Nasz pierwszy wspolny projekt! (bylo: Nasi chlopcy tancza...
A czy Wy myślicie, że ja się nie boję? Ze się nie martwię? Że nie jestem przerażony, że nic nie umiem???
To całkowicie normalne. Każdy z nas jest w innej technice i właśnie o to chodzi by to ładnie połączyć. Układy będą robione pod nas , a nie tancerzy z Opery Paryskiej. :-)
Jestem mimo wszystko dobrej myśli...
:wink:
Sisi, nie musisz wynajmować sali, przecież w domu można poodsuwac troszkę meble, albo wyjść na ulicę. W końcu w tym czasie Poznań będzie tętnił tańcem!!! :-)
To całkowicie normalne. Każdy z nas jest w innej technice i właśnie o to chodzi by to ładnie połączyć. Układy będą robione pod nas , a nie tancerzy z Opery Paryskiej. :-)
Jestem mimo wszystko dobrej myśli...
:wink:
Sisi, nie musisz wynajmować sali, przecież w domu można poodsuwac troszkę meble, albo wyjść na ulicę. W końcu w tym czasie Poznań będzie tętnił tańcem!!! :-)
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
Pomysł libretta jest bardzo ok.ale tak sobie pomyślałam,że może byście zrobili zakończenie dwuznaczne(żeby nie wszystko było do końca jasne),moze kobieta była tylko złudzeniem???i na końcu się pojawi,zniknie,nie bedzie wiadomo co było naprawdę,więcej do myslenia dla widza.. No nie wiem.to pod wpływem muzyki z "Marzyciela".
Pozdrawiam Was serdecznie :)
Pozdrawiam Was serdecznie :)
no... warto sie nad tym zastanowic...
ja mam taki maly pomysl na swoje solo... koncza sie solowki i duet mezczyzn, gasnie swiatlo - 3 sek dla publicznosci zeby strawic co zobaczyli i dla ekipy na rozlozenie na podlodze materialu (na cala dlugosc sceny, czerwona, waski ok 1,5-2m, moze byc niedbale rozlozony). ja staje w ty czasie na srodku. spot na mnie. na poczatku przez sekundke jestem nieruchoma a potem jakby przestaje miec kontrole nad swoim cialem, robi sie miekkie, "rozpada sie", gnie itd, co mi daje prawie niezauwazalnie zejsc na podloge gdzie tancze dalej swoje solo uzywajac podlogi i materialu, tak, aby pokazac publicznoscie ze jestem ta, o ktora warto sie bic (jednoczesnie z mina jakbym w ogole nie miala pojecia ze ktos na mnie patrzy). jeszcze nie wiem jak to dokladnie bedzie ale jak za 2 tyg wroce do domu to bede miec troche miejsca i poimrowizuje to cos fajnego sie wymysli. no, to by bylo na tyle, jesli chodzi o moja tworczosc przystankowa ;) piszcie co o tym myslicie no i jakie macie pomysly na wasze sola!!
ja mam taki maly pomysl na swoje solo... koncza sie solowki i duet mezczyzn, gasnie swiatlo - 3 sek dla publicznosci zeby strawic co zobaczyli i dla ekipy na rozlozenie na podlodze materialu (na cala dlugosc sceny, czerwona, waski ok 1,5-2m, moze byc niedbale rozlozony). ja staje w ty czasie na srodku. spot na mnie. na poczatku przez sekundke jestem nieruchoma a potem jakby przestaje miec kontrole nad swoim cialem, robi sie miekkie, "rozpada sie", gnie itd, co mi daje prawie niezauwazalnie zejsc na podloge gdzie tancze dalej swoje solo uzywajac podlogi i materialu, tak, aby pokazac publicznoscie ze jestem ta, o ktora warto sie bic (jednoczesnie z mina jakbym w ogole nie miala pojecia ze ktos na mnie patrzy). jeszcze nie wiem jak to dokladnie bedzie ale jak za 2 tyg wroce do domu to bede miec troche miejsca i poimrowizuje to cos fajnego sie wymysli. no, to by bylo na tyle, jesli chodzi o moja tworczosc przystankowa ;) piszcie co o tym myslicie no i jakie macie pomysly na wasze sola!!
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
spoko, przeciez sie nie spieszy... ja nadal nie mam muzyki :( mam nadzieje ze w ciagu najblizszych kilku dni juz bede wiedziala na czym stoje...
kiedy wymyslam nowa choreografie zwykle rowniez zaczynam od muzyki, no chyba ze mam juz pomysl o czym to ma byc. wlaczam utwor ktory mnie jakos pociaga i improwizuje. po pewnym czasie juz mam mniej-wiecej koncepcje co chce robic i dopiero wtedy wymyslam fabule. chociaz oczywiscie to zalezy od danego przypadku...
kiedy wymyslam nowa choreografie zwykle rowniez zaczynam od muzyki, no chyba ze mam juz pomysl o czym to ma byc. wlaczam utwor ktory mnie jakos pociaga i improwizuje. po pewnym czasie juz mam mniej-wiecej koncepcje co chce robic i dopiero wtedy wymyslam fabule. chociaz oczywiscie to zalezy od danego przypadku...
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm