Strona 15 z 17

: czw lut 21, 2008 4:47 pm
autor: Father
Co najmniej 50 co by lustra nie stłuc.

: sob lut 23, 2008 8:38 pm
autor: raisa
Father, chociaż rzadziej praktykuje się lustro i drążek na jednej ścianie.

: sob lut 23, 2008 8:48 pm
autor: Bajaderka
[quotedd]Co najmniej 50 co by lustra nie stłuc.[/quotedd]
Lustro trudno stłuc...chyba że sie nie wiem co robi...no przeciez grand battements nie robi się do lustra:D

: sob lut 23, 2008 8:51 pm
autor: nathaliye
ale ja sie zgadzam z raisa ze lustro po drugiej stronie jest wygodniejsze ale to juz kwestia przyzyczajenia

: sob lut 23, 2008 9:36 pm
autor: Father
Ale w mieszkaniu to będzie troche zaciasno na lustro po przeciwnej stronie. Poza tym jak drążek jest zablisko sciany to nie można się na nim wymykać.

: pn lut 25, 2008 12:45 am
autor: naomcia
50 cm ? chba zartujecie ? jak drazek sie mocuje to mocuje sie go do sciany ile wynosi ta przestrzen miedzy sciana a drazkiem ?
Help Help PLISSSSSSSS!!!!

: pn lut 25, 2008 5:08 am
autor: VisVersa
Father, no muszę wdać się w polemikę z Tobą :) Odnośnie lustra i odnośnie drążka nawet ;) Z tego co pamiętam, chyba, że się mylę, to Naomcia planowała w tym mieszkaniu salę/salkę ćwiczeń, więc nic nie stoi na przeszkodzie aby lustro umieścić w tej sali na ścianie przeciwleglej do ściany z drążkiem. Nie będzie po drodze tapczanu ani telewizora, więc baletnica będzie się mogła oglądać do woli.
Nawet gdyby drążek i lustro były na tej samej ścianie to w ramach ćwiczeń przy drążku nie wykonuje się takich gestów ani wyczynów, żeby konieczna była odległość 50cm- toż to marnotractwo przestrzeni, którą lepiej przeznaczyć na większy 'środek', bo powierzchni między drążkiem a ścianą się jakoś szczególnie nie wykorzystuje.
Co do tego wymyku to nie wiem czy to był żarcik (a ja mam kieski zapłon jeśli o to chodzi), ale drążek baletowy wydaje mi się za 'słaby' w sensie podparcia i wytrzymałości na tego typu rewolucje na nim i w ogóle nieodpowiedni z praktycznego punktu widzenia.
Szacując "na oko" wydaje mi się, że najczęściej znajduje się około 20, 20 parę, do 30 cm od ściany, ale nie mam super matematycznego oka i ręki za to nie dam, więc najlepiej kto tylko będzie miał teraz okazję- czyli klasykę, albo sesję zdjęciową ;)- to koniecznie z miarką lub chociaż ekierką pod pachą i na ratunek Naomci- chwalcie się co obadały(li)ście :) Pewnie co drążek to inna odległość, ale konkretne pomiary pomogą oszacować jakiś przedział odległości stosowanych w praktyce. Warto by chyba od razu zmierzyć dokładnie wysokość, na której mocowane są drążki. Chyba że jest jakaś ściśle określona norma, to przepraszam, nic mi o tym nie wiadomo.

: pn lut 25, 2008 9:53 am
autor: Father
Wpadłem na genialny pomysł. Drążek powinien miec regulację ustawienia odległości od sciany, w zakresie 10-70cm. Z punktu widzenia inż. mechanika to żaden problem. Będzie tylko droższy. Taki drążek może mieć jeszcze jedno bardzo praktyczne zastosowanie. Mianowicie, można na nim rozwiesić pranie.

: pn lut 25, 2008 1:18 pm
autor: Nemo
Ja mam właśnie ten problem z drążkiem, że z lenistwa wieszam na nim ciuchy po treningu i potem mam wymówkę, żeby nie ćwiczyć. A pranie też mi się zdarza wieszać.
Tylko czy taki regulowany drążek będzie wystarczająco stabilny?

: pn lut 25, 2008 1:32 pm
autor: VisVersa
Naprawdę nie problem ? :) Father, to myślę, że powinieneś wstrząsnąć światem baletowym i zreformować wszystkie drążki, w tańcu się tyle zmieniło na przestrzeni wieków a w drążku nic.
A do mieszkania takie cuś to poważnie prawdziwy skarb byłby, ja bym bardzo chciała, można poćwiczyć klasykę, zrobić wymyk i wysuszyć skarpetki :mrgreen:
Naomcia z takim drążkiem zabłyszczała by, że tak ładnie wykorzystała metraż i ma pomieszczenie wielofunkcyjne- a to salę do ćwiczeń, a to suszarnię z prawdziwego zdarzenia ;) Ale tak poważnie- czy z punktu widzenia inżyniera mechanika- takiemu składanemu drążkowi da się zapewnić niezbędną stabilność ?
edit: jejku, sorry, zawiesiłam się w otwartym oknie jak zawsze i nie wiedziałam że dubluję Nemo ;)