Filmy baletowe w Internecie (linki)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

http://www.youtube.com/watch?v=NMEKZsACd9g&feature=related

Gimnasia Ritmica - El Tango de Roxanne :)
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Nie raz już było mówione, że Don Kichotowi z Opery Paryskiej z Aurelie Dupont brakuje energii i że Aurelie nie jest dobrym wyborem na Kitri. Jakiś czas temu na youtube pojawiły się duże fragmenty paryskiego DK w innym wykonaniu:
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=_oJMuZv-8cM&feature=related[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=YDcO6kJoBG0&feature=related[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=H94rvj6GtIU&feature=related[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=ikueHpoW-yk&feature=related[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=PTGGnTVdoAs&feature=related[/URL] (wariacja Kitri)
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=uoI8ChtrCac&feature=related[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=KY8eUw2HQAM&feature=related[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=PqzmNk3Q33U&feature=related[/URL]
I zaczęło mnie zastanawiać, czy ten brak "hiszpańskiego temperamentu" nie jest po prostu ideą paryskiego Don Kichota w ogóle, a nie tylko winą tancerzy. Chyba że uznamy, że dyrekcja POB dwukrotnie źle dobrała tancerki do roli Kitri ;).
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Znam te fragmenty i szczerze powiedziawszy bardzo lubię Myriam Ould-Braham w "Don Kichocie" i ogólnie rzecz biorąc bardzo ją lubię (jest chyba jedną z delikatniejszych tancerek Opery). Jest ona jedną z moich ulubionych wykonawczyń partii Klary w "Dziadku.."(jest zamieszczony na youtube w 14 częściach, ma ponoć wyjść na dvd). Co do Opery Paryskiej, która z czasem stała się moim ulubionym zespołem, myślę, że jestem w stanie mniej więcej to wyjaśnić (ale językiem laika, na podstawie moich obserwacji). Ich styl czysto klasyczny ogólnie rzecz biorąc zakłada coś, co ja nazywam pewnego rodzaju powściągliwością. Żeby było jasne, powściągliwość nie oznacza tutaj drętwoty i sztywności, ale nakłada na tancerza pewne ograniczenia jeśli chodzi o ekspresję ruchu. Ta zasada nie ma oczywiście punktu odniesienia jeśli chodzi o choreografie współczesne. Tutaj np. jest wariacja Kitri w wykonaniu Dorothee Gilbert: http://www.youtube.com/watch?v=Egvz814UL10&feature=related

Znam trochę styl tej tancerki i o niej mogę bez wątpienia powiedzieć, że potrafiłaby zatańczyć tą wariację tak jak Rosjanki - czyli bardzo żywiołowo, spontanicznie, frywolnie, dziewczęco. Myślę nawet, że taki sposób tańczenia byłby bliższy osobowości scenicznej Gilbert, ona potrafi bawić się tańcem, być bardzo elegancka, ale też przewrotna i frywolna właśnie ;) Natomiast to, co widzimy na nagraniu jest efektem z góry założonego i przemyślanego celu - tancerze tak właśnie mają się tutaj prezentować. Już jakiś czas temu przekonałam się, że u nich nic nie dzieje się przez przypadek, taka jest po prostu"polityka" Opery i myślę, że w tym tkwi poniekąd ich siła (ale trzeba też zauważyć - stad też biorą się niektóre słabości). Za to wszyscy zgodnie podkreślają, że odkąd Brigitte Lefevre jest dyrektorem artystycznym, Opera Paryska jest postrzegana nie tylko jako najnowocześniejszy, ale też najlepszy i najbardziej prestiżowy zespół baletowy na świecie (akurat to nie mój wymysł, takie określenia padają nawet w pewnych filmach dokumentalnych ;) ).
Poza tym, według mnie, żeby zrozumieć francuski styl "do dna", trzeba zobaczyć np. arcydzieło Preljocaja "Le parc" z Isabelle Guerin i Laurentem Hilaire. Właśnie wtedy doświadczyłam olśnienia, iluminacji i to był pierwszy krok do pojęcia istoty ich tańca. "Le parc" to spektakl stworzony specjalnie dla Opery i w zasadzie - w żadnym innym zespole według mnie nie miałby racji bytu, jest praktycznie nie do zatańczenia przez inną grupę, nie mówiąc już o tym, że trudno mi sobie wyobrazić kogoś innego w rolach głównych, niż Hilaire i Guerin - są genialni, po obejrzeniu doświadczyłam prawdziwego wstrząsu.
No i jeszcze jedna rzecz - jak każdy sam zapewne wie, francuskie tancerki wyróżniają się dość mocno spośród innych, przynajmniej te najbardziej znane i podziwiane. Jak ostatnio zebrałam się do wyliczania zauważyłam, że największy odsetek spośród moich ulubionych tancerek stanowią właśnie Francuzki: Isabelle Guerin, Monique Loudieres, Aurelie Dupont, Marie Agnes-Gillot, Agnes Letestu i w zasadzie to jeszcze nie wszystkie, bo pominęłam te starszej daty. Wszystkie, które wymieniałam, chociaż się różnią, mają dużo cech wspólnych: przede wszystkie to tancerki bardzo silne, pewne siebie, dumne, eleganckie, na pewno żadnej z nich nie można nazwać mimozą ;) Właśnie te cechy bardzo sobie cenię, a wiążą się one pośrednio z powściągliwością, o której wcześniej już wspomniałam - to jest właśnie podstawowy składnik ich stylu, ich osobowości scenicznych. Jestem ostatnio coraz większą zwolenniczką tancerek, które stosują się do tych twardych reguł, bo przynosi to z czasem niesamowite efekty - ale to wcale nie jest takie proste do zaakceptowania, trzeba najpierw chcieć się w to "wgryźć", żeby dobrze zrozumieć ;)
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

[quote26="Ewa J."]Natomiast to, co widzimy na nagraniu jest efektem z góry założonego i przemyślanego celu - tancerze tak właśnie mają się tutaj prezentować. Już jakiś czas temu przekonałam się, że u nich nic nie dzieje się przez przypadek, taka jest po prostu"polityka" Opery i myślę, że w tym tkwi poniekąd ich siła (ale trzeba też zauważyć - stad też biorą się niektóre słabości)[/quote26]
Jakiś czas temu w tym temacie stwierdziłam, że w stylu francuskim czasami przeszkadza mi precyzja, ale z drugiej strony - właśnie w przypadku Don Kichota - to dopracowanie każdego ruchu daje bardzo fajny efekt, który cenię na równi z żywiołowością Rosjanek, a czasami - w zależności od nastroju - nawet bardziej ;). Na przykład w tym nagraniu - wprawdzie inny teatr, bo La Scala, ale również wystawiają wersję Nurejewa - moim zdaniem Osipova nie prezentuje się zbyt korzystnie - właśnie ta frywolność i żywiołowość zupełnie mi tu nie współgra (choć przyznam, że w pas de deux z ostatniego aktu podoba mi się bardziej niż z nagrań z rodzinnego teatru):
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=Fim39cLQnoM[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=NFP1WfqA_Hc[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=nLogzP6fQPU&feature=related[/URL]
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=TyIK-1jM_dI&feature=related[/URL]
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Tak, masz rację, to w dużym stopniu zależy od nastroju. Muszę przyznać, że ta sztywność francuskich zasad też często mnie przytłacza - myślę, że samych tancerzy nie mniej. Dlatego są takie spektakle, w których Opera Paryska nigdy nie będzie "powalać na kolana", jak np. "Don Kichot" właśnie, a z drugiej strony - nawet romantyczna "Giselle", również traktowana tam dosyć twardo i restrykcyjnie. Według mnie takie podejście odbiera temu spektaklowi jego najcenniejszą treść (ale zdaje mi się, że robią to właśnie w celu podtrzymania tradycji, dlatego nawet w wariacji Giselle są naleciałości rodem sprzed 100 lat, a dzisiaj, współcześnie, pewne rzeczy wypadałoby trochę "zmodernizować", odświeżyć). Cóż, taka już ich specyfika. Ale i tak bardzo się cieszę, że są różne zespoły o różnych tradycjach i np. nie chciałabym mieć tylko alternatywy w postaci francuskiej szkoły, ale tak samo nie chciałabym mieć tylko rosyjskich spektakli i rosyjskiego stylu. Wszystko razem się uzupełnia, współgra ze sobą, dlatego według mnie to dobrze, że jest tak duża różnorodność - gdyby jej nie było, nie mogłabym wyrobić sobie zdania na temat jakiegokolwiek wykonania, spektaklu, stwierdzić, które najbardziej mi się podoba i dlaczego.

A tutaj jeszcze pas de deux z "Don kichota" z Marie Agnes-Gillot i Jose Martinezem:
http://www.youtube.com/watch?v=DldvhBRhnB4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=iZaYN2K1Dn8

Myślę, że Marie-Agnes byłaby moją ulubioną paryską Kitri, ona ma odpowiednią siłę i temperament potrzebne do tej choreografii, niestety nie widziałam z nią żadnych nagrań z I, ani II aktu.

Co do poruszonego przez Ciebie tematu przy okazji Osipovej - nie wiem, może to stereotyp, ale wydaje mi się, że Rosjanki nie koniecznie dobrze się odnajdują we francuskim stylu i odwrotnie; Francuzki w rosyjskim. A twierdzę tak, bo pamiętam np. wypowiedzi Diany Vishnevej, która w Operze Paryskiej tańczyła właśnie "Don Kichota" Nuriejewa, a w La Scali jego "Śpiącą królewnę". Mówiła, że na początku w ogóle nie mogła się przestawić, przekonać do tego stylu, że dopiero jak wyszła na scenę poczuła się w tej choreografii trochę lepiej. Według mnie udało jej się przełamać, bo chociaż w "Don Kichocie" jej nie widziałam, to w "Śpiącej.." wypadła naprawdę rewelacyjnie - więc może rzeczywiście to trochę stereotyp, a może po prostu nie ma na to zasady, jak zawsze, wiadomo - zależy przede wszystkim od tancerza ;)
dede
Posty: 148
Rejestracja: pt lis 27, 2009 4:22 pm

Post autor: dede »

link do dokumentu krzysztofa kieślowskiego pt."siedem kobiet w różnym wieku"
http://www.youtube.com/watch?v=0r627ZGFiFc
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

tez ostatnio odkrylam :) tylko szkoda, ze takie to krotkie
miss ladybird
Posty: 22
Rejestracja: ndz gru 06, 2009 8:04 pm

Post autor: miss ladybird »

Podawałam już link do tego filmu, świetny.
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Mam pytanie natury bardziej technicznej, ale przy okazji zareklamuję kilka filmików (nie wiem jednak czy w odpowiednim temacie, może bardziej pasowałoby to do baletu Kirova? ale Vaganova to przecież jeszcze nie Kirov...)

W każdym razie w ostatnich tygodniach z niecierpliwością czekałam na pojawienie się jakiś fragmentów albo wzmianek z telewizji o koncercie dyplomowym Vaganovej i w końcu zauważyłam na profilu Mad'a trzy części występu w Maryjskim.
[URL=http://video.yahoo.com/watch/7729913/20582483]Pierwsza część[/URL]

W każdym razie w tym roku kończy szkołę niejaka Keenan Kampa, której jestem cichą wielbicielką. Może już ktoś coś o niej słyszał? Kocham ją nie tylko za taniec (wszystkich uczniów tej szkoły podziwiam za doskonale technicznie taniec), ale przede wszystkim podziwiam, że została "wyciągnięta" z Ameryki przez jakiegoś nauczyciela z Rosji do Petersburga, żeby tam się uczyć, bo zauważył jej ogromny talent. Uwielbiam oglądać jej wykonanie Korsarza i Gayanę, którą tańczyła na koncercie.
Problem w tym, patrząc na profilu tego użytkownika to przy trzech częściach dyplomu jest napisane, że trwają odpowiednio 33, 40 i 30 minut, a gdy się włączy te poszczególne filmiki to trwają nie więcej niż 15 minut. Wydaje mi się, że Mad po prostu wstawiał te długaśne filmy, a Yahoo nie odtwarza do końca całości. Może wy wiecie czy da się coś zrobić żeby obejrzeć wszystko?

Chociaż i tak mnie strasznie wkurza to, że dźwięk nie jest zsynchronizowany z obrazem :/
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

[URL=http://www.youtube.com/watch?v=hF6arHpymXg&feature=related]Nina Ananiashvili - Gamzatti 18 lat - w 3 min[/URL]
ODPOWIEDZ