DIETA ODCHUDZAJĄCA
[quote:7429fd47d3="Joanna"] Z kolei sen w okolicach polnocy (wiec jak ktos pozniej chodzi spac, to jest pod tym katem dla niego niekorzystniej) tez ma wplyw na pare rzeczy, m.in. na wydzielanie hormonu wzrostu (somatotropiny).[/quote:7429fd47d3]
ech... będę musiała kłaść się wcześniej, bo września przestałam rosnąć :? 158 cm nadal się trzyma...
[size=7:7429fd47d3]a powinnam jeszcze urosnąć z 2 cm conajmniej =,=[/size:7429fd47d3]
ech... będę musiała kłaść się wcześniej, bo września przestałam rosnąć :? 158 cm nadal się trzyma...
[size=7:7429fd47d3]a powinnam jeszcze urosnąć z 2 cm conajmniej =,=[/size:7429fd47d3]
Uwaga!!!
Pojawił sie w niektórych aptekach i w internecie niebezpieczny chiński srodek na odchudzanie (12kg!), działa podobnie do amfetaminy, uzaleznia i ... moze spowodowac śmierć!
Czytajcie:
http://media.wp.pl/kat,12591,wid,8312575,wiadomosc.html?rfbawp=1147905192.802&ticaid=11a0a&_ticrsn=3
(dyskusja na forum e-figura) http://www.e-figura.pl/viewtopic.php?t=392&postdays=0&postorder=asc&start=0[/u]
Pojawił sie w niektórych aptekach i w internecie niebezpieczny chiński srodek na odchudzanie (12kg!), działa podobnie do amfetaminy, uzaleznia i ... moze spowodowac śmierć!
Czytajcie:
http://media.wp.pl/kat,12591,wid,8312575,wiadomosc.html?rfbawp=1147905192.802&ticaid=11a0a&_ticrsn=3
(dyskusja na forum e-figura) http://www.e-figura.pl/viewtopic.php?t=392&postdays=0&postorder=asc&start=0[/u]
Artykuł na onecie (ktoś jakiś czas temu o to pytał):
[quote:a35c9bf7ce]
[b:a35c9bf7ce]Im mniej śpisz, tym bardziej tyjesz[/b:a35c9bf7ce]
Kobiety sypiające najwyżej po pięć godzin na dobę przybierają na wadze średnio więcej niż te sypiające dłużej - poinformowano podczas międzynarodowej konferencji American Thoracic Society w San Diego.
Związek ilości snu i tendencji do przybierania na wadze ujawniono w badaniu 68 tys. 183 kobiet w średnim wieku, uczestniczących w Nurses Health Study (trwające od 30 lat wszechstronne badanie zdrowia Amerykanek). W 1986 r. zapytano je, po ile godzin najczęściej sypiają. Poproszono też, aby co dwa lata informowały o swojej wadze. Obserwacje trwały 16 lat; później opracowywano wyniki.
Na początku badania kobiety sypiające najwyżej pięć godzin na dobę ważyły przeciętnie prawie 2,5 kg więcej niż panie sypiające po siedem godzin.
W ciągu kolejnej dekady obserwacji kobiety niedosypiające przybrały średnio 0,72 kg więcej niż ich dłużej śpiące koleżanki.
"To wygląda na bardzo niewiele, trzeba jednak pamiętać, że to średnia. Niektóre panie przytyły o wiele więcej, a już nawet mała różnica wagi ciała może u pewnych osób zwiększyć ryzyko pojawienia się problemów ze zdrowiem, takich jak cukrzyca czy nadciśnienie" - podkreślił kierownik badań Sanjay Patel z Case Western Reserve University w Cleveland (USA).
Aby jak najpełniej wyjaśnić różnice w przybieraniu na wadze, naukowcy uwzględnili nawyki żywieniowe kobiet i to, czy one ćwiczą.
"Wcześniejsze badania wykazały, że już po kilku dniach ograniczenia snu hormony kontrolujące apetyt powodowały, że ludzie czuli się bardziej głodni" - przypomniał Patel. "Dlatego sądziliśmy, że kobiety niedosypiające mogą jeść więcej".
"W rzeczywistości one jedzą mniej. Można więc sądzić, że u kobiet mało sypiających za przybór wagi odpowiadają nie apetyt ani dieta" - dodał.
Naukowcy uznali też, że większej skłonności do przybierania na wadze pań niedosypiających nie można wyjaśnić brakiem aktywności fizycznej.
Badanie nie dało odpowiedzi, dlaczego ograniczenie snu zwiększa przyrost wagi - przyznał Patel. Jego zdaniem związek ten zasługuje na dalsze badania. Badacz sugerował, że ograniczenie snu może wpływać na liczbę kalorii spalanych w stanie spoczynku.[/quote:a35c9bf7ce]
[size=9:a35c9bf7ce][url]http://wiadomosci.onet.pl/1328036,16,item.html[/url][/size:a35c9bf7ce]
[quote:a35c9bf7ce]
[b:a35c9bf7ce]Im mniej śpisz, tym bardziej tyjesz[/b:a35c9bf7ce]
Kobiety sypiające najwyżej po pięć godzin na dobę przybierają na wadze średnio więcej niż te sypiające dłużej - poinformowano podczas międzynarodowej konferencji American Thoracic Society w San Diego.
Związek ilości snu i tendencji do przybierania na wadze ujawniono w badaniu 68 tys. 183 kobiet w średnim wieku, uczestniczących w Nurses Health Study (trwające od 30 lat wszechstronne badanie zdrowia Amerykanek). W 1986 r. zapytano je, po ile godzin najczęściej sypiają. Poproszono też, aby co dwa lata informowały o swojej wadze. Obserwacje trwały 16 lat; później opracowywano wyniki.
Na początku badania kobiety sypiające najwyżej pięć godzin na dobę ważyły przeciętnie prawie 2,5 kg więcej niż panie sypiające po siedem godzin.
W ciągu kolejnej dekady obserwacji kobiety niedosypiające przybrały średnio 0,72 kg więcej niż ich dłużej śpiące koleżanki.
"To wygląda na bardzo niewiele, trzeba jednak pamiętać, że to średnia. Niektóre panie przytyły o wiele więcej, a już nawet mała różnica wagi ciała może u pewnych osób zwiększyć ryzyko pojawienia się problemów ze zdrowiem, takich jak cukrzyca czy nadciśnienie" - podkreślił kierownik badań Sanjay Patel z Case Western Reserve University w Cleveland (USA).
Aby jak najpełniej wyjaśnić różnice w przybieraniu na wadze, naukowcy uwzględnili nawyki żywieniowe kobiet i to, czy one ćwiczą.
"Wcześniejsze badania wykazały, że już po kilku dniach ograniczenia snu hormony kontrolujące apetyt powodowały, że ludzie czuli się bardziej głodni" - przypomniał Patel. "Dlatego sądziliśmy, że kobiety niedosypiające mogą jeść więcej".
"W rzeczywistości one jedzą mniej. Można więc sądzić, że u kobiet mało sypiających za przybór wagi odpowiadają nie apetyt ani dieta" - dodał.
Naukowcy uznali też, że większej skłonności do przybierania na wadze pań niedosypiających nie można wyjaśnić brakiem aktywności fizycznej.
Badanie nie dało odpowiedzi, dlaczego ograniczenie snu zwiększa przyrost wagi - przyznał Patel. Jego zdaniem związek ten zasługuje na dalsze badania. Badacz sugerował, że ograniczenie snu może wpływać na liczbę kalorii spalanych w stanie spoczynku.[/quote:a35c9bf7ce]
[size=9:a35c9bf7ce][url]http://wiadomosci.onet.pl/1328036,16,item.html[/url][/size:a35c9bf7ce]
Tutu, nie wymyślaj.
Może i tak jest, ale tylko i wyłącznie z tego powodu, że jak się pocisz, to oznacza, że organizm pracuje, jest rozgrzany (zwiększona termogeneza), no i co za tym idzie spala energię. Innego związku nie ma.
Latem wielu ludzi chudnie przede wszystkim z powodu zmiany diety - chcąc nie chcąc, zjada się więcej warzyw i owoców, szczególnie w stanie surowym, a to ponieważ: po pierwsze są one teraz dostępne, a po drugie organizm sam się o nie prosi, nie toleruje już tylu tłustych i sytych potraw, na jakie mamy ochotę zimą. Spróbujcie np. w upale zjeść pieczeń czy coś w tym stylu - aż nie chcę się o tym myśleć, bo to po prostu w takich warunkach niestrawne ;)
Ponadto to, co napisałyście wcześniej - przebywanie na świeżym powietrzu, itd.
Oraz to, że organizm się przestawia na tryb letni - zimą magazynuje tkankę tłuszczową, która pełni funkcję izolacyjną i chroni przed utratą ciepła. W upale nie ma takiej potrzeby, potrzeba raczej wychłodzenia organizmu.
Natomiast zgodzę się z Odylią - dla osób, które w ciągu roku regularnie ćwiczą, wakację często są z kolei okresem, kiedy można trochę przybrać na wadze - właśnie z powodu znacznego zmniejszenia ilości i intensywności wysiłku fizycznego (a tak to już jest, że trudno jest zmienić swoje nawyki żwyienione + dochodzi do tego sytuacja, np. a tu lody, a tu coś tam). A propos lodam - poza początkowym chłodem, to na dłuższą metę nie chłodzą organizmu - mówię o tych z mleka (czy czego tam ;) ).
Może i tak jest, ale tylko i wyłącznie z tego powodu, że jak się pocisz, to oznacza, że organizm pracuje, jest rozgrzany (zwiększona termogeneza), no i co za tym idzie spala energię. Innego związku nie ma.
Latem wielu ludzi chudnie przede wszystkim z powodu zmiany diety - chcąc nie chcąc, zjada się więcej warzyw i owoców, szczególnie w stanie surowym, a to ponieważ: po pierwsze są one teraz dostępne, a po drugie organizm sam się o nie prosi, nie toleruje już tylu tłustych i sytych potraw, na jakie mamy ochotę zimą. Spróbujcie np. w upale zjeść pieczeń czy coś w tym stylu - aż nie chcę się o tym myśleć, bo to po prostu w takich warunkach niestrawne ;)
Ponadto to, co napisałyście wcześniej - przebywanie na świeżym powietrzu, itd.
Oraz to, że organizm się przestawia na tryb letni - zimą magazynuje tkankę tłuszczową, która pełni funkcję izolacyjną i chroni przed utratą ciepła. W upale nie ma takiej potrzeby, potrzeba raczej wychłodzenia organizmu.
Natomiast zgodzę się z Odylią - dla osób, które w ciągu roku regularnie ćwiczą, wakację często są z kolei okresem, kiedy można trochę przybrać na wadze - właśnie z powodu znacznego zmniejszenia ilości i intensywności wysiłku fizycznego (a tak to już jest, że trudno jest zmienić swoje nawyki żwyienione + dochodzi do tego sytuacja, np. a tu lody, a tu coś tam). A propos lodam - poza początkowym chłodem, to na dłuższą metę nie chłodzą organizmu - mówię o tych z mleka (czy czego tam ;) ).
-
Dancer in the rain
- Posty: 82
- Rejestracja: ndz cze 11, 2006 10:40 pm
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
tak.
ale polecam tylko wtedy kiedy masz po pierwsze za dużo pieniędzy (bo tabletki nie są tanie), a po drugie zdrowie konia, które dopiero możesz sobie zniszczyć owym specyfikiem.
dziewczyny, po co wam to? baletnica ma się wyróżniać tym jak tańczy, a nie jak wygląda. w tańcu wszyscy ludzie są Piękni...
ale polecam tylko wtedy kiedy masz po pierwsze za dużo pieniędzy (bo tabletki nie są tanie), a po drugie zdrowie konia, które dopiero możesz sobie zniszczyć owym specyfikiem.
dziewczyny, po co wam to? baletnica ma się wyróżniać tym jak tańczy, a nie jak wygląda. w tańcu wszyscy ludzie są Piękni...
Makova, ja się tylko pytałam, nie mam zamiaru pakować w siebie zadnych tabletek ani wspomagaczy odchudzania:)
noi oczywiscie nie polecam tego innym-po co sobie niszczyc zdrowie, organizm tylko dlatego, zeby byc chudziutkim...? moim zdaniem zupełnie to nie ma sensu. Ja już wolę być taka jaka jestem i nie katować się dietami czy głodówkami.
Ale ślicznie to powiedziałaś, że w tańcu wszyscy ludzie są piękni... :lol:
noi oczywiscie nie polecam tego innym-po co sobie niszczyc zdrowie, organizm tylko dlatego, zeby byc chudziutkim...? moim zdaniem zupełnie to nie ma sensu. Ja już wolę być taka jaka jestem i nie katować się dietami czy głodówkami.
Ale ślicznie to powiedziałaś, że w tańcu wszyscy ludzie są piękni... :lol: