Podobno u Kasi na Pradze była transmisja "Jeziora łabędziego" z Moskwy. Byli znajomi, zachwyceni "białą" Svetlaną Zakharovą i zespołem, ale zdegustowani strasznie zachowawczą inscenizacją. Czyżby nikt nie oglądał?
było skoro forumowiczów, bo wszak wygrali bilety na transmisję na naszym forum. Zachowawcza inscenizacja? no cóż - wszak pochodzi z 1969 roku, odnowiona tylko (ze zmienionym zakończeniem) w 2001... zatem stylistyka lat 70tych jesli chodzi o inscenizację Mnie bardziej przeszkadzało jak Grigorowicz namieszał w akcie II czyli balowym, przenosząc na chwile akcję do umysłu (wyobraźni?) Zygfryda...