Ja spotykałam sie z formułą na zasadzie: "flamenco: tangos, sevillanas i wiele innych nazw, których aktualnie nie pamiętam", ale aż taką specjalistką od flamenco nie jestem, żeby się jakoś strasznie o to kłócić
Ja do tej listy miejsc dodałabym Grenadę...
Zdaję sobie sprawę, że zazwyczaj ludzie myślą, ze flamenco to taniec hiszpański i tańczy się go wszędzie. Dlatego dobrze by było, żeby chociaż tancerze wiedzieli i mogli w razie konieczności poprawiać
No i też mam nadzieję, że nie będzie flamenco w YCD - to dopiero byłaby szopka, a szkoda tak niszczyć ten taniec.