Jak poderwać baletnicę?
-
Chiaranzana
- Posty: 349
- Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am
Wracając do tematu (nie dałam rady przebić się przez cały wątek
).
Podejrzewam, że z poznawaniem na ulicy i podrywaniem tancerek klasycznych, jest podobnie jak z np. tancerkami orientalnymi (oraz wieloma innymi tancerkami).
Po czym poznać na ulicy tancerkę orientalną? Rzadko chodzi "w charakterystyczny sposób". Jak ma chęć - to pobuja biodrami, ale nie musi. Owszem, może ładnie chodzić, drobnymi kroczkami, z palców, ale może też chodzić jak "chłoporobotnik po wypłacie". Czyli po chodzie poznać jej nie można. Podejrzewam, że z tancerkami klasycznymi jest podobnie.
Owszem, można podejrzeć jakiś strój połyskujący cekinami w przezroczystej torbie, woale, skrzydła w futerale, czy assayę w ręku, ale też nie zawsze. To samo dotyczy tancerek klasycznych: mogą nieść pointy w przezroczystej siatce, czy paczkę w futerale.
Czasem, idąc na występ, tancerka orientalna może mieć na sobie dżinsy i rozciągnięty sweter, torbę treningową oraz mocny makijaż (albo być bez makijażu, jeśli planuje pomalować się na miejscu). Pewnie tancerki klasyczne udając się na występ też się raczej z tłumu nie wyróżniają, ew. koczkiem i makijażem.
Można poznać tancerkę, gdy wchodzi do szkoły tańca orientalnego. Tancerkę klasyczną też można poznać w wejściu do szkoły baletowej. W innych miejscach pewność "tak, to jest tancerka" jest bardzo wątpliwej próby.
Łatwiej poznać tancerkę na występie. Bo wiadomo wtedy, że kto na scenie, ten tancerz/tancerka
W przypadku tańca orientalnego, można zrobić jej zdjęcie, potem rozpytać się, jak się nazywa ta tancerka, gdy się dowie nazwiska, szukać kontaktu z nią, wysłać kosz z kwiatami, etc. Im bardziej znana tancerka, tym większa szansa, że osoby "ze środowiska" będą ją znały. Oczywiście, nie gwarantuje to, że rzeczona tancerka będzie zainteresowana kontaktem z rzeczonym wielbicielem 
I chyba ta metoda jest najlepsza. Zachwycać się.
Pojawiła się jeszcze kwestia kasy... Cóż, w przypadku tancerek orientalnych, potrafią one sporo kasy wydać na kursy, warsztaty, stroje, etc. Aktywne tancerki rzadko mają czas na życie prywatne, bo ciągle są w rozjazdach (kursy/warsztaty/szkolenia/występy), są na próbach lub na występach, a wieczorami bywają tak zmęczone, że na nic, poza spaniem, nie mają siły. Czy przynoszą do domu dużo pieniędzy? Raczej nie.
I pewnie w przypadku tancerek klasycznych jest baaardzo podobnie.
Podejrzewam, że z poznawaniem na ulicy i podrywaniem tancerek klasycznych, jest podobnie jak z np. tancerkami orientalnymi (oraz wieloma innymi tancerkami).
Po czym poznać na ulicy tancerkę orientalną? Rzadko chodzi "w charakterystyczny sposób". Jak ma chęć - to pobuja biodrami, ale nie musi. Owszem, może ładnie chodzić, drobnymi kroczkami, z palców, ale może też chodzić jak "chłoporobotnik po wypłacie". Czyli po chodzie poznać jej nie można. Podejrzewam, że z tancerkami klasycznymi jest podobnie.
Owszem, można podejrzeć jakiś strój połyskujący cekinami w przezroczystej torbie, woale, skrzydła w futerale, czy assayę w ręku, ale też nie zawsze. To samo dotyczy tancerek klasycznych: mogą nieść pointy w przezroczystej siatce, czy paczkę w futerale.
Czasem, idąc na występ, tancerka orientalna może mieć na sobie dżinsy i rozciągnięty sweter, torbę treningową oraz mocny makijaż (albo być bez makijażu, jeśli planuje pomalować się na miejscu). Pewnie tancerki klasyczne udając się na występ też się raczej z tłumu nie wyróżniają, ew. koczkiem i makijażem.
Można poznać tancerkę, gdy wchodzi do szkoły tańca orientalnego. Tancerkę klasyczną też można poznać w wejściu do szkoły baletowej. W innych miejscach pewność "tak, to jest tancerka" jest bardzo wątpliwej próby.
Łatwiej poznać tancerkę na występie. Bo wiadomo wtedy, że kto na scenie, ten tancerz/tancerka
I chyba ta metoda jest najlepsza. Zachwycać się.
Pojawiła się jeszcze kwestia kasy... Cóż, w przypadku tancerek orientalnych, potrafią one sporo kasy wydać na kursy, warsztaty, stroje, etc. Aktywne tancerki rzadko mają czas na życie prywatne, bo ciągle są w rozjazdach (kursy/warsztaty/szkolenia/występy), są na próbach lub na występach, a wieczorami bywają tak zmęczone, że na nic, poza spaniem, nie mają siły. Czy przynoszą do domu dużo pieniędzy? Raczej nie.
I pewnie w przypadku tancerek klasycznych jest baaardzo podobnie.
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm
[bac]Ni[/bac], A po czym poznać na ulicy tancerkę ludową? Po długim warkoczu? Niekoniecznie. Może dopinać. Po elementach kwiatowych czy ludowych np na torbie, szaliku, sukience? Niewykluczone, ale też nie zawsze. Wydaje mi się, że trudno jest rozpoznać jakąkolwiek tancerkę. To tak samo jakby zapytać się "jak rozpoznać wokalistkę czy dentystkę na ulicy?". Więc pierwsze miejsce, gdzie należy zacząć szukać jest chyba teatr czy jakiekolwiek deski sceny i tam rozpocząć swe "łowy". 
[bd4]Shecharchoret[/bd4], toteż napisałam, że "i inne tancerki".
Wydaje mi się, że tylko nowicjuszki, zachwycone tym, że w ogóle tańczą i tym, co tańczą, mogą starać się jakoś wyróżniać z tłumu (i nie zawsze, i nie wszystkie). Ale osoby, które tańczą już trochę dłużej, zachowują się normalnie, jak normalny człowiek.
Wydaje mi się, że tylko nowicjuszki, zachwycone tym, że w ogóle tańczą i tym, co tańczą, mogą starać się jakoś wyróżniać z tłumu (i nie zawsze, i nie wszystkie). Ale osoby, które tańczą już trochę dłużej, zachowują się normalnie, jak normalny człowiek.
[quote6a="Ni"][b6a]Shecharchoret[/b6a], toteż napisałam, że "i inne tancerki".
Wydaje mi się, że tylko nowicjuszki, zachwycone tym, że w ogóle tańczą i tym, co tańczą, mogą starać się jakoś wyróżniać z tłumu (i nie zawsze, i nie wszystkie). Ale osoby, które tańczą już trochę dłużej, zachowują się normalnie, jak normalny człowiek.[/quote6a]
Chodziło mi raczej o pewne szczegóły anatomiczne, pewną specyficzną mechanikę ruchu, bo wiadomo że czasem zdarzy się że dziewczyna będzie szła częściowo przebrana, ale prawdopodobieństwo małe
Wydaje mi się, że tylko nowicjuszki, zachwycone tym, że w ogóle tańczą i tym, co tańczą, mogą starać się jakoś wyróżniać z tłumu (i nie zawsze, i nie wszystkie). Ale osoby, które tańczą już trochę dłużej, zachowują się normalnie, jak normalny człowiek.[/quote6a]
Chodziło mi raczej o pewne szczegóły anatomiczne, pewną specyficzną mechanikę ruchu, bo wiadomo że czasem zdarzy się że dziewczyna będzie szła częściowo przebrana, ale prawdopodobieństwo małe
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Toteż Ci mówimy z uporem maniaka, że nie zobaczysz szczegółów anatomicznych, a tym bardziej nie poznasz tancerki po ruchu, bo poza scena , zawsze mam wrazenia, że poruszaja się one czasem ciężej niz przeciętne dziewczyny (nie wiem sama skad to wynika, ale chód tancerki baletowej poza sceną jest zazwyczaj bardzo mało zgrabny (może ból???), no chyba ze sie stara i chce zwróci na siebie uwagę itd)