Łódzka OSB
W ostatnich latach w łódzkiej szkole prym wiodą 3 nauczycielki .Pani Stanisławska ,pani Rydlewska i pani Jankowska .Reszta nauczycieli nie ma siły przebicia. Jak widać co roku na gali efekt marny :( jak wyżej pisałam powtarzający się repertuar tylko zmiana tańczących. Emilce życzę powodzenia :) i wytrwałości .
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:672891b729="Ali"]te rozmaite :wink: pampersy prasowo-telewizyjne już dostają prowincjonalnej histerii i robią z panny Emilii gwiazdę[/quote:672891b729]
Masz rację, zawsze paraliżują mnie takie tytuły. W tym wieku wszystko jest pod znakiem zapytania. Może się zmienić ciało, może być kontuzja, można zatracić to coś wraz z dojrzewaniem. Oczywiście nie chcę źle prorokować, bo Emilka jest cudownie subtelna i oby się wspaniale rozwinęła. Widząc jednak dramaty dziewczynek, które były bardo dobre w szkole, a potem zniknęły, (np. S.P.), boję takiej histerii. Osobiście wolę się zachwycać tancerzami już po szkole. W szkole lubię oglądać i mocno trzymać kciuki.
Natomiast artykuły i materiał są rzeczywiście trochę przerysowane. Po pierwsze czy paryska szkoła jest najlepsza? Myślę, ze najlepsza jes tw Petersburgu, chociaż osobiście wolałabym być ksztalcona w Paryżu. No i subtelność tej dziewczynki ma coś z baletu paryskiego. Ona kiedy mówi to tego nie widać, ale w tańcu zmienia się w coś bardzo delikatnego ale też świadomego, jest jakiś świat wewnętrzny w tym małym dziecku, który się udziela. Najciekawsze, że zawsze widziałąm ją w wariacjach bez polotu, którym ona nadawała jakiś czar.
Co do kadry nauczycielskiej z SB to szkoda, że mocno nie dopuszczają innych i tworza jaką klikę. Mamy teraz w Łodzi genialnego padagoga, jednego z lepszych w kraju - panią Lubę z TW, mamy świetnych choregorafów, gruntownie wykształconych, mamy dobrego pedagoga męskiego w TW. Jeżeli by osobom ze szkoły zależało na poziomie kształcenia, to zatrudniono by ich przynajmniej przy koncertach. Tymczasem jest jakaś zaborczość na zasadzie - wszystko zrobię sam. Szkoda, bo w każdej klasie jest przynajmniej jedna ciekawa osoba, nie liczac tych którzy nie rozwinęli skrzydeł być może z powodu słabego kształcenia. Szkoda, że nie wykorzystuje się nowo przyjezdnych pedagogów z TW w Łodzi.
Masz rację, zawsze paraliżują mnie takie tytuły. W tym wieku wszystko jest pod znakiem zapytania. Może się zmienić ciało, może być kontuzja, można zatracić to coś wraz z dojrzewaniem. Oczywiście nie chcę źle prorokować, bo Emilka jest cudownie subtelna i oby się wspaniale rozwinęła. Widząc jednak dramaty dziewczynek, które były bardo dobre w szkole, a potem zniknęły, (np. S.P.), boję takiej histerii. Osobiście wolę się zachwycać tancerzami już po szkole. W szkole lubię oglądać i mocno trzymać kciuki.
Natomiast artykuły i materiał są rzeczywiście trochę przerysowane. Po pierwsze czy paryska szkoła jest najlepsza? Myślę, ze najlepsza jes tw Petersburgu, chociaż osobiście wolałabym być ksztalcona w Paryżu. No i subtelność tej dziewczynki ma coś z baletu paryskiego. Ona kiedy mówi to tego nie widać, ale w tańcu zmienia się w coś bardzo delikatnego ale też świadomego, jest jakiś świat wewnętrzny w tym małym dziecku, który się udziela. Najciekawsze, że zawsze widziałąm ją w wariacjach bez polotu, którym ona nadawała jakiś czar.
Co do kadry nauczycielskiej z SB to szkoda, że mocno nie dopuszczają innych i tworza jaką klikę. Mamy teraz w Łodzi genialnego padagoga, jednego z lepszych w kraju - panią Lubę z TW, mamy świetnych choregorafów, gruntownie wykształconych, mamy dobrego pedagoga męskiego w TW. Jeżeli by osobom ze szkoły zależało na poziomie kształcenia, to zatrudniono by ich przynajmniej przy koncertach. Tymczasem jest jakaś zaborczość na zasadzie - wszystko zrobię sam. Szkoda, bo w każdej klasie jest przynajmniej jedna ciekawa osoba, nie liczac tych którzy nie rozwinęli skrzydeł być może z powodu słabego kształcenia. Szkoda, że nie wykorzystuje się nowo przyjezdnych pedagogów z TW w Łodzi.
W łódzkim Teatrze Muzycznym odbył się we wtorek X Koncert Galowy Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Feliksa Parnella w Łodzi. Na scenę tańca wkraczają utalentowani młodzi ludzie.
Tak opisuje Dziennik Łódzki . Promowane są trzy osoby a 2 w szczególności co było widać .Reszta układów daje dużo do myślenia .Problem polega na tym czy taki kiepski poziom uczniów czy kiepski dobrany repertuar . Poziom taneczny IX klasy nie został wykorzystany .Mam wrażenie że teraz dyrekcja słabo dba o dyplomantów bardziej lokuje w młodsze pokolenie
maluchy wypadły super są takie naturalne .Życzę maluchom wytrwałości i dotrwania do końca
Tak opisuje Dziennik Łódzki . Promowane są trzy osoby a 2 w szczególności co było widać .Reszta układów daje dużo do myślenia .Problem polega na tym czy taki kiepski poziom uczniów czy kiepski dobrany repertuar . Poziom taneczny IX klasy nie został wykorzystany .Mam wrażenie że teraz dyrekcja słabo dba o dyplomantów bardziej lokuje w młodsze pokolenie
Ale tak jest chyba w każdej szkole - promuje się kilku faworytów nauczycieli o najsilniejszej pozycji. Faworytów niekoniecznie obiektywnie najlepszych. Resztę się olewa, nie dbając o ich rozwój. Nie ma na to czasu, chęci? A potem dopiero życie zweryfikuje ich rzeczywistą wartość.
Oczywiście zrozumiałe jest, że szkoła ma inwestować w najzdolniejszych, ale trochę inaczej to powinno wyglądać. Zwłaszcza, że tu jest tyle czynników zewnętrznych, oprócz talentu - wzrost, dojrzewanie, kontuzje.
Nawet trochę współczuję takim szkolnym pupilkom. Rośnie ich ego, a potem są zagubieni, gdy po szkole nikt ich już nie hołubi.
Oczywiście zrozumiałe jest, że szkoła ma inwestować w najzdolniejszych, ale trochę inaczej to powinno wyglądać. Zwłaszcza, że tu jest tyle czynników zewnętrznych, oprócz talentu - wzrost, dojrzewanie, kontuzje.
Nawet trochę współczuję takim szkolnym pupilkom. Rośnie ich ego, a potem są zagubieni, gdy po szkole nikt ich już nie hołubi.
Egzamin do szkoły Baletowej w Łodzi
Witam, jestem mamą Sary, lat 7,5 która za kilka dni zdaje egzamin do łódzkiej szkoły baletowej. Byłyśmy na Dniu Otwartym i mała była zachwycona. Pani Dyrektor zaproponowała żebyśmy złożyły dokumenty do klasy III nauczania początkowego bo córka w czerwcu kończy II klasę w szkole podstawowej. Sra jest bardzo szczupła i rozciągnięta, chodzi na zajęcia akrobatyczne, ale nie jestem pewna czy jest uzdolniona tanecznie. Poza tym bardzo boję się egzaminu wstępnego, bo mała bardzo to przeżywa. Chodzimy teraz do Teatru Wielkiego na wszystkie opery:) Czy mogłabym jej jakoś pomóc przygotować się do tego egzaminu? Sara poszła do szkoły jako 6-latka i nie jestem pewna czy da sobie radę w III klasie biorąc pod uwagę, że będzie musiała sporo nadrobić. Może jednak klasa II? Będę wdzięczna za wszystkie informacje.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Ciężko cokolwiek podpowiedzieć, jeżeli nie zna się dziecka i nigdy nie widziało. Nikt tak nie oceni dziecka jak doświadczony pedagog - dlatego raczej bym zaufała pedagogom. Po egzaminach, jak przejdziecie je już pomyślnie, umówiłabym się na dłuższa rozmowę z dyrektorem, pedagogiem szkolnym, może nauczycielem tańca ? ? Niech Pani wtedy przedstawi wszystkie za i przeciw i razem podejmijcie jakąś decyzję.
Z tego co pamiętam, to Łódzka Szkoła Baletowa zawsze była bardzo ostrożna w przyjmowaniu dzieci do starszych klas. Zawsze też rozważnie podchodzono do dzieci, zwłaszcza gdy chodziło o nadrabianie itd. Dlatego decyzję próbowałabym podjąć b rozważnie w porozumieniu z pedagogami.
Z tego co pamiętam, to Łódzka Szkoła Baletowa zawsze była bardzo ostrożna w przyjmowaniu dzieci do starszych klas. Zawsze też rozważnie podchodzono do dzieci, zwłaszcza gdy chodziło o nadrabianie itd. Dlatego decyzję próbowałabym podjąć b rozważnie w porozumieniu z pedagogami.