mowie- daleka jestem od tematu, wiec to pisze na zasadzie wolnych mysli.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

wczoraj na scenie TW-ON wystąpili gościnnie Maria Eichwald i Filip Barankiewicz w rolach Tatiany i Oniegina w Onieginie J. Cranko. Jestem pod wielkim wrażeniem tego występu i to z kilku powodów. Po pierwsze - absolutny profesjonalizm pary tancerzy. echnika służąca jako środek do wykonania choreografi a nie do prezentowania jako sama w sobie. Absolutne zgranie w parze, nie tylko w podnoszeniach, które byly olśniewajace. Filip Barankiewicz pokazał zresztą w duetach z Olgą -dobrze dysponowana Agnieszka Pietyra - jak uwaznym i świetnyym jest partnerem. Wreszcie cechy charakterystyczne goścnnych solistów - u obojga niezwykła szybkość rotacji w piruetach, absolutna równowaga. aniec bez jedengo szeletu, nawet Tatianie nieczesto stukały pointy, a już Oniegin był absolutnie bezszelesty we wszystkich lądowaniach po skokach. U Marii Eichwald cudne były arabeski en pointe ale też ogólnie gietkość przy jednoczesnej precyzji póz. Odpowiednio dobrani partnerzy to połowa sukcesu jesli chodzi o podnoszenia - w rekach Filipa Maria Eichwald dosłownie fruwała. Dobrze spisał się zespoł POB w własciwie koryfeje i solisći wystepujący w pierwszym akcie w tańcu rosyjskim - wykonanym naprawdę i równo i z temperamentem jednoczesnie co zostało docenione przez publicznośc. jedynym ciemniejszym punktem był występ skądinąt zdolnego i wciąż obiecującego Władimira Jaroszenko jako Leńskiego. Starał sie tańczyć z temperementem a nie o to w tej roli chodzi, ale pod względem technicznym był to raczej zestaw ćwiczeń niż fraza taneczna, nie był też zajmujacy wyrazowo - nie potrafił poruszyć odgrywajac cierpienie Leńskiego, nie było też odpowiedniego liryzmu w scenie przed pojedynkiem. Szkoda bo tancerz ten ma wszelkie predyspozycje - moze wczoraj miał zły dzień? Ale Filipa barankiewicza i Marię Eichwald warto było zobaczyć - zapewniam
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Czy ja dobrze widzę, czy na "Tańczymy Bacha" nie ma już prawie żadnych wolnych miejsc? Trudno, zagapiłam się, na razie zarezerwuję te, które są, a najwyżej na 2 tygodnie przed występem spróbuję coś jeszcze zmienić..

PS. A na co dzień, czyli powiedzmy - bez występu gościnnych solistów, Twoim zdaniem Kasiu na "Oniegina" warto, czy raczej nie do końca? Bo, szczerze powiedziawszy, jakoś nigdy nie byłam przekonana, czy się wybrać, czy nie.. może jeszcze kiedyś się zdecyduję. I od razu zaznaczę, że wymagania co do interpretacji głównych ról, czyli przede wszystkim Oniegina i Tatiany mam raczej wygórowane, np. jedyne dostępne na rynku nagranie (o ile się nie mylę) z Narodowego Baletu Kanady mnie nie zachwyciło, lubię za to wersję z Marcią Haayde. Jednym słowem nie tyle chodzi mi o ocenę techniki, co osobowości tancerzy, których ewentualnie warto byłoby w tym zobaczyć ;)
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

jesli chcesz zobaczyć Oniegina na żywo to tak czy inaczej trzeba by sie wybrać, bo za rok może już go nie być w repertuarze - nie wiem, ale tak przypuszczam. Bez gościnnej obsady.... hmmm... ja bardzo lubię w roli atiany Martę Fiedler, dobra technicznie i świetna aktorsko, ale niezaleznie czy tańczy z Wojciechem Ślęzakiem, czy w Siergiejem Basałajewem - obaj ci tancerze nie są aż tak perfekcyjnymi partnerami, zeby to co w choreografii Cranko-czyli podnoszenia - wypadło porywająco. Basałajew tworzy bardzo romantyczną, osadzoną w rosyjskim widzeniu postaci Oniegina - rolę. Za W. Ślęzakiem w tej akurat roli nie przepadam. Świetnym Leńskim jest M. Wojtiul i dla jego kreacji napewno warto spektakl zobaczyć, ale teraz nie tańczy. Sam spektakl - ja nie przepadam, doceniam jako baletowy zabytek XX wieku, ale jest on dla mnie strasznie śmieszny i konwencjonalny. Cranko staral sie dokładnie przekazać treść poematu co czasem owoduje efekt komiczny, ruch którego używa w tańcach zespołowych - balowych - tez mnie nie uwiódł, podobnie jak dekoracje. Wole już zartobliwe i mniej dosłowne w inscenizacjach Ashtona. No ale skoro znasz nagrania to inscenizacja jest taka sama, natomiast wykonanie.. jednym sie podoba, innym nie, dla mnie to jeden z baletów w repertuarze W na których byłam dosłownie "tylko" 4 razy, podczas gdy inne zaliczam niemal wszystkie.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quote1f="Kasia G"]dla mnie to jeden z baletów w repertuarze W na których byłam dosłownie "tylko" 4 razy[/quote1f]

dobre to :D .
"normalny" czlowiek - nie fanatyk, by pomyslał "to musi byc cos... skoro dziewczyna poszla az 4 razy".
Coz tylko fanatyk fanatyka zrozumie,
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

[quote12="Kasia G"]Sam spektakl - ja nie przepadam, doceniam jako baletowy zabytek XX wieku, ale jest on dla mnie strasznie śmieszny i konwencjonalny. Cranko staral sie dokładnie przekazać treść poematu co czasem owoduje efekt komiczny, ruch którego używa w tańcach zespołowych - balowych - tez mnie nie uwiódł, podobnie jak dekoracje.[/quote12]
Szczerze mówiąc też nie należę do "wielbicieli" tego baletu i jak dla mnie ma sens naprawdę tylko w bardzo dobrym wykonaniu, kiedy tancerze wejdą w klimat epoki, w innym wypadku bywa po prostu - zupełnie nudny. I jest to tylko jedna z dwóch widzianych przeze mnie choreografii Crancko, a chciałabym znać trochę spuścizny, z której podobno dużo czerpał Neumeier, którego bardzo cenię;) Dlatego nie ukrywam, że zainteresowały mnie przekazane jakiś czas temu przez Ciebie pogłoski, jakby dyrektor Pastor chciał wprowadzić na naszą scenę tego właśnie choreografa i ogółem - więcej wybitnych, współczesnych XX wieku. Jeśli takie spektakle miałyby wejść na miejsce "Oniegina" i innej klasyki to jak najbardziej jestem za:) Ale nie wiem, jak daleko można posunąć się w marzeniach co do choreografów i na ile te plany będą miały szansę zrealizować się w praktyce (tj. czy Kylian, Ek, jak wspominałaś, czy może Bejart, czy jeszcze ktokolwiek inny rzeczywiście leży w sferze realnych możliwości, jeśli chodzi o pojawienie się u nas w najbliższym czasie, bo że chęci do zmian są, o tym nie wątpię;) )
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Dziś rano wróciłam z premiery "Sylfidy" w Poznaniu - polecam, polecam, polecam. Spektakl bardzo porządnie i pieczołowicie przygotowany, urocza ramotka od której "wszystko się zaczeło" czyli cały balet romantyczny i klasyczny :) Wsapaniły wieczór w Gmachu pod Pegazem!
Chiaranzana
Posty: 349
Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am

Post autor: Chiaranzana »

Zazdroszcze normalnego klasycznego repertuaru. W Gdansku to juz wogle klasyka jest w zaniku. Zdolowal mnie artykul na ten temat. :?

http://taniecklasyczny.re.pl/artykul/1215.html
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

To nie do końca artykuł tylko list do red, a link (zauważ) jest odnośnikiem do naszego forum a autorem jest Tanc. Czyli nic nowego o czym tu w odpowiednim watku byśmy już nie debatowali
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

[quotea8="Kasia G"]Dziś rano wróciłam z premiery "Sylfidy" w Poznaniu - polecam, polecam, polecam. Spektakl bardzo porządnie i pieczołowicie przygotowany, urocza ramotka od której "wszystko się zaczeło" czyli cały balet romantyczny i klasyczny :) Wsapaniły wieczór w Gmachu pod Pegazem![/quotea8]


O właśnie Kasiu, miałam napisać o premierze, bo uczestniczyłam w przygotowaniach tego spektaklu. Osobiście jestem oczarowana choreografią, stylem romantycznym i piękną muzyką. Może napisałabyś coś więcej o swoich odczuciach? Jak znajdę chwilę i siły to również uzupełnie ten post. W każdym razie cieszę się, że widziałaś ten spektakl w Poznaniu.
ODPOWIEDZ