Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
Wszystko fajnie tylko... to mimo wszystko 400 km :( OGROMNIE chcialbym uczyc sie w warszawskiej OSB ale (glupio to brzmi) mama po prostu mnie nie pusci i nie pozwoli zebym 'zmarnowal zycie na jakies glupie pląsy". Jedyna szansa to gdanska OSB ale tam z kolei sie nie dostane wiec bledne kolo sie zamyka... no i jeszcze pozostaje fakt ze to ostatni rok gimnazjum co wybitnie zmniejsza szanse na zgode mojej mamy na przeniesienie sie do szkoly baletowej... jak mam ja przekonac? jak wytlumaczyc ze nie moge jechac do Gdanska tylko koniecznie do Warszawy? i jakich argumentow uzyc aby uswiadomic ja ze rok bez OSB to rok stracony?
-
Porcelaine
- Posty: 130
- Rejestracja: pt kwie 25, 2008 7:40 pm
[quote:4400f45ff1]jak mam ja przekonac? jak wytlumaczyc ze nie moge jechac do Gdanska tylko koniecznie do Warszawy? [/quote:4400f45ff1]
Np. pokaż jej te swoje meda;e co zdobyłes z innych technik tańca i powiedz, że potrafisz dążyć do celu. Poza tym chyba zauwazy ile wysiłku w to wkładasz by się dostać do OSB.
[quote:4400f45ff1]i jakich argumentow uzyc aby uswiadomic ja ze rok bez OSB to rok stracony?[/quote:4400f45ff1]
NP. mój brat jak był w Twoim wieku miał niezłe skrzywienie kręgosłupa. I moja mama musiała 100zł na tydzień płacic, przez pół tora roku, na jakieś zabiegi u specjalisty. I rzeczywiście to pomogło, ale ile kosztowało. A sama moja mama powiedziała, że wielkim plusem OSB jest to, że ma sie ładną postawę ciała.
No i możesz jeszcze dodac, że ta szkoła rozwija kulturalnie młodzież :D
A mieszkanie w bursie jest podobno fajne (niestety nie mogłam tego doświadczyć, ale tak słyszałam od koleżanek).
Np. pokaż jej te swoje meda;e co zdobyłes z innych technik tańca i powiedz, że potrafisz dążyć do celu. Poza tym chyba zauwazy ile wysiłku w to wkładasz by się dostać do OSB.
[quote:4400f45ff1]i jakich argumentow uzyc aby uswiadomic ja ze rok bez OSB to rok stracony?[/quote:4400f45ff1]
NP. mój brat jak był w Twoim wieku miał niezłe skrzywienie kręgosłupa. I moja mama musiała 100zł na tydzień płacic, przez pół tora roku, na jakieś zabiegi u specjalisty. I rzeczywiście to pomogło, ale ile kosztowało. A sama moja mama powiedziała, że wielkim plusem OSB jest to, że ma sie ładną postawę ciała.
No i możesz jeszcze dodac, że ta szkoła rozwija kulturalnie młodzież :D
A mieszkanie w bursie jest podobno fajne (niestety nie mogłam tego doświadczyć, ale tak słyszałam od koleżanek).
Jak nie jest jak jest. Oczywiście dyrektorem artystyczny bo o to tu chodzi. I jak przekonywanie nie wystarczy.......trzeba zagrać na emocjach. Wzbudzić poczucie winy w rodzicach, przyprzeć do muru......jakich szantaż emocjonalny nie zaszkodzi...... wiem że to może trochę brutalne i radykalne ale bywa naprawdę skuteczne. Cel uświęca środki więc.......
Powodzenia w walce o wyższy cel jakim jest jest sztuka.
Powodzenia w walce o wyższy cel jakim jest jest sztuka.
Albo poprostu postawic przed faktem dokonanym. Typu zaczynam od wrzesnia i koniec, juz wszystko zalatwione. Wiem, ze w Twoim wieku to raczej nie mozliwe ale starszym osoba polecam.
Nie radze pisac maili. Zdecydowanie lepiej zadzwonic, np z telefonu komorkowego. Rozmowa bedzie kosztowala okolo 5 zł raczej nie wiecej. To nie jest duzy wydatek a znacznie lepsze wyjscie niz pisanie maili.
Co mozesz powiedziec w czasie rozmowy? Opisac swoja sytuacje, ile masz lat, od kiedy taczysz, jakie techniki, dlaczego chcesz isc do baletowki.
Nie radze pisac maili. Zdecydowanie lepiej zadzwonic, np z telefonu komorkowego. Rozmowa bedzie kosztowala okolo 5 zł raczej nie wiecej. To nie jest duzy wydatek a znacznie lepsze wyjscie niz pisanie maili.
Co mozesz powiedziec w czasie rozmowy? Opisac swoja sytuacje, ile masz lat, od kiedy taczysz, jakie techniki, dlaczego chcesz isc do baletowki.
[quote:96574fa221=".:Agga:."]Nie radze pisac maili. Zdecydowanie lepiej zadzwonic.[/quote:96574fa221]
Jeśli jesteś zupełnie anonimowy, nie słyszą Twojego głosu, uporu dużo łatwiej jest odmówić, "podciąć skrzydełka", kiedy zaś z nimi rozmawiasz przez tel, lub na żywo jest większ szansa, że potraktują Cię poważnie.
Sam stwierdź, czy łatwiej jest odmawiać w żywe oczy, czy anonimowo?
Jeśli jesteś zupełnie anonimowy, nie słyszą Twojego głosu, uporu dużo łatwiej jest odmówić, "podciąć skrzydełka", kiedy zaś z nimi rozmawiasz przez tel, lub na żywo jest większ szansa, że potraktują Cię poważnie.
Sam stwierdź, czy łatwiej jest odmawiać w żywe oczy, czy anonimowo?
Ok powiedzmy ze dyrektor wyrazi zgode na nauke od wrzesnia po rozmowie telefonicznej, wszystko bedzie zalatwione itp. i... mama sie nie zgodzi... to co wtedy? Odwolanie wszystkiego nie bedzie zbyt mile i fair w stosunku do kogos kto daje taka szanse... czyli postawienie przed faktem dokonanym nie wchodzi raczej w gre :/
Gdyby, gdyby, gdyby...
Tak się stało, czy gdybasz?
Nie ma co gdybać, trzeba działać! Na prawdę.
Bo zawsze znajdzie się jakieś wyjście...
Dlaczego mama miałaby się nie zgodzić, zobaczy ile już zrobiłeś, zrozumie, że Ci zależy...
Najlepsza będzie szczera rozmowa...
Każda mama, każdy rodzic chce, żeby jego dziecko było szczęśliwe.. Powiedz, że to da Ci szczęście, a i tak nie zaniedbasz nauki, jeśli to też mamę martwi...
Tak się stało, czy gdybasz?
Nie ma co gdybać, trzeba działać! Na prawdę.
Bo zawsze znajdzie się jakieś wyjście...
Dlaczego mama miałaby się nie zgodzić, zobaczy ile już zrobiłeś, zrozumie, że Ci zależy...
Najlepsza będzie szczera rozmowa...
Każda mama, każdy rodzic chce, żeby jego dziecko było szczęśliwe.. Powiedz, że to da Ci szczęście, a i tak nie zaniedbasz nauki, jeśli to też mamę martwi...