Strona 17 z 21

: pt lut 08, 2008 5:52 pm
autor: Cheryl
[quote:2a6bc92ab8]A takim offtopem to mam nadzieje, że moja żona będzie baletnicą - to byłoby spełnienie marzeń, bo baletnice są idealnym materiałem na partnerkę - ułożone i mające cel w życiu, zupełnie jak ja :mrgreen:[/quote:2a6bc92ab8]

I często nie obecne wieczorami w domu :(
To taki ułożony zawód wcale nie jest ;)

: pt lut 08, 2008 6:06 pm
autor: nathaliye
[quote:4e6999fb8d]A takim offtopem to mam nadzieje, że moja żona będzie baletnicą - to byłoby spełnienie marzeń, bo baletnice są idealnym materiałem na partnerkę - ułożone i mające cel w życiu, zupełnie jak ja [/quote:4e6999fb8d]

musialbys zarabiac za dwoje, Ty bys trzymal kase a zona by sie realizowala, zazdroszcze jej :D

: pt lut 08, 2008 6:11 pm
autor: groteska
[quote:459ceba9a3="turban13"]Może gdyby nie mój ojciec, rajstopki i ogólny PR poszedłbym na jakieś zajęcia. Ale gdyby mój ojciec wyczaił gdzie chodze to mógłbym się w domu nie pokazywać :roll:[/quote:459ceba9a3]
[quote:459ceba9a3="turban13"]Zaległości pewnie bym nie nadrobił ale to nie jedyny problem :? [vide mój ojciec].[/quote:459ceba9a3]
Polecam Ci film "Billy Elliot" ;)

A co do zaleglosci - tego nie mozesz wiedziec, czy bys nie nadrobil, skoro nie probowales ;) Z reszta nikt Ci zawodowym tancerzem zostawac nie karze, nie musisz isc do ogolnoksztalcacej baletowki (szkola "elitarna" jak ja wczesniej nazwales ^^ ), mozesz isc do prywatnej szkoly czy ogniska, tam z reguly nie maja az takich wymagan, jak w OSB. Przemysl sobie to wszystko, moze odnajdziesz w tym siebie ;)

[quote:459ceba9a3="turban13"]
A takim offtopem to mam nadzieje, że moja żona będzie baletnicą - to byłoby spełnienie marzeń, bo baletnice są idealnym materiałem na partnerkę - ułożone i mające cel w życiu, zupełnie jak ja :mrgreen:[/quote:459ceba9a3]
Brawa dla tego pana z turbanem!
:P:P

: pt lut 08, 2008 6:15 pm
autor: turban13
Phy, materialistki :P Ale pewnie - wkońcu tutaj moja rola - wspierać ukochaną w jej pasji, jeśli musiałaby jeździć wieczorami na występy to z chęcią bym ją oglądał, jeśli miałaby treningi odwoziłbym ją na nie.
Planuje mieć dobrze dochodowy zawód więc mogłaby spełniać się bez obaw o środki do życia [patrzcie jaka skromność :wink: ].
Ale mimo to byłbym szczęśliwy bo wole mieć prawdziwą ukochaną niż [przepraszam za wyrażenie] dred-dupe spod bloku, która nie wie co z życiem zrobić to puszcza się z drecholami. Później taka kończy po 40' z piątką dzieci i mężem na zasiłku, oglądając "gwiazdy tańczą na lodzie". Sory ale to nie dla mnie :wink:
edit// oglądałem Billy'ego Eliota pare razy :razz:

: pt lut 08, 2008 6:20 pm
autor: nathaliye
szkoda ze jestes mlodszy i tak daleko mieszkasz :sad:
:569: faceci, prosze brac przyklad z tego Pana

: pt lut 08, 2008 6:28 pm
autor: turban13
Dobra, jak już wychwaliłyście moją postawę to zajmijmy się tematem :P
Oprócz kobiet, wspominanego już wiele razy w tym wątku ogólnego piekna tej sztuki bardzo fajny jest ubiór taneczny.
Wiem, że to dość specyficzne ale strasznie podobają mi się te wszystkie podkolanówki [chyba fachowo się to getry nazywa], sneakersy, różnego rodzaju ocieplacze i inne fachowe rzeczy :D
Jak byłem mały to chętnie nosiłem baletki [czarne, skórzane] bo były bardzo wygodne i jakoś mi tak już został pociąg do strojów tanecznych xD.

Genialne są też rzeczy jakie tancerze robią ze swoimi ciałami: szpagaty, skoki, piruety bardzo działają na ludzi i w tej kwesti nie odstaje od ogółu. Nawet od pewnego czasu naszło mnie żeby samemu się czegoś nauczyć i już robie szpagat [jakieś 2 tyg. ćwiczeń w domowym zaciszu], teraz myśle nad czymś bardziej skomplikowanym np. przejścia w przód ale niestety nie jestem wstanie wstać z pozycji mostka :mrgreen:

: pt lut 08, 2008 6:30 pm
autor: nathaliye
nadajesz sie do tego, poszukaj jakiegos studia czy ogniska i tam sie mozesz realizowac w klasyce, nie trzeba od razu OSB

: pt lut 08, 2008 6:32 pm
autor: ~ balerinka ~
Właśnie, właśnie. Z takim zapałem.. Już, a przecież w Krk jest kilka szkółek ;-)

: pt lut 08, 2008 6:40 pm
autor: turban13
Ale jak już wspomniałem jest jeden DUŻY problem - mój ojciec, ale to jeszcze nie wszystko - chodze do takiej szkoły, że nie jestem fizycznie w stanie chodzić na jakieś pozalekcyjne zajecia, dojeżdżam do szkoły prawie 2h a jak wracam to kuje. W 3 klasie podstawówki postanowiłem, że pójdę do profilu niemieckiego i od tamtego czasu jestem zdeterminowany żeby osiągnąć cel- dlatego czuje taki pociąg do baletnic, czuje, że one muszą wyżec się tego samego co ja dla swojego celu :D
Może po gimnazjum coś znajdę - już dużo czasu nie zostało bo chodze do 3 klasy :wink: I jak już miałbym się gdzieś zapisać to tylko na samą klasykę bo jakies takie przesadnie liryczne i artystyczne sztuki mnie nie kręcą - aż tak wrażliwy to ja nie jestem :wink:

: pt lut 08, 2008 6:42 pm
autor: gonia
turban, ty lepiej nie mów, bo zaczniesz dostawać od nas propozycje matrymonialne :twisted: :D ;)