Maksim Woitiul (Wojtiul)
[quote:809abdb1f6="Kasia G"]...własnie mój mąz był tym fotografem :) kibicuje Maksowi...[/quote:809abdb1f6]
Pogratulować Kasiu wspólnoty zainteresowań i tolerancji w związku :wink:, to rzadkie, można jedynie pozazdrościć. U mnie nie jest tak idealnie, a moje muzy zawsze na cenzurowanym :?. Obojgu Państwu i "Waszemu" Maksowi - Wesołych Świąt!
Pogratulować Kasiu wspólnoty zainteresowań i tolerancji w związku :wink:, to rzadkie, można jedynie pozazdrościć. U mnie nie jest tak idealnie, a moje muzy zawsze na cenzurowanym :?. Obojgu Państwu i "Waszemu" Maksowi - Wesołych Świąt!
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quote:213e3c77bb="Kasia G"]... bilety po 90 zł.....[/quote:213e3c77bb]
Za spotkanie??? Słono każą sobie płacić panie Jowita i Olga. No, ale skoro to - jak piszą w swojej reklamie - "spotkanie z jednym z najlepszych tancerzy baletu na świecie"... http://zapraszamygosci.blogspot.com/2013/05/maksim-woitiul-na-wspolnym-popoudniu.html to pewnie nie zabraknie gości bez względu na cenę. Ja tymczasem pogratuluję organizatorom i bohaterowi spotkania dobrego samopoczucia :wink: w oczekiwaniu na podobną okazję u Ciebie Kasiu "przy deserze" na Starym Mieście - z pysznym :smile: domowym tortem, kompetentną gospodynią i za jedyne 15 zł. Nawet jeśli to będzie tylko spotkanie z którymś z najlepszych tancerzy baletu w Polsce.
Za spotkanie??? Słono każą sobie płacić panie Jowita i Olga. No, ale skoro to - jak piszą w swojej reklamie - "spotkanie z jednym z najlepszych tancerzy baletu na świecie"... http://zapraszamygosci.blogspot.com/2013/05/maksim-woitiul-na-wspolnym-popoudniu.html to pewnie nie zabraknie gości bez względu na cenę. Ja tymczasem pogratuluję organizatorom i bohaterowi spotkania dobrego samopoczucia :wink: w oczekiwaniu na podobną okazję u Ciebie Kasiu "przy deserze" na Starym Mieście - z pysznym :smile: domowym tortem, kompetentną gospodynią i za jedyne 15 zł. Nawet jeśli to będzie tylko spotkanie z którymś z najlepszych tancerzy baletu w Polsce.
Ali, postaram się, pod warunkiem, że ktoś przyjdzie na takie i kolejne spotkania, bo już byłam bliska zarzucenia pomysłu po tym jak na spotkanie z Aleksandrą Liashenko przyszło zaledwie kilka osób... :( ora po tym jak przeczytałam w internecie że "spotkania O operze przy deserze beznadziejne, kawałek ciasta malutki, to lepiej iśc do kina"....
Ja chętnie zrezygnuje z oplaty za spotkania (ciasto) bo nie w tym przecież rzecz, tylko w możliwości rozmowy z artystą.
Sądzę, że spotkanie w Żurnalu ma nieco bardziej ekskluzywny charakter i to własnie ma zachęcać określony typ uczestników (podobnie jak kluby kolacyjne). Jak to mówią - kazdy ma swój target - byle by się znalazło wystarczajaco duzo osób które kochają balet lub snobują się na niego na tyle, by przyjśc na to spotkanie, czego organizatorom życzę.
Ja chętnie zrezygnuje z oplaty za spotkania (ciasto) bo nie w tym przecież rzecz, tylko w możliwości rozmowy z artystą.
Sądzę, że spotkanie w Żurnalu ma nieco bardziej ekskluzywny charakter i to własnie ma zachęcać określony typ uczestników (podobnie jak kluby kolacyjne). Jak to mówią - kazdy ma swój target - byle by się znalazło wystarczajaco duzo osób które kochają balet lub snobują się na niego na tyle, by przyjśc na to spotkanie, czego organizatorom życzę.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Dla mnie 90 zł to jedzenie na dwa tygodnie, więc miłość do baletu ma niestety znaczenie drugorzędne wobec konieczności życiowych. Niemniej jednak to przecież dobrze, że takie rzeczy są organizowane.
Ech, ja się na operowy deser wybierałam trzy razy i za każdym razem zdarzenia losowe skutecznie mi to uniemożliwiały.
Ech, ja się na operowy deser wybierałam trzy razy i za każdym razem zdarzenia losowe skutecznie mi to uniemożliwiały.