Co do improwizacji w domowym zaciszu i musicali... Ostatnio namiętnie zajęłam się pracą nad układami i piosenkami z "Cats" :D Nawet nieźle mi wychodzi, tylko do tego śpiewu... nie mam za dużych możliwości głosowych :D
Ja ćwicze układy z jezzowego albo ... sama nieraz układam swoje ... ostatnio nauczyłam się układu ze strony www.nike.com hehe ;)
Ja lubie poćwiczyć w domu ruchy w stylu hh ... a na sali oczywiście ćwiczę skoki :D
Ja mam takie "zboczenie zawodowe" ze jak przechodze obok lustra w przedpokoju zeby dojsc np do kuchni lub gdzies musze sobie potanczyc i zazwyczaj dojscie w wybrane miejsce zajmuje mi 3x wiecej czasu :D
nooo.... ja jak przechodze obok lustra w moim domu <takiego duzego ze cala siebie widac> to tez od razu robie jakies arabeski czy coś w tym stylu i patrze jak ti wyglada i poprawiam bledy... :)
niekiedy jak cwicze przed lustrem to wydaje mi sie, ze dobrze mi wychodzi i ze jest spoko, ale niekiedy uznaje, ze wszystko robie beznadziejnie.... nie wiem od czego to zalezy...
a ja wogóle narazie nie mam gdzie improwizować :cry: - za kase z dużego domu musimy wydać na produkcję cukierniczą i na mieszkanko w Ustce - tutaj są takie drogie :?