O wszystkim i niczym
Michael miał trudne dzieciństwo, ale byl tak silny, ze dawal sobie z tym rade. Byl wielkim krolem popu. Byl wspanialy nie tylko pod wzgledem muzyki, ale tez pod wzgledem tanca i wgl swojej osoby. Nie chce mowic, ze byl super, bo go nie znalam, ale nie moge powiedziec tez nic innego, jak to, ze był wspaniałym człowiekiem. Po prostu to było czuc, widac zreszta tez. No i słychac ;P
ja myślę że on miał źle poukładane w głowie nie przez domniemane molestowanie przez ojca ale głównie przez to jak go ludzie w ogóle traktowali od dziecka... w końcu od małego był sławny...
odkąd pamiętam zawsze były spekulacje na temat jego przeszłości jako dziecko, wybielania skóry, operacji plastycznych, stosunków rodzinnych, molestowania dzieci - Jackson to, Jackson tamto. całe jego życie się do niego ktoś przypier****ł, praktycznie o wszystko - dlatego ja się wcale nie dziwię że to się tak skończyło w końcu [po tylu latach!!], skoro tak bardzo się pogubił i żył właściwie we własnym świecie.
ja usłyszałam ostatnio w TVN24 takie stwierdzenie że Jackson był jak obcy, był tak traktowany przez wszystkich i zapewne - mimo że nie chciał [bo ja nigdy bym nie słyszała by w jakikolwiek sposób się wywyższał będąc sławnym] - to i tak sam się pewnie tak czuł jak jakiś nie z tego świata... i że dopiero teraz po śmierci odnalazł spokój, będąc właśnie w innym świecie.
odkąd pamiętam zawsze były spekulacje na temat jego przeszłości jako dziecko, wybielania skóry, operacji plastycznych, stosunków rodzinnych, molestowania dzieci - Jackson to, Jackson tamto. całe jego życie się do niego ktoś przypier****ł, praktycznie o wszystko - dlatego ja się wcale nie dziwię że to się tak skończyło w końcu [po tylu latach!!], skoro tak bardzo się pogubił i żył właściwie we własnym świecie.
ja usłyszałam ostatnio w TVN24 takie stwierdzenie że Jackson był jak obcy, był tak traktowany przez wszystkich i zapewne - mimo że nie chciał [bo ja nigdy bym nie słyszała by w jakikolwiek sposób się wywyższał będąc sławnym] - to i tak sam się pewnie tak czuł jak jakiś nie z tego świata... i że dopiero teraz po śmierci odnalazł spokój, będąc właśnie w innym świecie.