Niestety nie tańczę baletu bo w moim mieście nie ma żadnej szkoły ani warsztatów, ale za to tańczę taniec towarzyski i od niedawna zaczęłam uczęszczam a lekcje laitn jazzu. Balet od zawsze podobał mi się. Na zajęciach latin jazzu mamy podstawy tańca klasycznego, ale to nie to samo co tańczyć profesjonalnie. A uważam, ze każdy tancerz powinien mieć podstawy tańca klasycznego. Oj trochę odbiegłam od tematu, ale to mój pierwszy post, więc chciałam opowiedzieć coś więcej o związku miedzy mną a tańcem klasycznym, niestety wynosi 0, ale wiąże mnie miłość do tego tańca. A czy widać, czy jestem tancerka tańca towarzyskiego to wątpię. Chociaż może trochę po chodzie i często jak rozmawiam ze znajomymi to w miejscu przypominam sobie kroki, a i oczywiście bardzo dużo mówię o mojej pasji. W stylu ubierania raczej nie widać, że jestem tancerką, ubieram się zwyczajnie. Noszę różne tuniki, kolczyki własnej roboty

, jeansy trampki bądź balerinki.
A czy w pokoju mam coś z baletu ? Owszem, jedną rzecz rysunek baletnicy nakładająca pointy, który został narysowany przeze mnie . Planuję kupić sobie pointy i powiesić koło łózka, aby oglądać je i wyobrażać sobie jak tańczę i od czasu do czasu nałożyć je, aby poczuć się jak baletnica;) A i oczywiście po pokoju walają się moje buty do taca towarzyskiego.
Przepraszam za tak długi post i trochę niezwiązanym z tematem.
Pozdrawiam
